Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Wyprawa do Słodkiego Królestwa

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Nie Kwi 12, 2009 4:35 pm

Wszyscy śmiałkowie przeszli już przez czarodziejską bramę i oto znaleźli się w miejscu na skraju lasu, skąd widać było królewski zamek. Pogoda piękna, wszystko wokół kwitło tysiącami barw. Grupka, gdy już pozachwycała się widokami, skierowała się na ścieżkę wiodącą do zamku.
Po kilku chwilach dotarli do bramy strzeżonej przez rosłego wartownika. Widać było, że swoją robotę traktuje poważnie. Zmierzył wzrokiem przybyłe osoby.
- Czego chcecie? - zapytał twardym głosem.
Gdy wszystko zostało wytłumaczone, a wszystkie pytania otrzymały odpowiedź, strażnik przepuścił was. Po zapukaniu do drzwi wejściowych zostały one niemal natychmiast otwarte przez wysuszonego staruszka, który bez słowa zaprowadził was do sali, gdzie siedział król.
- Dziękuję, że zechcieliście przybyć - oznajmił, gdy wszyscy zajęli miejsca przy długim stole. - Jak rozumiem, mój problem jest wam znany, a wasze przybycie jest równoznaczne ze zgodą na podjęcie misji. Dlatego nie będę wam długo truł, a tylko zaproszę na poczęstunek. Jestem do waszej dyspozycji, jeśli macie jakiekolwiek pytania - powiedział i usiadł na czele stołu, a do sali zaczęto wnosić rozmaite potrawy w ilości mogącej nasycić małe wojsko.


Kolejność pisania ustali się, gdy wszyscy napiszą po jednym poście. Proponuję wam też wyznaczyć jakiegoś przywódcę.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Nie Kwi 12, 2009 5:04 pm

Nie, na niej widok zdecydowanie nie robił wrażenia. W końcu miała słodkości na co dzień i to we własnej sypialni, więc przywykła. Jedynie kwiatki przywołały na jej twarz nieco zamglony uśmiech, co spowodowane było tym, że dziewczyna od zawsze miała do nich słabość.
Strażnik zrobił na niej dobre wrażenie. Taka właśnie powinna być postawa prawdziwego stróża, od którego zależy bezpieczeństwo w zamku. A król? Wydawał się być dość "luźny", zważywszy na to, iż powiedział, że 'nie będzie truł'.
Obok niej lekko stąpał szary wilk, Puca, który grzecznie jak pies trzymał się jej nogi, choć rozglądał się uważnie, jak na zwierzę byłej obserwatorki przystało. Tylko raz się nieco zjeżył, gdy wprost na niego wyskoczył jakiś mikroskopijny dworski piesek, który przywitał go dzikim jazgotem, jednak natychmiast odbiegł z cichym popiskiwaniem, gdy Puca zaprezentował mu zestaw kłów.
Usiadła przy stole i rozejrzała się po potrawach, z żalem stwierdzając, że nie dostrzega nigdzie swoich ukochanych czekoladek z miętowym nadzieniem. A może po prostu była zbyt zamyślona, by je dostrzec?
Sięgnęła więc po swoisty rodzaj koreczków, w których występowały czarne oliwki i uraczyła się nimi. Po degustacji spojrzała na króla z nikłym zainteresowaniem. Nie owijał w bawełnę, tylko przechodził do konkretów, co jej się spodobało. W końcu czas jest cenny, nawet dla tych, którzy mają całą wieczność.
- Jak dokładnie wygląda... - Na moment zamilkła, chcąc rozważyć czy słowo 'cel' będzie odpowiednie'. - Owo... zwierzątko, które mamy odnaleźć i gdzie było ostatnio widziane? - spytała. - A także... Czy jest dostępne coś, co mogłoby mieć na sobie jego zapach? - dodała, przypominając sobie, że jej wilk na pewno chętnie poszpera.


Ostatnio zmieniony przez Illya dnia Pon Kwi 13, 2009 10:44 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Nie Kwi 12, 2009 6:50 pm

Rozejrzała sie po sali. Nie ma co mówić, jej wystrój zrobił na nieprzyzwyczajonej do jakichkolwiek luksusów Ais niezłe wrażenie. Z lekkim obrzydzeniem za to spojrzała ona na wszelkiego rodzaju słodkości, na szczęście na jednym z półmisków dostrzegła śliczne zielone jabłko, które też zaraz znalazło się w jej rece.
Upadła zdziwiła się jednak gdy usłyszała, jakim słownictwem posługuje się król. Mimo, że ze szlachtą nie nie miał zbyt wiele powiązańspodziewała się usłyszeć coś zupełnie innego. Jednak to, że od razu przeszedł do sedna było jej na rękę. Z ciekawością słuchała zadawanych przez Wampirzycę pytań, które z chęcią sama by zadała. Od wilka jednak starała się trzymać z daleka, gdyż od dawna już nie przepadała za psami, a co jeszcze za ich dzikszymi przodkami. Ugryzła jabłko i z niecierpliwością czekała na odpowiedź króla, gdyż miała ochotę jak naj szybciej rozpocząć zadanie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Nie Kwi 12, 2009 9:21 pm

Słodkości obejrzałam, ale obyło się bez zachwytów. Do nieba to im daleko... Z łobuzerkim uśmieszkiem słuchałam przesłuchania strażnika. Chwała Bogu kto inny odpowiadał na pytania. I dobrze, wolałam milczeć i słuchać. Wilka towarzyszącego wampirzycy wolałam zignorować.
-Chcielibyśmy jeszcze wiedzieć co takiego jada owo zwierzątko, co lubi, a czego się boi?-dołączyłam do pytań Illyi. Zajęłam jedno z krzeseł blisko króla skacząć wzrokiem po twarzach tu obecnych i obserwując. Może kto porwał zwierzaka? A jak nie to się go wytropi. Kolejny uśmiech wpełzł na moje wargi.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Pon Kwi 13, 2009 2:35 pm

Upadła zerkała co jakiś czas to tu, to tam, oceniając owe różnobarwne smakowitości. Na szczęście nie potrzebowała słodyczy do życia, więc i u niej obyło się bez większego zachwycania się. Póki co, wolała zostać na uboczu, to znaczy nie zabierać głosu jeśli nie ma takiej potrzeby. Była przekonana, że Ill i Taya poradzą sobie z konwersacją z tutejszym władcą.
Zajęła miejsce obok Aisaki i przyjżała się poczęstunkowi na stole. Było tutaj kilka dań godnych jej uwagi, ale póki co nie czuła aż tak doskwierającego głodu, by się rzucić na cokolwiek.
Oczywiście dokładnie chciała się przysłuchać odpowiedzi na pytania wampirzycy. Jeśli władca opisałby dokładnie wygląd owego zwierzątka, Rin z pewnością byłaby w stanie wyobrazić sobie ową istotkę, a nawet naszkicować jej wygląd. To z pewnością by się przydało... chyba, że mężczyzna, z którym rozmawiały, miał jakiś element, na którym widniał ten "potworek".
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Wto Kwi 14, 2009 3:38 pm

[Olewamy Marvellousa, czy chcecie na niego czekać?]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Wto Kwi 14, 2009 8:16 pm

//wątpię, czy się szybko pojawi...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Wto Kwi 14, 2009 8:17 pm

[ Olewamy, najwyżej dojdzie spóźniony ;< ]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Wto Kwi 14, 2009 8:44 pm

[O-kej.]

Król spojrzał zdziwiony na przybyłych, którzy nie jedli. Gardzili jego kuchnią? To znaczy, kuchnią jego najlepszego kucharza? Nie byli głodni? Ale któż by się oparł takim pysznościom! I nie, nie myślał o słodkościach, na stole było przecież mnóstwo innych "normalnych" potraw. Westchnął w duchu, dając tym osobom po minusiku. Natomiast na jedzących spojrzał życzliwie. Upił łyk wina i odchrząknął.
- Jest biały, puchaty i słodziutki - roztkliwił się władca. - A widziano go ostatnio, choć to było dobrych kilkanaście dni temu, w okolicy lasu. Króliczek lubi świeże marchewki, sałatę i nasze pyszne herbatniki - odpowiedział, a nad następną odpowiedzią zastanowił głęboko. Odwrócił się do lokaja.
- Proszę przyprowadzić Lukrecję - powiedział i wrócił wzrokiem do przybyszy. - Moja córka powinna mieć jakieś przedmioty, które mogłyby mieć zapach zwierzątka. Zapytamy jej - uśmiechnął się dobrodusznie. - A na razie, zapraszam jeszcze raz do posiłku. Chwilę zajmie przyprowadzenie mojej małej panienki - zaśmiał się, po czym zaczął nabierać na talerz po trosze wszystkiego. Zaczął jeść zupełnie nie jak kulturalny władca, ale raczej wygłodzony prostak, ale można mu to wybaczyć. Rządzi dobrze, ludzie go lubią, więc taką wadę może mieć
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Wto Kwi 14, 2009 8:52 pm

-Zanim skosztujemy potraw czy mogłybyśmy prosić o wyposażenie nas zarówno w marchewki, jak i sałatę oraz herbatniki? Gdy go odnajdziemy będziemy musiały czymś karmić zanim odprowadzimy do Waszej Wysokości.-zauważyłam rozsądnie. Brak manier władcy przy stole ani przez chwilę nie wpłynął na mój ton głosu czy też mimikę twarzy, na której ciągle gościł lekki uśmieszek. Na moim talerzu szybko wylądowało po trochu "normalnych" potraw i zajęłam się jedzeniem. Gdy skończyłam podziękowałam skinieniem głowy i odsunęłam się od stółu, znów zajmując się obserwacją królewskiego towarzystwa.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Wto Kwi 14, 2009 8:53 pm

Spojrzała z nieżle ukrywanym obrzydzeniem na to, co robił król. Zjadła jabłko i sięgnęła po następne, nie mogąc się powstrzymać. Słysząc opis zwierzęcie zaśmiała się w duchu, bo wyobrażałą sobie coś większego... i ładniejszego. Zdecydowanie nie gustowała w tego rodzaju pupilkach. Zaczęłą sobie wyobrażać jego właścicielkę i nie ukrywając była pewna, ze będzie to jakaś słodziutka dziewczyneczka, w rózowej sukience.
Upadła postanowiła jednak zaczekać na królewnę, nie odzywając się i w pełni ufając węchowi wilka.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Czw Kwi 16, 2009 8:16 am

Zaledwie powstrzymała się przed zamruganiem pełnym niedowierzania. W porę jednak przypomniała sobie, że już nie na takie osobistości zdarzało jej się "wpadać" podczas najróżniejszych podróży.
Podobnie jak król sięgnęła po wino. Ponoć wykonywanie tych samych czynności otwiera ludzi na siebie. Gdy zaczął jeść, zaczęła i ona - z tą różnicą, że korzystała ze sztućców i nie zapominała o jakichkolwiek zasadach obowiązujących podczas jedzenia przy stole królewskim.
- Może są jakieś zawołania, słowa, które mogłyby go zwabić? - spytała. Miała w zwyczaju zdobywać wszelkie możliwe informacje, gdyż nigdy nie wiadomo co może się przydać. Już chciała zapytać o możliwość nabycia specjałów, jakie lubił królik lecz ubiegła ją Taya.
Dziewczyna westchnęła. Starość nie radość - traci powoli refleks.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Czw Kwi 16, 2009 5:10 pm

Zakryła usta dłonią, aby powstrzymać uporczywy chichot, który ledwie hamowała. W końcu jednak opanowała się starając się zachować powagę i patrząc na króla z rozbawieniem. Dawno nie widziała nikogo, kto mógłby mieć taki apetyt. No cóż, są różni ludzie.
Jednak teraz postanowiła już coś zjeść, żeby go nie urazić. Nałożyła sobie coś ciepłego i kilka owoców, po czym zaczęła kulturalnie jeść. Zastanawiała się, o co jeszcze mogłyby wypytać tutejszego władcę. Przez jej głowę przeszła myśl, czy nie spytać, gdzie zwierzątko lubiło przebywać. Jednak zdała sobie sprawę, że nie warto. Na pewno dobrze go pilnowano i trzymano z dala od miejsc, w których mógłby się zgubić.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Sob Kwi 18, 2009 11:53 am

Król niechętnie przerwał posiłek, by zastanowić się nad odpowiedzią na pytanie wampirzycy. Podrapał się po brodzie, by w końcu wzruszyć ramionami.
- Nie wiem, ale jestem pewien, że moja córka wam odpowie na wszystkie szczegółowe pytania - odparł i spojrzał na drzwi, jakby królewna miała już wejść. I faktycznie, po krótkiej chwili przestąpiła ona próg sali. Ku zdziwieniu zgromadzonych tu śmiałków nie była ona wcale taka słodka. Nastoletnia dziewoja ubrana całkiem normalnie, o szczerym i wesołym spojrzeniu. Dygnęła wdzięcznie i usiadła po prawicy ojca, uśmiechając się przyjaźnie.
- Państwo chcieli coś wiedzieć o mojej zgubie, tak? - zapytała dźwięcznym głosem. Władca natomiast przywołał do siebie kelnera czającego się gdzieś z boku. Nakazał mu przygotowanie prowiantu dla gości, jak i dla królika. Po tym wrócił do jedzenia. W końcu on tu już jest zbędny, jego córka przejmie odpowiadanie na pytania.


Illya: +6pd
Rin: +3pd
Taya: +6pd
Aisaki: +3pd
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Sob Kwi 18, 2009 1:35 pm

Szybko zjadła to, co sobie wcześniej nałożyła i przyjrzała się dziewczynie, która pochwili weszła. W porównaniu z królem naprawdę wyglądała o wiele normalniej... skinęła jej głową w geście powitania. Poczuła, że suszy ją w gardle, więc napiła się wody ze szklanki, która stała obok jej tależa. Spojrzała na swoich towarzyszy. Cóż, może w końcu i ona o coś zapyta. Uśmiechnęła się radośnie i oparła głowę na łokciach. Może ten gest nie uchodził za szczyt elegancji, ale tak było jej wygodniej.
- Czy zwierzątko już wcześniej się gubiło?- skierowała to pytanie oczywiście do owej dziewczyny. Jak wnioskowała z wcześniejszego rozkazu króla, miała na imię Lukrecja. Możliwe, że jeśli odpowie twierdząco, to mogłyby zacząć poszukiwania tam, gdzie najczęściej odnajdywano ową zgubę.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Sob Kwi 18, 2009 3:29 pm

- Jeśli tak, to gdzie było znajdywane? - wpadła w słowo Rin. - Ma panienka może coś, na czym ów królik sypiał? Może reagował jakoś szczególnie na pewne słowa? Co lubił robić? - spytała. W razie potrzeby zapoznałaby się z całym życiorysem tego zwierzaka, jednak miała nadzieję, że do tego nie dojdzie.
Sięgnęła po kielich z winem, z którego upiła nieco, słuchając odpowiedzi księżniczki. Uśmiechnęła się do siebie na myśl o tym, że kiedyś prawdopodobieństwo, że będzie brała udział w takiej misji było zerowe.
Pogładziła delikatnie po głowię Pucę, który siedział nieruchomo u jej boku. Gdyby nie sporadyczne mrugnięcia oczami można by go wziąć za posąg, który ktoś przez roztargnienie postawił obok krzesła gościa.
Przyglądała się dziewczynce ze stoickim spokojem. Była inna od ojca. Może to był jakiś ślad? Może nie tylko o królika tutaj chodzi? Potrząsnęła zaledwie dostrzegalnie głową, by odgonić od siebie te myśli. Widocznie wpada powoli w szpiegowską paranoję, o której tak wiele mówiono jej kiedyś w Gildii Zabójców. Ponoć był to niezawodny znak, że należy zakończyć swoją karierę. Jak na ironię - chciała wrócić do zawodu.
Gdy księżniczka odpowiedziała na wszystkie pytania i ewentualnie wręczyła im coś, na czym mógłby zachować się zapach zwierzątka, Illya po uprzednim podziękowaniu wstała od stołu i spojrzała na resztę dając jasno do zrozumienia, że już wystarczająco dużo czasu spędziły na zapełnianiu swoich żołądków.
Śpieszyło jej się? Niekoniecznie. W końcu istoty jej pokroju, przed którymi rozciągała się wizja życia wiecznego, miały czasu aż nadto. Po prostu chciała oddzielić się od myśli, które właśnie nawiedzały jej głowę. Oddanie się pracy było więc w jej przypadku konieczne.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Sob Kwi 18, 2009 8:37 pm

-I dokładny opis wyglądu. Tylko szczegółowy, może wtedy Rin narysuje portret poszukiwanego. Prosimy.-ostatnie słowo dodałam z uroczym uśmieszkiem, przypominając sobie o manierach. Jako, że skończyłam jeść nie miałam nic innego do roboty jak tylko przyglądać się pozostałym. Gdy dziewczyna odpowiedziała na wszystkie pytania, a Illya się zerwała zmierzyłam demonicę zdziwionym spojrzeniem. Pali się, czy co? Przeciągnęłam się na krześle i dopiero wtedy wstałam.
-Wasza Wysokość, prosilibyśmy jeszcze o mapę królestwa. Odnajdziemy zaginionego pupila.-zapewniłam z mocą. Ukłoniłam się zarówno przed władcą jak i jego córeczką. No to ruszajmy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Nie Kwi 19, 2009 11:27 am

Wstała od srołu, podziękowała za posiłek i podeszła do Illy. Z aprobatą pokiwała głową, bo i jej zaczynała się to wszystko wydawac dziwne i jak najszybciej chciała wyruszyc w drogę. Zdziwiła się tylko, ze tamte wstają od stołu nie czekając na odpowiedź, jednak wolała nie wyróżniać się zbytnio i podążać z grupą. Po chwili milczenia zaczęła zastanawiać się, czy mają wszystkie niezbędne informacje. Spojrzała na wilka przelotnie.
-Czy króliczek waszej wysokości boi się dużych zwierząt?-zapytała mimochodem, gdyż wiedziała, że niektórym futrzakom to nie przeszkadza, a inne panicznie się ich boją. Do tego można by dorzucić strach związany z samym zgubieniem się i dziewczyna powoli zaczęła wątpić czy znajdą go tak łatwo, jak im sie wydaje. Do tego może on być wszdzie.
Przestąpiła z nogi na nogę. Gdzieś w podświadomości miaa nadzieję, że królik wcale nie zgniął przypadkiem i trzeba będzie go komuś odbić. Na samą myśl o walce poczuła, ze pasek, którym do jej pleców przymocowany był tasak wpija jej się w skórę. Zachiochotała w myślach. Widać nie tylko mnie sie spieszy... pomyślała i poprawiła pasek.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Nie Kwi 19, 2009 1:18 pm

Królewna uśmiechnęła się przyjaźnie i wygładziła suknię na kolanach. Upiła łyk wina i zaczęła odpowiadać na pytania.
- Owszem, czasem uciekał, jednak nigdy poza teren zamku. Odnajdywane było w różnych miejscach, ale zawsze było to w zamku. Co lubi robić... - zaśmiała się. - To, co każdy królik. Jeść i spać. Na nic nie reagował, to przecież nie jest pies czy kot. Czasem przychodził, kiedy wołałam "tuś, tuś", ale to pewnie przez to, że trzymałam marchewkę w ręce - odwróciła się do lokaja. - Pierre, przynieś, proszę, kocyk z klatki Trusia i mapę królestwa - powiedziała cicho i odwróciła się z powrotem do dziewczyn, a lokaj wyszedł. - Dobrze, to teraz opis. Królik jest cały biały, na nosie ma brązową plamkę. Wygląda, jakby zanurzył nosek w czekoladzie - uśmiechnęła się lekko. - Poza tym brązowe oczy, a duży jest mniej więcej tak - tu pokazała rękami wielkość. Zguba duża nie była, jak dwie pięści rosłego mężczyzny. - Co poza tym, hm... - zamyśliła się. - Nie, to wszystko. A dużych zwierząt się specjalnie nie boi. Czy coś jeszcze? - zapytała uprzejmie, a w tej samej chwili wszedł do sali lokaj, niosąc niespecjalnie czysty kocyk i zwiniętą mapę. Podał to wszystko wampirzycy, po czym odszedł na bok.
- Tutaj macie kocyk, na którym sypiała Trusia oraz mapę królestwa. Jednak sięga ona tylko do początku lasu, gdzie uciekł królik, więc raczej wam się ona nie przyda. Gdy wyjdziecie z zamku miniecie wioskę, tam popytajcie ludzi, może wam zechcą coś wyjawić. A później z wioski prosta droga do lasu - poinstruowała śmiałków królewna. - To wszystko, życzę powodzenia!
- Tak, tak, ja również, powodzenia! - powiedział król, który na chwilę oderwał się od jedzenia. Lokaj wyprowadził ich z sali, a nim wyszli z zamku, kelner dał im dość duży pakunek z jedzeniem. Wystarczy im na kilka dni.

Wyszliście z zamku, stoicie przed bramą. Co teraz?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Nie Kwi 19, 2009 2:16 pm

Przejęła mapę oraz kocyk, który ujęła w dwa palce i podsunęła Puce pod nos. Ten zaciągnął się porządnie zapachem, by dokładniej go zapamiętać i merdnął ogonem, gdy uznał, że już mu wystarczy. Dziewczyna wygrzebała z kieszeni jakiś woreczek do którego wrzuciła kocyk, a następnie wytarła rękę w chusteczkę.
Wtedy też wyszli z zamku i stanęli przed bramą. Dziewczyna włożyła worek z kocykiem królika do kieszeni, która mogła pomieścić naprawdę wiele, jednak nigdy nie ciążyła, ani nie była wypchana. Spojrzała na mapę, a następnie wręczyła ją Rin. Tamta była artystką, więc może odnajdzie w niej coś ciekawego.
- Idziemy do wioski? - spytała żywo swoich towarzyszek, lecz w jej tonie bynajmniej nie było pytania. - Może ktoś widział tego zwierzaka, albo posiada jakieś ciekawe informacje.
Nawet słowem nie pisnęła o tym, że Puca może rozpocząć węszenie w każdej chwili. A nuż by coś znalazł? Podesłała mu jedynie dyskretny sygnał, że już teraz ma szukać tropów. Ten zwolnił, wskoczył w krzaki, gdzie pozostawił swoje klony, które ruszyły w różnych kierunkach. Sam powrócił do swej właścicielki.
Illya założyła ręce za głowę i ruszyła w kierunku wioski. Nie była najlepsza w pracy zespołowej i nie znosiła uchylania się wobec pomysłów innych.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Nie Kwi 19, 2009 3:04 pm

[A, żem zapomniał - kolejność pisania:
Illya - głowa rodziny (się nie kwapiliście by to wybrać, to sam wybrałem)
Taya
Rin
Aisaki

Chooociaż można chyba olać kolejność - tylko abyście sobie w paradę nie wchodzili. Jak wolicie?]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Nie Kwi 19, 2009 9:33 pm

[niech będzie, będzie prościej]

Stanęłam za RIn by wybrać najkrótszą drogę do wioski. Okazało się, że to i tak ten sam kierunek w który ruszyła Illya, więc nie pozostało nic innego, jak podążyć za nią.
-Popytać nie zaszkodzi.-poparłam wampirzą pannę i już bez komentarzy wystartowałam. Z wyskości obserwowałam drogę, by w razie kłopotów uprzedzić resztę drużyny. Poza tym mały zwiad nigdy nie zaszkodzi. W wiosce miałam zamiar udać się do gospody/karczmy i tam popytać. Jeśli chodzi o plotki to pijani mężczyźni byli wręcz niezastąpieni.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Pon Kwi 20, 2009 7:33 pm

Wzięła mapkę od wampirzycy i z uwagą zaczęła ją studiować. Szła za resztą nie za bardzo przyglądając się, gdzie idzie. Nwet nie zerkała na drogę i nie zwracała uwagę na kamyczki, o które od czasu do czasu się potykała. Jak wnioskowała, mapa obejmowała dość spory obraz, a królewsto stanowiło zaś niewielką część oznaczonego terenu. Jednak mimo tego anielica z łatwością rozpracowała co i gdzie się znajduje.
Na razie schowała mapę i wyciągnęła ze swoijej podręcznej torby stertę kartek. Podbiegła do Aisaki.
- Muszę wykorzystać na chwilę twoje plecy, ale sobie nie przerywaj marszu- mruknęła, po czym oparła papier na jej plecach i starała się naszkicować zwierzątko według wcześniejszego opisu królewny.
- Myślicie, że rozdzielenie się byłoby dobrym pomysłem?- spytała nie przerywając szybkiego szkicowania- Łatwiej byłoby przeszukać tereny i na pewno zajęłoby to mniej czasu niż wspólne wędrowanie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Sro Kwi 22, 2009 12:15 am

-W parach będzie chyba dobrze... najlepiej będzie podzielić wioskę na dwie cześci i podzielić poszukiwania-pokiwała głową aprobując pomysł artystki. Zdumiona była nieco faktem, ze na jej plecach znalazło się jeszcze trochę miejsca. Przewiesiła pasek nieco inaczej, odsłaniając większą część pleców
-Mogę zobaczyć mapę?-uświadomiła sobie, ze na dobrą sprawę nie wie nawet, gdzie jest. Spojrzała na niebo by ustalić mniej więcej godzinę. Było dobrze po 14. Otrzymawszy mapę przebiegła ją pobieznie wzrokiem. Droga obrana przez wampirzycę była rzeczywiście najkrótsza. Jeszcze raz przemyślała szanse jakie miałay na znalezienie królika. A były one znikome, na co wpływał zarówno rozmiar jaki i usposobienie zwierzaka. Zapewne leżał gdzieś zagryziony. Spojrzała na towarzyszki swej podróży i dopiero teraz zauważyła, że przy wampirzycy nie ma wilka.
-Twój wilk... Moze dla nas wywęszy tego królika?-zapytała znając odpowiedź i cały zcas zastanawiając sie, dlaczego tego jeszcze nie robił.

[Umówmy się kiedyś na jakieś dłuższe i szybsze pisanie np. w sobotę wieczorkiem, to może trochę ruszy...]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   Sob Kwi 25, 2009 10:14 pm

[Sorry za zwiechę, nie mam zbyt czasu teraz ;x Jutro/pojutrze najpóźniej postaram się odpisać. I popieram pomysł umówienia się na jakąś godzinkę, aby przyspieszyć to wszystko. Wybierajcie, ja się dostosuję - tylko aby nie było po południu.]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wyprawa do Słodkiego Królestwa   

Powrót do góry Go down
 
Wyprawa do Słodkiego Królestwa
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Tereny pomiędzy królestwami :: Martwe tereny-
Skocz do: