Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Jezioro w górach

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sro Sty 07, 2009 12:43 am

- Niekoniecznie - odpowiedziałam spokojnie. Igni rozpalał się do coraz wyższych temperatur. Woda nie zalewała go jednak, dzięki odbiciu magii pierścienia, jakie nadal na nim utrzymywałam. Igni zaczął spacerować, robiąc niewielkie okręgi i roztapiając lud pod swoimi stopami.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sro Sty 07, 2009 12:48 am

Dziewczyna klasnęła, a żywiołak ognia wpadł nagle do wody. Arc zaśmiała się cicho, widząc, że paruje mocno i niemal gaśnie.
-Teraz już tak-odparła rozbawiona. No cóż, w końcu nauczą chodzić ogień po wodzie. A nawet same się zaraz teo nauczą, wykorzystując wodę dla siebie.
Była ciekawa, co zrobi upadła.

+ 6 pd
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sro Sty 07, 2009 1:09 am

- Osz Ty. Jeszcze lekcji pływania z nim nie przerabiałam - żachnęłam się udawanym oburzeniem po czym roześmiałam cicho. Igni, owszem, początkowo lekko przygasł, lecz po chwili wyszedł na krę, jeszcze bardziej rozpalony. Lód pod jego stopami topniał szybko, więc żywiołak zaczął chodzić szybciej, zostawiając za sobą głęboki rów z wodą, który od jeziora dzieliła cienka tafla lodu. W pewnym momencie usłyszałyśmy trzask, nie zwiastujący niczego dobrego. Za Ignim zaczął pękać lód, a woda z chlupotem zaczęłam wpadać do jeziora. Gdy rysa dopadła ognika i wydawało się już, że Igni przepadł, wysłałam mocniejszy strumień energii do niego, a ten po prostu stanął na wodzie. Syczenie i wielkie kłęby pary wodnej prawie zasłoniły widok. Szczęściem Igni był tak rozpalony, że był mimo tego bardzo dobrze widoczny. Uśmiechnęłam się zadowolona.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sro Sty 07, 2009 1:15 am

Dziewczyna zaklaskała cicho. Bardzo, bardzo dobrze.
-To teraz my na wodę-stwierdziła poważnie i wstała z fotela, by podejść do brzegu.
-Gdy dojdziemy do Igniego, on zniknie, a my zaczniemy walkę na wodzie. To pomoże w koncentracji i będzie dość zabawne. Przecież nie chcemy wpaść do czarnego, lodowatego jeziora?-uśmiechnęła się nieco zadziornie.

+ 15 pd
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sro Sty 07, 2009 1:21 am

Spojrzałam na Arc jak na wariatkę.
- O nie. Nie zmusisz mnie do walki tam na lodzie. W dodatku roztopionym i kruchym. Zamarznę tam! - powiedziałam patrząc na płonącego Igniego i lód, a właściwie jego brak pod jego stopami. Szczelniej zawinęłam się kocem i zaprzeczyłam ponownie głową - Nie ma jakiegoś cieplejszego miejsca?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sro Sty 07, 2009 4:50 pm

Dziewczyna zaśmiała się dość zwłowieszczo.
-Jak nie chcesz po dobroci to będzie inaczej. Ale na razie faktycznie możemy poczekać na lepszą pogodę-uśmiechnęła się.
-Na razie znikam-posłała jej całusa i zniknęła.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sro Sty 07, 2009 8:49 pm

Westchnęłam cicho i machnęłam za nią ręką. Po chwili również i ja zniknęłam, zastanawiając się, gdzie Thomas mógł się zaszyć.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Nie Sty 11, 2009 11:37 pm

Pojawiła się z Korą przy brzegu już zamarzniętego jeziora. Niedobrze. Walka nie miała być na lodzie.
-Niech Igni rozpuści lód. To taka rozgrzewka treningu. Mamy walczyć na lodowatej wodzie-twierdziła upadła. W dłoni już dzierżyła katanę.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Nie Sty 11, 2009 11:45 pm

- A nie śmieszniej byłoby na lodzie? - spytałam przyglądając się Arc. Jednak wykonałam polecenie. W ułamku sekundy rozpaliłam Igniego w myślach jedynie już wypowiadając jego imię i po chwili ognisty pomocnik zaczął przechadzać się po lodzie, roztapiając lód pod swoimi stopami. Nic nie było już w stanie go zgasić, prócz mnie. Po kilku minutach pokrywa lodowa zmalała, stając się cienką warstwą lodu z pływającą po nim zimną, roztopioną wodą. Odwołałam Igniego i spojrzałam pytająco na Arc. W moich dłoniach pojawiły się moje opierane na przedramionach ostrza.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Nie Sty 11, 2009 11:53 pm

Upadła pstryknęła, a resztki lodu zatopiły się z nieprzyjemnym bulgotem, jakby topiły się ciała. Nie było przyjemnie. Czarna, lodowata woda, jezioro niewiadomo jak głębokie. Ciemność dookoła. I może dlatego właśnie Arc bez ostrzeżenie wepchnęła Korę na wodę. Nie było to miłe jezioro. Od brzegu do spadu w jeziorze było nie więcej niż 10 cm. Spad miał głębokość 5 m. Lepiej, żeby się nie zatopiła. Sama królowa biegła już lekko po wodzie wychodząc w głąb jeziora. Im głębiej, tym niebezpieczniej, a więc i ciekawiej. Gdy spojrzało się w dół, zaraz pod taflą wody mogłoby się wydawać, że coś pływa. A może naprawdę były tu jakieś ciała topielców?
W końcu upadła zatrzymała się, czekając na towarzyszkę treningu.

+10 pd
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Pon Sty 12, 2009 12:10 am

Nie wpadłam do wody. Naturalny odruch przy pchnięciu, chyli zwykłe wystawienie nogi w przód i lekki pochył wystarczyły by zachować równowagę. Spojrzałam na Arc
- Ty chyba zwariowałaś. Tam? - spojrzałam na wodę z niesmakiem - Zmoczę się, przewieje mnie, rozchoruje się i umrę. - powiedziałam ostrożnie wchodząc na wodę. - Makabra. - doszłam do Arc z obrzydzeniem patrząc na wodę - Zacznijmy w końcu to. Prędzej skończymy. - mruknęłam. Byłam gotowa odeprzeć jej ataki, gdyż pomimo narzekań zachowywałam czujność.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Pon Sty 12, 2009 12:19 am

Kącik ust upadłej uniósł się w złośliwym uśmiechu. Właśnie tu. Dość szybko znalazła się przy Korze, zostawiając na wodzie ciemne kręgi wody. Wystarczy osłabienie lub nieuwaga, i można się utopić. Nie znała jej broni, więc najpierw chciała ją po prostu wypróbować.
Dlatego też na razie stąpała lekko, niezbyt dbając o szybkie i groźne ataki. Cięła lekko i pewnie, lecz nie za stanowczo, by mogła sie obronić, a królowa oceni broń i jej zdolności, zalety i wady.
Tak więc wciąż lekko stawiała kroki na wodzie wokół Kory, a postacie białe i oślizgłe falowały tuż pod taflą wody, tylko czekając aż którejś noga się zamoczy. A wtedy biada.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Pon Sty 12, 2009 12:30 am

Nie przepadałam za topielcami. Brzydkie, oślizgłe i śmierdzące. Makabra. Cięcia Arc odbijałam lekko raz jednym, raz drugim ostrzem, obracając się wraz z upadłą. Wyprowadzałam również ataki naprzemiennie. Gdy lewą ręką się obroniłam i odbiłam cios Arc, prawą wymierzałam idealnie cięcie na drugi bok Arc. Upadła musiała się dobrze postarać, by nie zostać zranioną. Mimo, iż nie byłam tak doświadczona w walce to jednak swoją broń opanowałam na tyle dobrze, by stała się śmiertelnym narzędziem w moich rękach. Lata ćwiczeń się kłaniały. Nie lekceważyłam jednak przez to Arc. Doskonale wiedziałam, że upadla w każdej chwili mogła mnie pozbawić życia, więc zachowywałam cały cza czujność i ostrożność, delikatnie stąpając po wodzie, by i tam się nie znaleźć.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Pon Sty 12, 2009 12:46 am

Podobało jej się, że upadła tak sprawnie manerwuje obojgiem ostrzy, a co za tym idzie obie ręce sprawnie władają bronią. To było potrzebne.
Uśmiechnęła się, gdy dostrzegła błysk ostrza, kierującego się na jej bok. Mruknęła coś i jej palce zabłysły srebrem, a ona sama złapała ostrze pomiędzy nie. Wielce przydatna sztuczka, jednak wymaga dość sporego doświadczenia i nie raz kończyła się ostrymi przecięciami. Wykorzystała to, iż trzymała jedno z jej ostrzy i pewnie zaatakowała na wysokości jej klatki piersiowej. Teraz Kora choć przez chwilę będzie musiała odbijać jej cięcia jednym ostrzem, a nie dwoma. Topielcom widać podobało się, że walka zaczynała być coraz bardziej zażarta.
Królowa niemal dla zabawy zacisnęła palce na ostrzu jej broni, by szarpnąć mocno w dół i ciąć na wysokości szyi. Ot żeby straciła nieco równowagę.

+ 18 pd
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Pon Sty 12, 2009 1:06 am

Uśmiechnęłam się lekko. A niech i trzyma sobie jedno ostrze. Obie byłyśmy teraz unieruchomione w jednym miejscu, bez możliwości zbytniego poruszania się, a co za tym idzie możliwości wykonywania bardziej skomplikowanych ciosów. Utrzymywałam równowagę bez problemu, wolnym ostrzem parując, odbijając i zadając ciosy równie lekko jak przedtem. Co prawda, niektóre ruchy były teraz niemożliwe do wykonania, lecz i ten problem rozwiazałam, stosując uniki i odchyły. W pewnym momencie jednak szarpnęłam trzymanym przez Arc, co zapewne spowoduje mocniejsze uścisk lub całkowite puszczenie ostrza. W obu przypadkach jednak mocno pchnęłam miecz w Arc. Drugim starałam się wykonać cięcie od dołu po skosie, prosto w trzymającą pierwsze ostrze rękę upadłej.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Pon Sty 12, 2009 1:32 am

A upadła odbijała to spokojnie, wręcz dobrze się bawiąc. Kochała walkę wręcz, bez magii. Gdy Kora szarpnęła ostrzem, postanowiła się zabawić. Ściągnęła z całej siły ostrze w dół, zamaczając je w wodzie, która natychmiast zamarzła, unieruchamiając je. Topielce odsunęły się na chwile spłoszone i zawiedzione, że to nie ciało kogoś żywego. Upadła stanęła na ostrzu i odbiła się od niego, robiąc przewrót nad Korą. Będąc tuż nad jej głową, cięła w jej szyję, by zgrabnie wylądować za nią i ciąć w jej plecy. Kręgi wody wciąż jak na złość rozchodziły się spokojnie.
Gdy Kora uwolni swoje ostrze, królowa pewnie tnie na jej prawy bok, po czym schyli się i tnie pod jej kolanami. Skoro potrzeba im i trochę ruchu, w tą mroźną noc, to odetnie jej kosmyk włosów, który opadnie na wodę, szybko wciągnięty przez sine palce topielców.
Arc odbiegła nieco dalej, czekając aż Kora ruszy za nią.

+ 18 pd
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Pon Sty 12, 2009 1:48 am

Na moment puściłam miecz, by wykonać zgrabny unik przed kataną Arc. Uskoczyłam w bok, by po chwili wrócić i mocnym szarpnięciem uwolnić ostrze. Atak odbiłam drugim, szybko zmieniając chwyt na rękojeści i wykonując cięcie za ramieniem. Ciecie w nogi odbiłam pierwszym.
- Wara od mojej fryzury - mruknęłam dostrzegając upadający kosmyk własnych włosów. Najpierw Ramzes burzy mi fryzure, teraz Arc strzyże. Uh. Dopadłam upadłej w mgnieniu oka. Wykonałam podwójne cięcie po skosach z obu stron, po czym piruetem odskoczyłam na drugą stronę Arc, wykonując przy tym kolejne podwójne cięcie, tym razem z jednej strony na jej bok.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Pon Sty 12, 2009 6:05 pm

Upadła stwierdziła, że zabawa długą kataną jej wcale właściwie nie bawi. Broń była za długo i za łatwo parowało się ciosy. Dlateo też tę podrzuciła w górę, gdzie za ta zamieniła się w proch i rozwiała się, a dziewczyna zablokowała cięcie obu ostrzy swoimi sztyletami sai.
O tak, te były idealne do zabawy.
Zablokowała więc jej ostrza i skrzyżowała je ze sobą, samej to wykorzystując i przecinając jej szatę na wysokości klatki piersiowej. Uśmiechnęła się zaczepnie i szybko zrobiła obrót, po czym dźgnęła w jej bok. Sztylety były krótkie, więc teraz kontakt był jeszcze bardziej intensywny. Drobe i ładne sztylety, niezbyt nadające się do blokowania broni ciężkiej, wytrzymywały tylko dlatego, że dziewczyna nałożyła na nie zaklęcia wzmacniające. Tutaj było niemal czarno, gdyż blade trupy nie zdążyły jeszcze dopłynąc.

+ 15 pd
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Pon Sty 12, 2009 7:49 pm

Krótkie sztylety? W porządku. Teraz bez problemu utrzymam Arc na większą odległość. Chyba, że upadła będzie ryzykowała głębokie rany by mnie dosięgnąć. Co prawda rozcięła moją szatę na samym początku, konsekwencja chwilowego rozkojarzenia. Szybko jednak opanowałam się i ruszyłam na Arc z większą szybkością. Jedynie w ten sposób mogłam trzymać ją z dala od swojego ciała. Ostrza świszczały w powietrzu, gdy atakowałam królową, napierając na nią i nie pozwalając na jakikolwiek ruch w przeciwną stronę. Co jakiś czas wirowałam, ostrzami wykonując także młynek. Efekt można porównać z (współczesną nam) sokowirówką na dość wysokich obrotach. (^^)
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Pon Sty 12, 2009 8:31 pm

-Znikamy na chwilę-mruknęła, bezceremonialnie odbijając ataki i znikając wraz z nią.


+ 20 pd
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sro Sty 14, 2009 12:19 am

Pojawiła się ponownie z Korą, nie dając jej czasu na myślenie. Ba nie interesowała się, czy ta od razu zdoła ustać na wodzie. A tak, wodzie. Upadła chwilę wcześniej postarała się by lodu nie było. W dłoniach widniały sztylety sai. Dziewczyna nie dawała jej czasu na myślenie. Miała bronić się i atakować odruchowo, to miało być jej częścią.
Tak więc Arc nie czekała już na nic i ze stoickim spokojem na twarzy wymalowanym cięła na wysokości jej ramion po jednej i drugiej stronie ciała. Zrobiła obrót i wycelowała sai by wbić go w jej lewy bok. Kolejne kilka kroków i uników i już stała za nią, by ciąć wzdłuż kręgosłupa. Schylenie, podhaczenie nóg. Dziś jej nie da odpocząć.
Unik, przeskok, odskok znów atak z przodu, tym razem cięcie na wysokości twarzy.
Najwyżej ją oszpeci.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sro Sty 14, 2009 12:33 am

Spodziewałam się, że królowa zacznie atakować bez zapowiedzi, wstępów czy chwili na zapoznanie się z terenem. Odruchowo zablokowałam cięcia. Automatycznie niemalże. Natychmiast też wykonałam cięcie lewym ostrzem po skosie, zrobiłam unik piruetem przed jej ciosem w mój bok, kolejnym obrotem uniknęłam cięcia w kręgosłup, równocześnie zadając dwa równoległe cięcia na wysokości ramion. Podhaczenie także nie dało spodziewanych przez upadłą rezultatów, ponieważ zwyczajnie przeskoczyłam na jej drugą stronę, w powietrzu tnąc w jej ramiona. delikatnie wylądowałam za jej plecami wykonując dwa pojedyncze cięcia i blok ataku na twarz. Nie miałam zamiaru znów mieć szram w poprzek twarzy. Kolejnym obrotem przeskoczyłam na bok wykonując przy tym standardowe cięcia, jednym ostrzem poziomo, drugim lekko po skosie. Następnie, nadal wirując starałam się podciąć jej nogi. Miałam jednak nadzieję, że uskoczy i nie będziemy mieć królowej kuter-nogi. Mimo tego zaatakowałam i nie powstrzymałam rozpędzonych ostrzy. Obrotem wróciłam do postawy pionowej, gotowa odeprzeć każdy jej cios.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Czw Sty 15, 2009 7:11 pm

Upadła z zadowoleniem i lekkim wysiłkiem odbiła tak szybko zadane ciosy.
Uskakiwać przed cięciami wymierzonymi w nogi nie musiała. Z leniwą wręcz radością podskoczyła niewiele nad taflą wody i wylądowała lekko, od razu odbijając jej cięcia.
Cięła jeszcze parokrotnie na jej ramiona i klatkę piersiową, by w końcu z wyrazu nudy sprytnie ciąć na jej lewie ramię i tuż przed zmienić kierunek cięcia sztyletu. Dzięki temu jedno z ostrzy Kory utkwiło pomiędzy najdłuższym ostrzem sztyletu, a jedną z jego krótszych końcówek. Jednym pewnym szarpnięciem wyciągnęła jej jedno z ostrzy z ręki, łapiąc w swoją dłoń i tnąc drugim sztyletem na wysokości jej żeber. Jeden ze sztyletów sai zniknął, by królowa mogła swobodnie walczyć jej bronią. Tym razem Kora miała jedno ostrze a królowa dwa.
Chciała ją zmusić do pokazania umiejętności broni.

+ 20 pd
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Czw Sty 15, 2009 10:56 pm

Odchyłami w bok ledwo udało mi się uniknąć niespodziewanych cięć w ramiona. Odskoczyłam w tył unikając cięcia w żebra. Nie pozwoliłam jednak wyrwać sobie ostrza z ręki. Zacisnęłam mocniej dłoń na rękojeści i pociągnęłam, możliwe że zraniłam Arc. Szybki obrót i ponownie wprowadziłam ostrza w szybki młynek, atakując Arc serią szybkich cięć, zmuszając ją do cofania się.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Czw Sty 15, 2009 11:23 pm

Cofała się jedynie przez chwilę. Zranienia nie było, jedynie kawałek przeciętego materiału chybotał się na wietrze. Upadłą jednak zniecierpliwiła nieco taka zabawa. Zbiła jedno z ostrzy dziewczyny w dół i w ułamkach sekund złapała palcami za druie ostrze, swoim w drugiej ręce nacinając dość głęboko jej nadgarstek, zmuszając do puszczenia broni.
Skoro postanowiła, że jej tą broń odbierze, to tak właśnie będzie. Zmrużyła oczy, co mogło świadczyć o niewielkim poirytowaniu. Mimo iż był to trening i Kora miała na nim wypaść jak najlepiej, ona sama nie będzie tolerowała porażki i nieudanych akcji. A skoro Arc była nieco rozdrażniona, to i ataki będą bardziej agresywne i mniej pobłażliwe. Tak więc zrobiła młynek swoim sztyletem i jej ostrzem, ważąc je w dłoni. Pchnęła nagle tuż na wysokości żeber, wcale nie szczędząc siły. Następnie zrobiła szybki obrót by ciąć na skos od miednicy po barki. Niech się pobawi z jednym ostrzem. A jak i królowa będzie miała kaprys, to druga upadła będzie musiała poradzić sobie bez broni.

+ 7 pd
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   

Powrót do góry Go down
 
Jezioro w górach
Powrót do góry 
Strona 3 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Tereny pomiędzy królestwami :: Alabastrowe Góry-
Skocz do: