Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Martwa Oaza

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Shiboo
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 260
Age : 26
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 7:07 pm

Minęło trochę czasu nim pojawił się tutaj ostatni raz. Postanowił jednak odpocząć gdzieś gdzie będzie w spokoju mógł pomyśleć. Bez większego zastanowienia przywędrował na oazę. W końcu było to jedno z tych miejsc, w których mógł uspokoić skołatane myśli. Gdy tylko tu przybył, lepiej się poczuł. To miejsce jednak dobrze na niego wpływało. Spacerując spaloną ziemią, gdzieś w oddali ujrzał postać. Szedł w tamtym kierunku, więc spotkanie było nieuniknione, zresztą zawsze może przecież odejść. Zbliżając się zorientował się, iż nie znał tej kobiety.
Znalazł się teraz wystarczająco blisko by się przywitać. - Witaj, Nieznajoma. - powiedział, czekając na reakcję, ponieważ nie wiedział jeszcze czy dane mu będzie iść dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anahel
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 58
Registration date : 05/09/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 46

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 7:14 pm

Dziewczyna dostrzegła jego sylwetkę, gdy był w sporej odległości. Prawdopodobnie nie spostrzegłaby, że nadchodzi, gdyby nie woń krwi, która pulsowała przyjemnie w jego żyłach. Gdy podszedł bliżej, zawiesiła wzrok na jego twarzy, próbując zapamiętać każdą rysę jego twarzy. Znalazła sobie nową zabawę? Bardzo możliwe. Splotła ręce na biuście, co również nie należało do zbyt arystokratycznej postawy. Miała nadzieję, że nieznanemu jej mężczyźnie nie będzie to przeszkadzało. Potrzebowała chwili wytchnienia od przestrzegania etyki i tych okropnych nienagannych zachowań. Przyglądała mu się jeszcze chwilę w ciszy, po czym postanowiła się jednak odezwać.
-Witaj, Nieznajomy. Cóż Cię tu sprowadza?-zapytała, unosząc nieco brew w geście uprzejmego zainteresowania. No cóż, przynajmniej miał na tyle w sobie poczucia dobrego zachowania, że zagadnął kobietę. A to jej wcale nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie, zachęciło do kontynuowania konwersacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiboo
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 260
Age : 26
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 7:23 pm

- Cóż, to jedno z tych miejsc, w których w spokoju mogę pomyśleć. - odpowiedział. Nagle coś mu się przypomniało. Cholera, przecież nie założyłem maski! krzyknął na siebie w myślach, zastanawiając się jednak co zrobić. Postanowił mimo wszystko założyć ją z powrotem. Wyjął ją z pod płaszcza, dość szybko i zdecydowanie włożył ją z powrotem na twarz, nie odsłaniając tej części twarzy, która odkryta była pod włosami. - A Ciebie, co sprowadza w takie miejsce? - zapytał, bo rzadko kiedy kobiety zaglądały tutaj. - I pozwól, że zapytam jak się nazywasz? Mnie zwą Shiboo. - przedstawił się jako pierwszy, gdyż czasami warto było sprawić dobre wrażenie na początek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anahel
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 58
Registration date : 05/09/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 46

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 7:31 pm

Za późno. Zdążyła zapamiętać już każdą rysę jego twarzy, mając dokładny jej obraz w pamięci. Mimo wszystko jej usta uniosły się tylko w bladym uśmiechu, gdy nałożył na twarz maskę. Skoro tak, ona równie dobrze może udawać, że nigdy nie miała tej przyjemności poznania jego twarzy.
Sama była niemal pewna, że gdyby spotkał ją gdzieś w mieście, lub na jakimś bankiecie, o ile był kimś ważnym, nie rozpoznałby jej, póki melodyjny głos owej kobiety nie zwróciłby się ku jego osobie. No cóż, to było jej tylko na rękę.
-Mieszkam od niedawna w pobliskim mieście. Niekiedy jednak mam dość domowego spokoju i udaje się na dalekie wycieczki-wzruszyła delikatnie ramionami w geście bezradności, jak gdyby chciała mężczyźnie zasygnalizować, że to silniejsze od niej.
-Zwą mnie Anahel. Najczęściej właśnie tak-dodała jeszcze, posyłając mu swój uroczy uśmiech. Zwodnicze kobiety, niestety. Taka była ich natura.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiboo
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 260
Age : 26
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 7:40 pm

Jeśli nawet zapamiętała moją twarz, to i tak nic nie poradzę. pomyślał. Maskę założył właściwie odruchowo, gdyż zdejmował ją bardzo rzadko. Stał już dłuższą chwilę, więc postanowił mimo wszystko usiąść gdyż tak będzie mu wygodniej. Usiadł na przeciw Anahel, zachowując jednak odległość, która dzieliła ich na początku. - Ja natomiast głównie wędruję. Nie potrafię zagrzać sobie jednego miejsca. - powiedziawszy to oparł głowę o dłoń, tak jak robił to zawsze. Było mu tak wygodnie, więc nie przeszkadzało mu to, jeśli innym to się nie podoba. Wzrok skierował ku rozmówczyni. Był ciekaw rozwoju wydarzeń i czy ona w ogóle chce z nim rozmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anahel
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 58
Registration date : 05/09/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 46

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 7:46 pm

Skoro zakłócił już jej egzystowanie w ciszy, to czemu nie. Ponoć nic nie dzieje się bez przyczyny. Zwłaszcza, że akurat nie musiała grać idealnej szlachcianki, która nie powinna rozmawiać z nikim z niższych warstw. Co by na to jej rodzina powiedziała? I tak była czarną owcą plugawiącą rodzinę swoim okrucieństwem i charakterem godnym podłej żmii, a teraz jeszcze rozmawianie z obcymi i posyłanie im uśmiechów. Dziwne, że na myśl o rodzinie, tej żałosnej, nie mogącej nic jej zrobić rodzinie, miała ochotę śmiać im się drwiąco w twarz.
-Godne podziwu. Ja kocham wygodę, którą może mnie uraczyć świat. Podróżować lubię tylko od czasu do czasu. Zresztą takowego nie powinno mi zabraknąć, a i tak zdążyłam już zwiedzić kawałek tej planety-zauważyła spokojnie. Tym razem zapamięta każdą rysę i zmianę odcienia na jego masce. Gdzieś głęboko krążyły po jej głowie myśli, po co mu maska. Może się ukrywa i nie chce, by ktoś go rozpoznał? By ktokolwiek znał jego twarz? Nie byłby chyba jednak wtedy tak nieostrożny? Zwłaszcza, że właśnie pokazał swoją twarz wampirzycy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiboo
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 260
Age : 26
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 7:54 pm

- Mogę powiedzieć, że po części nie miałem innego wyboru i zacząłem podróżować. Jednak czasy zdążyły się zmienić, a ja przyzwyczaiłem się do ciągłych podróży. - nie mówił całkowicie otwarcie, bo uważał, że jeżeli ktoś kto z nim rozmawia chce się dowiedzieć czegoś więcej to zapyta. - Hm. Przepraszam za nagłe ukrycie twarzy, ale to już kwestia przyzwyczajenia. Minęło już tyle lat.. - wypadało w końcu przeprosić, szczególnie, że rozmawiał z kobietą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anahel
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 58
Registration date : 05/09/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 46

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 7:59 pm

Obserwowała go przez chwilę. Był dość przyjemnym towarzyszem do rozmów. Wędrować zapewne też przyzwyczaił się samotnie. Tu poniekąd go rozumiała. Sama Anahel nie znosiła gdy ktoś niepotrzebny plątał jej się pod nogami. Usiadła w końcu na jakimś kamieniu, leniwie przesuwając po nim palcem, opatulonym czarnym materiałem jej rękawiczki.
-Każdy ma jakieś przyzwyczajenia. Szkoda jednak, że tak przystojna twarz jest skrywana-odpowiedziała spokojnie, przenosząc na chwilę wzrok na maskę mężczyzny. Zaraz jednak odwróciła głowę, jeszcze raz lustrując okolicę złotymi tęczówkami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiboo
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 260
Age : 26
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 8:05 pm

- Cóż, kiedyś nie miałem już innego wyboru. Reakcje ludzkie na mój widok zawsze były negatywne. Uciekali przede mną, próbowali zabić lub odprawić jakieś chore egzorcyzmy. Ah, te stare czasy.. westchnął ironicznie. Przechylił teraz delikatnie głowę na bok i zaczął się dokładniej przyglądać rozmówczyni. Było w niej coś intrygującego, przyciągającego. Próbował tylko rozgryźć co to takiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anahel
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 58
Registration date : 05/09/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 46

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 8:46 pm

Zaśmiała się cicho, przysłaniając usta dłonią i przymykając przy tym złotawe oczy, które wydawały się być płynnym złotem lub miodem płynące. Po chwili jednak uspokoiła się i posłała mu życzliwie spojrzenie.
-Jesteś demonem, że wywoływałeś takie reakcje? To zabawne, ludzie są tacy pocieszni. I głupi w dodatku. Ale niektórzy smakują całkiem nieźle-znów zaśmiała się cicho. Co ją tak bawiło? Ciężko powiedzieć. Anahel miała własne poczucie humoru jak i estetyki. Zapewne też jego to nie bawiło. Dopiero gdy o tym pomyślała, przestała się śmiać.
-Wybacz. Niekiedy nie wiem co to stosowne zachowanie-stwierdziła przepraszającym tonem, drgającym dalej jednak niejakim rozbawieniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiboo
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 260
Age : 26
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 8:54 pm

- Tak, ludzie są głupi.. Lecz nie wiem jak smakują, nie próbowałem. - również zaśmiał się cicho, lecz krótko. - Można powiedzieć, że jestem demonem, lecz nie tylko dlatego takie reakcje miały miejsce. - zaczął mówić tajemniczym tonem, robiąc to nawet nie do końca świadomie. - Twoje zachowanie nie było strasznie niestosowne. - odpowiedział już trochę życzliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anahel
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 58
Registration date : 05/09/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 46

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 9:09 pm

Dziewczyna przechyliła głowę uśmiechając się nieznacznie. Jej płynne złoto w tęczówkach również zdawało mienić się i błyszczeć niemożliwie.
-Maniery nakazały przeprosić. Szczerze mówiąc, mało mnie obchodzi, czy to było niestosowne-stwierdziła z uprzejmym uśmiechem. Zawsze była szczera aż do bólu, jeśli nie musiała kogoś grać. Jak to przystało na zapatrzoną w swoje sprawy szlachciankę i bardzo pewną siebie wampirzycę. Była nieco dziecinna i zawsze uciekała się do brata w razie problemów, jednak czemu by miała być obrzydliwie miła dla kogoś, kogo nie znała?
-Zrobiłeś ludziom krzywdę? Długo Cię tak ścigają?-ah. Rozbudził w niej tą dziecięcą ciekawość. A więc postanowiła uraczyć dziś kogoś przyjemniejszą stroną swego charakteru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiboo
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 260
Age : 26
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 9:14 pm

Shi, mimo wszystko lubił szczere osoby. Przesadna wręcz szczerość była dla niego zabawna.
- Hm, krzywdę? Ja tak tego nie postrzegam, ale to długa opowieść, bo wiąże się właściwie z całą moją historią. Nie wiem, więc czy opowiadać, gdyż nie chciałbym Cię zanudzić. - powiedział, bo nigdy nie lubił mówić, nie będąc słuchanym w ogóle lub tylko częściowo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anahel
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 58
Registration date : 05/09/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 46

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 9:26 pm

Dziewczyna otworzyła nieco szerzej swoje ślepka. Ona miałaby nie słuchać? Jeśli poświęcała już komuś uwagę, to całkowitą, zwłaszcza, że owa osoba miała coś ciekawego do powiedzenia. Dlatego oparła teraz małą główkę na bladej dłoni i uniosła kącik ust w zaczepnym uśmiechu.
-Zostaniesz wysłuchany z uwagą. O ile chcesz strzępić na mnie swego języka, Panie-ton głosu również był nieco zaczepny. Jego krew tak ładnie pachniała, że z chęcią posiedzi jeszcze trochę w jego towarzystwie. Zwłaszcza, że nie denerwował jej swoją osobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiboo
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 260
Age : 26
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 9:43 pm

- No dobrze, choć ostrzegam. To może być nudne.. - zażartował, lekko kpiącym tonem.
- Ale do rzeczy.. Pochodzę ze Starożytnego Cesarstwa Japonii, które z map zniknęło kilkanaście wieków temu, więc bardzo możliwe, że nigdy o nim nie słyszałaś. Ale.. Byłem człowiekiem. Od dziecka trenowałem walkę bronią białą i podobno miałem talent, więc gdy dojrzałem udało mi się wstąpić do narodowej armii. Walczyłem kilka lat o dobro ojczyzny, lecz w końcu mi się to znudziło. Wtedy wstąpiłem w kręgi zabójców, asasynów. Gdy planowałem już skończyć powoli karierę, dostałem zlecenie zabicie jednego z magów. Ten właśnie wiedział o tym, niestety. W dniu planowanego zabójstwa przechytrzył mnie, przeklinając i zrzucając w otchłań piekieł. Tam miałem do wyboru umrzeć, albo walczyć po ich stronie, oddając swą duszę. Pewnie łatwo domyślić się co wybrałem. Tak więc, kolejne lata mijały na walkach. Niedługo potem natrafiłem na równego sobie. I tak się składa, że oboje zadaliśmy sobie śmiertelne ciosy i skonaliśmy na polu bitwy. - powiedział i się wyprostował. - O, ta blizna jest po tamtej ranie. - odsłonił płaszcz i wskazał na największą ranę na torsie. - Później natomiast odrodziłem się już jako demon. Takich jak ja zwano odrodzonymi demonami. - wrócił teraz do poprzedniej pozycji, opierając głowę o dłoń. - Resztę, częściowo znasz. Ludzie próbowali mnie zabić, lub uciekali. Po jakimś stuleciu, zdecydowałem się na samotny tryb życia. Niedługo potem trafiłem tu, do tej krainy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anahel
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 58
Registration date : 05/09/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 46

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 9:47 pm

Znów ciszę przerwał jej srebrzysty śmiech. Oczywiście, gdy Shiboo skończył już mówić. Jakże wychowana dama śmiałaby mu przerwać? Słuchała z uwagą, niektóre fakty kojarząc z opowieści rodziny inne ze swego życia i pogłosek jakich się nasłuchała od czasów narodzenia.
-Jakże przyjemna i kolorowa historia-stwierdziła tonem zuchwałym, nie szczędząc w nim nutek drwiny. Drwiny dla życia i jego kolei. Cóż, niby nie miało ciała ani ducha, po prostu było czasem w którym nasz organizm żyje, a jednak płatało figle, o wykonaniu których Anahel mogła tylko pomarzyć.
-Moje życie w porównaniu z twoim jest niezwykle szare, mój drogi-powiedziała nieco zawiedziona, lub tylko sprawiała takie pozory.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiboo
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 260
Age : 26
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 9:55 pm

Śmiech lekko go zaskoczył, ale nie odczuł niechęci do dalszego otwarcia się. W końcu przeżył te kilkaset lat i przyzwyczaił się do wielu sytuacji, w tym również takich. Nie miał żadnych powodów by zaprzestać otwierania się.
- To Twoje zdanie, a mi niestety trudno jest to ocenić, gdyż Twej historii nie znam. - mówił dość ciekawskim tonem, chcąc jakby ją zachęcić do opowiadania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anahel
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 58
Registration date : 05/09/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 46

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 10:01 pm

Spojrzała na niego z grymasem obojętności, bawiąc się kosmykiem swoich długich włosów. W oczach czaił się błysk oceny. Był warty tego, by powiedzieć cokolwiek o sobie? Zawsze może zmienić nieco wersję, lub po prostu uciąć niejakie fakty. Chociażby taki, że jest szlachcianką.
-Urodziłam się ponad 400 lat temu. Pochodzę z dość znanego wampirzego rodu. Żyłam większość czasu ze swym bratem, który w końcu stwierdził, że potrzebuję rozrywki i nowych pojemników z krwią do opróżniania, więc kupił mi posiadłość w pobliskim mieście. Jak widzisz więc, moje życie nie jest ciekawe. Mało tego, jest zupełnie przeciętne-odparła niezrażona. Im bardziej będzie uchodziła za zwykłą, może nieco pyskatą dziewczynę, tym lepiej. Swoją profesję, stanowisko w rodzinie i niezwykłe zamiłowanie do pięknych osobników płci przeciwnej zachowa dla siebie. Mimo wszystko właśnie przez to ostatnie, żałowała nieco, że założył maskę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiboo
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 260
Age : 26
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 10:09 pm

Dla niego nie wydawało się to mimo wszystko zupełnie przecięte, bo pochodzenie ze znanego rodu to już coś.
- Znany ród? Hm. Szlachcianka? - zapytał, mimo iż jej wygląd na to nie wskazywał, wiedział przecież, że pozory czasami mylą. Nadeszła już właściwie noc, księżyc schował się za chmurami. Z niewyjaśnionych przyczyn zaczęło mu się trochę źle oddychać przez maskę, a że mimo wszystko był istotą żywą, no może pół-żywą, to nie mógł sobie pozwolić na chociażby osłabienie swego organizmu. I tak już widziała moją twarz.. pomyślał przełamując opory przed ponownym okazaniem twarzy dopiero co poznanej, Anahel. W końcu jednak prawą ręką zdjął maskę, nie odsłaniając tej części zakrytej przez włosy. Na razie przynajmniej..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anahel
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 58
Registration date : 05/09/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 46

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 10:24 pm

Jej białe ząbki błysnęły w drapieżnym uśmiechu, gdy zdjął maskę. O pełnio szczęścia! Nadejdziesz? Brakowało jej jeszcze, by dobrowolnie oddał jej swoją krew. Co z tego, że wczoraj jadła. Piła? Zapolowała dla zabawy? Oh, niedobra Anahel.
-Ja? Szlachcianką? Żeby nią być trzeba mieć maniery i wpływy-stwierdziła spokojnie. Właściwie to mu nie odpowiedziała. Czy stwierdziła że nie ma takowych? Nic bardziej mylnego. Miała jedno i drugie. Czyżby jednak znów bawiła się jedzeniem? A czy mężczyzna miał się takowym stać? To się okaże. Co mu szkodzi. Sam opowiadał, że już nie raz zginął. Mógłby odstąpić nieco swej krwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiboo
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 260
Age : 26
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 10:32 pm

Gdy wyszczerzyła kły, i on się uśmiechnął ukazując swoje, różniące się nieznacznie wielkością od tych wampirzych. Teraz nawet zaczesał do tyłu włosy i odsłonił swą twarz, ukazując płonące wręcz czerwienią oczy. - Ale nie zaprzeczyłaś. Czyżbyś coś ukrywała? - czując, że Anahel mija się trochę z prawdą odpowiedział po raz kolejny swym ulubionym tajemniczym tonem. Nie wiedział do końca dlaczego lubi mówić, ale najczęściej skutkowało to większą ciekawością ze strony rozmówcy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anahel
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 58
Registration date : 05/09/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 46

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 10:39 pm

Rusz się jeszcze trochę, a twoja krew będzie przyjemniej buzowała w żyłach pomyślała z drwiną. A wtedy i jej oczy zapłoną tak pięknym szkarłatem. Była pewna, że wtedy jej porcelanowa buźka przybierze wręcz koci wyraz, a białe zęby będą obnażone w figlarnym uśmiechu sadystycznej kokietki.
Póki co jednak, dziewczyna uśmiechała się dość kpiąco, wpatrując się w niego złotawymi oczyma.
-Czy nie potwierdzanie oraz nie zaprzeczanie czemuś to ukrywanie czegokolwiek?-w jej głośnie zabrzmiało rozbawienie jak i drwina. Cóż za absurdalne myślenie. Jego tajemniczy ton również ją bawił, choć zaprzeczyć nie mogła, brzmiał przyjemnie. Grymas zadowolenia pojawił się również, gdy odgarnął z twarzy ciemne kosmyki. O tak, piękno ceniła nade wszystko. Brakowało jeszcze tylko krwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiboo
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 260
Age : 26
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 10:48 pm

Odwzajemnił równie drwiący uśmiech, szczerząc swe ząbki bardziej. Widział coraz większe zainteresowanie swą krwią. Przecież utrata niewielkiej ilości krwi nie wpłynęła by na niego, więc nie miał powodów by się przed tym bronić, ale wolał jednak trochę podrażnić Anahel. - Cóż to za błysk w Twych oczach, hm? Czyżby wampirek był głodny? - zapytał sarkastycznie i kpiąco. Cóż, Shi, nie posiadał swych kłów na darmo. Również zrobić z nich użytek, gdyż kilka razy w swym życiu miał okazję wgryźć się w szyje, lecz nie powiedział o tym. Można było jedynie ujrzeć w jego oczach, które zapłonęły czerwienią jeszcze mocniej, że i on potrafi zrobić użytek z ząbków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anahel
Szlachcic
avatar

Liczba postów : 58
Registration date : 05/09/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 46

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 11:00 pm

Parsknęła drwiąco i wstała szybko. Nie bywałe, że mogła w tym umieścić tyle gracji. No cóż, w końcu była jednak arystokratą, manipulującą głową rodu wampirzego, do którego należała. Mała żmija w pięknej skórze. Jej oczy jednak wciąż błyszczały złotem, a nie szkarłatem.
-Niczego nowego nie odkryłeś, drogi Panie. Ja zawsze jestem głodna-zaśmiała się drwiąco, patrząc prosto w jego oczy. Nie dla niej tak żałosne próby prowokacji. Zwłaszcza, gdy mówił prawdę. Była głodna i wielce rozbawiona tym, że to zauważył. Szkoda, że tak późno. Czego jednak mogła wymagać od niego?
-Jednak twoje oczy błyszczą czerwienią, nie moje. Ktoś nie potrafi się powstrzymać, czy próbuje nastraszyć kruchą damę?-prychnęła rozbawiona. I po co on ciągnie tą grę? Koniecznie chce, by słodka Anahel niczym zjawa zjawiła się tuż koło niego, by owionąć jego szyję ciepłym oddechem i omamić zapachem słodkich perfum? A wystarczy tylko jego słowo. Małe przyzwolenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vallorth
Szaman
Szaman
avatar

Liczba postów : 220
Age : 25
Registration date : 24/08/2009
Zwierzęta : 80

Karta postaci
Srebrniki: 9

PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   Nie Wrz 06, 2009 11:05 pm

Pojawił się i usiadł koło pnia. Wdychał słodkie opary które tak lubił.
- Ahh nie ma to jak czyste powietrze - Brał duże oddechy jak by chciał jak najwięcej oparów się nawdychać.
- Takich inhalacji trzeba demonowi częściej. - Powiedział błogo upojony zapachem siarki.
Odłamał kawałek drewna i zaczął sobie w nim rzeźbić małym podręcznym nożykiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Martwa Oaza   

Powrót do góry Go down
 
Martwa Oaza
Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Dolina zagubionych dusz-
Skocz do: