Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 26
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Wto Mar 24, 2009 9:51 pm

W południowej części lasu w zaskakującym tempie wzrosła liczba dzikich wilków. Ich liczba jest za duża na ten teren. Jako drapieżnicy zabijają praktycznie wszystkie inne zwierzęta w lesie. Jak tak dalej pójdzie nie będzie żadnych innych zwierząt oprócz wilków. Niestety nie można zrobić nic więcej niż pozbycie się pewnej liczby tych zwierząt. Nigdy nie wiadomo, kiedy skończą się ich naturalni wrogowie oraz ofiary i przerzucając się na inne posiłki. Najbardziej zagrożeni są ludzie mieszkający w okolicznych wioskach, którzy zazwyczaj uprawiają pola. Zwykli rolnicy mogą starać się odstraszyć wilki, ale raczej bardziej sobie zaszkodzą i tym zwierzętom niż pomogą.
Cała grupa została wysłana do pozbycia się pewnej liczby wilków. Najpierw oczywiście muszą sprawdzić ile jest ich w rzeczywistości, a potem zabić te, które są najstarsze lub w jakiś sposób kontuzjowane.
Wszyscy znaleźli się w lesie. Kilka wyrytych liter na korze drzewa oznaczało, że aby dojść do jednej z wiosek trzeba skierować się w prawo. Uczestnicy wyprawy mieli całkiem inne zamiary, i muszą iść w odwrotną stronę.
Las był zadziwiająco spokojny, jedynie, co jakiś czas odzywał się jakiś ptak. Wiele roślin tutaj spotykanych nie rośnie niegdzie indziej i lepiej byłoby o nie zadbać. Przed wszystkimi leżało wielkie zwalone ze starości drzewo. Obrosło już zielonkawym mchem i stało się pewnie mieszkaniem dla wielu robaków i małych gryzoni. Jak dotychczas nie odnaleźli żadnych śladów wilków. Zwierzęta te jeszcze nie kierowały się do wiosek. Mają, więc trochę czasu zanim zginą niewinni ludzie.
(Piszcie na razie tak jak możecie po jednym poście. Po tym ustalę kolejność. )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumpolish.com
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Wto Mar 24, 2009 10:03 pm

Tak więc wyprawa się rozpoczęła. Spokojnym krokiem szedł. Wyglądając na dosyć nieobecnego. Nawet coś nucił cicho dla umilenia sobie czasu, piosenkę o tytule "Aux Champs Elysees" która ostatnimi czasy wpadła mu w pamięć. Mimo to, był przygotowany na wszelkiego rodzaju atak. Pod długim rękawem czarnego futra, dłoń delikatnie ściskała łańcuch zakończony ostrzem, gotów ewentualnie rzucić w przeciwnika unieruchamiając go. W drugiej ręce trzymał kosę, taką prowizoryczną broń, która bardziej służyła jako podpora, ale także mogla się przydać, jako narzędzie do szybkiej i bezbolesnej śmierci, czy też inaczej ujmując ulżenia komuś w cierpieniu. Oczywiście, starał się uważać na wszelkiego rodzaju stworzenia które mogły przemknąć między nogami, aby czasem nie nadepnąć jakiegoś.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Wto Mar 24, 2009 10:13 pm

Szła za Du w odstępie jakiś dwóch metrów. Lepiej było uważać w lesie, tym bardziej, że przebywa tutaj zbyt dużo wilków. Kurczowo zaciskała dłoń na rękojeści swojej katany. Miała ze sobą także łuk, ale przy spotkaniu pierwszego stopnia z drapieżnikami, ostre ostrze wydawało się być bezpieczniejszą opcją.
Uśmiechnęła się pod nosem. Zwierzołak musiał mieć kilka futer, zważając na to, że elfka właśnie miała jedno na sobie. Dzięki wspaniałomyślności kotołaka jej ciało, które szybko traciło ciepło, tak bardzo nie marzło.
Nagle nadepnęła na konar drzewa, który złamał się pod jej ciężarem. Syknęła cicho, bo odgłos miażdżonego drewna rozniósł się echem po lesie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Wto Mar 24, 2009 10:19 pm

Pojawiłem się z łapkami w kieszeniach. Nadal było mi zimno. Zielone oczy badały uważnie otoczenie. Byłem troszkę rozkojarzony, ale ze wszystkich sił próbowałem się skupić. Odetchnąłem głęboko i poruszyłem zimnym noskiem. Słysząc trzask spojrzałem w tamtym kierunku nieco zaskoczony, ale i wystraszony. Zacisnąłem piąstki, bo jak n razie innej broni, oprócz naturalnej nie miałem. Widząc, że to Rin, nieco się rozluźniłem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Wto Mar 24, 2009 10:30 pm

Panienka Blair dla własnej wygody i bezpieczeństwa zmieniła się w kruka i teraz leciała nad głowami swoich kompanów. Czasem musiała ominąć jakąś gałąź, ale to przecież nie stanowiło wcale takiego wielkiego problemu. Widoczność miała dobrą, bo i na drzewach żadnych liści nie było, tak więc rozglądała się, starając się nie tracić czujności. Dopóki dostrzegała tylko wiewiórki i inne ptaki wszystko było dobrze.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Sro Mar 25, 2009 6:39 pm

Szłam przez las ok. 1,5m za Dannym. Nade mną leciała Blair. Z góry mogła zobaczyć coś szybciej od pozostałych uczestników. Miałam nadzieje, że w razie niebezpieczeństwa ostrzeże nas w miarę szybko. Idąc nasłuchiwałam podejrzanych dźwięków. Starałam się również zapamiętać charakterystyczne punkty lasu, na wypadek, gdybyśmy się zgubili.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Sob Mar 28, 2009 2:08 pm

Powoli przemieszała się za Isis. Nieco dalej niż pozostali, bo ze trzy metry. Byli przecież w lesie, a ona nie chciała dostać w twarz z naciągniętej gałęzi. Uważała także pod nogi, choć i tak kładła je tam, gdzie chciała. Była zwierzołakiem, więc jej ruchy wydawać się mogły bardzo zgrabne mimo tak dziwnemu chodowi. Jedne kroki były małe, drugie trochę większe. Przed sobą Mik widziała kilkoro osób z królestwa i Blair nad ich głowami.
Idąc tak korzystała z dostępu do świeżego, zdrowego powietrza i ciągle się zastanawiała, czym będzie w razie czego walczyć. Miała amulet i trochę własnego doświadczenia, lecz nigdy nie toczyła walki z wilkami. Pocieszał ją fakt, że pozbywać się będą tych starych i chorych, pozostawało jednak jedno ale, które było bardziej niepokojącą myślą. A co, jeśli napadną ich zdrowe, te które mają zostać?
Zobaczy się, tak czy owak zdecydowała się iść i będzie musiała jakoś sobie poradzić. Nie będzie źle. Nie może myślała. Nie będzie źle, w końcu nie szła sama.
Nagle usłyszała przed sobą trzask. Wychyliła się trochę w bok, a widząc że sprawcą hałasu jest uczestnik wyprawy wróciła na swoje miejsce i mruknęła coś pod nosem. Szła dalej nie zatrzymując się i odchylając ewentualne gałęzie by lżej jej było przejść.
Powrót do góry Go down
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 26
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Sob Mar 28, 2009 7:32 pm

Przez dość długi czas wszystko szło miarę gładko. Każdy jakoś dawał sobie radę z leśnym otoczeniem. Lecz wilków jak nie było widać tak się to nie zmieniło.
Wtem do nozdrzy uczestników wyprawy wbiegł duszący zapach martwego ciała. Ci czujniejsi mogli zauważyć, że na pewno było to ciało człowieka, gdy to miało nutę zapachu ziemi, której istoty ludzkie nie posiadają.
Las gęstniał, było w nim coraz więcej krzaków z kłującymi gałęziami, wielkich paproci oraz wszelkiego rodzaju drzew. Coraz trudniej było omijać rzadkie rośliny i ewentualnych maluczkich mieszkańców lasu.
Smród z każdym krokiem się nasilał. A gdy doszedł już do stanu krytycznego i uczestnicy zaczęli się dusić w końcu znaleźli jego przyczynę.
Dokładnie pod wielkim dębem, który zapewne liczył sobie setki dobrych lat leżało rozszarpane ciało sarny. Zwierzę zostało zabite z niepodobną nawet do wilków dzikością. Jakby drapieżniki nie były tylko głodne a także i wściekłe. Możliwe, że w tej liczbie doskwierał im głód i takim zachowaniem na nie odreagowały. Lecz jeśli tak było stały się jeszcze większym zagrożeniem do ludzi mieszkających w wiosce. Zwierzęta zapewne bez problemu dostaną się w okolice domów i rozszarpią wszystko, co się rusza.
Z dorosłej sarny zostało niewiele, jakieś niecałe dwie kończyny obgryzione praktycznie do kości, czaszka właściwie cała, nieco karku i znikome części tułowia. Dookoła szkieletu rozpościerała się duża kałuża krwi, w której kąpały się tutejsze robaki. Prawdopodobnie wilki same nie obgryzły tego zwierzęcia, inne drapieżniki zwabione zapachem posoki mogły także pomóc.
Od miejsca zbrodni jak i posiłku drapieżników biegł szlak wilczych śladów ciągnący się w głąb ciemniejącego lasu.
+6pd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumpolish.com
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Sob Mar 28, 2009 7:49 pm

Kichnęła kilka razy czując, jak odrażający odór podrażnia jej nozdrza. Zakryła nos rękawem starając się oddychać poprzez usta. Nie było to zbyt zdrowe, ale bardziej praktyczne w tej sytuacji.
Kiedy dotarli do owego ciała zwierzęcia przez chwilę myślała, że reszta towarzystwa będzie mogła zobaczyć, co dzisiaj jadła na sniadanie. W ostatniej chwili opanowała zdradzieckie odruchy swojego organizmu. Odwróciła wzrok od martwej sarny, tym samym zauważając ślady wilków. Podeszła do nich i kucnęła obok. Palcami dotknęła ziemi, na której wcześniej wilki stawiały swoje łapy.
- Były kilka godzin temu... tak mi się wydaje- mruknęła pod nosem nie zwracając uwagi na to, czy ktoś ją dosłyszał.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Sob Mar 28, 2009 8:22 pm

Odór był straszny. Podeszłam do Rin, ponieważ chyba znalazła jakiś trop. Dzięki temu, że byłam blisko niej, mogłam usłyszeć jej słowa. Pochyliłam się.
- Tak chyba masz rację, te ślady wyglądają na świeże. Tylko ciekawe, w która stronę poszły - powiedziałam rozglądając się dookoła i widząc, że trop prowadzi w różne strony.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Sob Mar 28, 2009 8:53 pm

Droga przez las stawała się coraz bardziej uciążliwsza. Mimo to Mikuko dawała sobie jakoś radę.
Idąc poczuła jakiś smród, który z każdym krokiem w przód, nasilał się. Nie było po co pytać, inni na pewno też go czuli. Nagle Mik zatrzymała się, widziała jak Isis i Rin nad czymś się zastanawiają przyklękując. Mik zauważyła zwierzę. Mimo takiego rozlewu krwi i tylko cząstkach ciała Mik szybko się domyśliła, że najprawdopodobniej była to jakaś sarna. No cóż. Nie poszczęściło się jej, jeśli można było tak nazwać los martwej już zwierzyny. Mik westchnęła.
Gdy podeszła trochę bliżej dopiero teraz zauważyła nad czym rozprawiały dziewczyny. Podeszła do nich i rzuciła okiem na ślady.
-Ilu było sprawców? Czy to aby na pewno był wilki/ -Spytała cicho sama do końca nie wiedząc kogo.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Sob Mar 28, 2009 10:52 pm

Czarny ptak, któremu odór nie przeszkadzał wcale tak bardzo, wylądował delikatnie na ramieniu Mikuko i zaczął się intensywnie rozglądać. Ślady to mieszały się, to znów rozchodziły, ale większość kierowała się jednak w głąb lasu. Nie dostrzegła jednak śladów, które świadczyłyby o dużej ilości osobników chorych, słabych czy starych, widać było za to, że wataha poruszała się bardzo szybko, zapewne wiedzione głodem...
Spojrzała teraz na robaki, te kąpały się w jeszcze nie zakrzepniętej krwi. Może, więc była to świeższa padlina niż podejrzewała Rin. Wypadało więc się pośpieszyć.
Swoimi spostrzeżeniami podzieliła się z towarzystwem. Ot, może akurat powiedziała coś ciekawego...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Nie Mar 29, 2009 1:07 am

Skoro płeć piękna zebrała się wokół śladów, do przedstawiciel płci piękniejszej - Dulce - postanowił lekko się rozejrzeć, a nóż skoro ta grupa jest tak liczna, to coś na nich wyskoczy? Lepiej aby chociaż jedna osoba na to zwróciła uwagę. Oczywiście w razie niebezpieczeństwa dwoma stworzeniami zaraz na każde z nich zarzucił by łańcuchy, przy większej ilości zaparł by się nogami, przecież kosa nadal w dłoni. Nie zważając zbytnio na pogaduchy Pań sam rozglądał się czujnie i wsłuchiwał w las, jakiś wyk, szczekanie... I tak nie miał raczej do czynienia w życiu z wilkami, i raczej nie chciał. Poprawił torbę podróżną i spojrzał jeszcze raz na padlinę. Chwila zamyślenia... Czy schować ewentualnie kości, z możliwym zapachem krwi i mięsa jeszcze? Póki co, trzymał się bardziej na uboczu.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Nie Mar 29, 2009 12:16 pm

Szedłem ostrożnie przez gęstwinę, tak stawiając kroki by się nie potknąć. Smród ...coraz silniejszy smród zdawał się wciskać do nozdrzy, co zapewne nikomu się nie podobało. Zakryłem usta podchodząc bliżej, a widząc to co zostało ze zwierzęcia, można było w moich oczach dojrzeć żal. Odwróciłem głowę i przez chwilę obserwowałem panie. Zaraz rozejrzałem się dookoła uważnie jakbym sprawdzał czy w pobliżu nikogo nie ma.
Powrót do góry Go down
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 26
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Sro Kwi 01, 2009 9:08 pm

Ślady zwierząt a raczej poszukiwanych wilków skupiały się głownie na środku lasu. Tam rośliny rosły jeszcze bliżej siebie. Pogubienie się w takich warunkach było prostsze od wypowiedzenia własnego imienia. Ich licznej grupie przydałby się jakiś sposób komunikacji na wypadek przykrych zdarzeń, w końcu sama mowa nie zawsze się przydaje.
Słońce ledwie przedostawało się pomiędzy grubymi liśćmi roślin. Nikt zapewne nie dziwił się wilkom, że właśnie taki dom sobie upodobały. W tym małym świecie istniało pełno najróżniejszych kryjówek, były bezpieczne.
Niektóre odciski łap stawały się z każdym krokiem mniej widoczne, lecz ich cienki zarys pozostawał i pozwalał na dalsze tropienie zwierzyny.
Wtem z prawej strony wyskoczyło stado dorosłych królików. Zwierzęta były tak przerażone, że nawet nie zauważyły uczestników wyprawy, których powinny bać się bardziej od czegokolwiek.
Ich zwinne małe łapki zadziwiająco szybko odbijały się od ziemi w ucieczce. Oczy tych stworzeń były w niepokojący sposób podkrążone, jakby nie mogły odpocząć przez kilka dni starając się przed czymś uciec. Jeszcze nigdy nikt nie widział tak wykończonych zwierząt walczących ostatkami sił o życie. Czy to te wilki mogły je tak wystraszyć? Biedactwa, niedługo i tak padną z przemęczenia i ich wysiłek pójdzie na marne.
+10pd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumpolish.com
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Sro Kwi 01, 2009 9:34 pm

Yh... Fakt, gęstwina. A przede wszystkim oby się nie pogubić. Króliki zbiły go z tropu. Był delikatnie mówiąc zaskoczony. Przerażone, uciekające małe urocze stworzenia. Serce zmiękło, ale to nie temat owego męczenia się z chaszczami. Po tym zajściu, był przygotowany na ewentualne starcie z czymkolwiek, przed czymś przecież króliki musiały uciekać.
-Czy myślicie że zaraz coś może na nas wpaść, na przykład owe coś przed czym króliki uciekały?
Zapytał grupy. Bądź, co bądź, ale był lekko zniesmaczony, kto wie czy nie rzucają się z motyką na słońce.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Sro Kwi 01, 2009 9:53 pm

Przez chwilę przyglądałem się królikom raczej badawczo. Kolejne cierpiące zwierzęta. Potarłem czoło w zatroskaniu , ale nie trwało to długo. Po słowach du skierowałem wzrok na stronę, z której wystraszona zwierzyna przybyła. Starałem się być bardzo czujny.
-Wyglądały jakby uciekały dość długo, więc to przed czym uciekały nie musi być wcale tak blisko-mruknałem cicho. raczej głośno myślałem, co mi się czasami zdarzało.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Sro Kwi 01, 2009 10:24 pm

Dopóki stali mogła zmienić się w kobiecą postać... Te króliki faktycznie niepokoiły. Wystraszone, biegną na ślepo, prosto w ramiona śmierci.
- Myślisz, że byłyby tak głupie i uciekały przed czymś co jest daleko ? - zwróciła się do Danny'ego. W sumie zwierzęta faktycznie były niezwykle przerażone, ale czy to powód do morderczej ucieczki przed niczym...
Blair zachowywała czujność. Innej metody nie było w tym lesie. Drapieżnik mógł pojawić się wszędzie, więc się rozejrzała...
- Pytanie jest raczej, czy rozsądnie tak tu stać? Może powinniśmy jakoś ich zaskoczyć, a nie na nich czekać, bo to chyba właśnie robimy... - mała propozycja przeciętnej lekarki, która nie miała wielkiego pojęcia o walce z wilkami
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Czw Kwi 02, 2009 6:19 pm

Is spojrzała na wszystkich po kolei zaraz po tym jak przerażone króliki zniknęły z jej pola widzenia.
- Moim zdaniem te wilki mogą być blisko. Wątpię, żeby poruszały się po lesie w ślimaczym tempie, tym bardziej, że te króliki były bardzo wystraszone, a nie wiemy jak długo tak biegły, a raczej kicały.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Sob Kwi 04, 2009 3:41 pm

Stała gdzieś na uboczu gdy stadko królików przetoczyło się obok. No cóż, nie co dzień widuje się tak śmiertelnie przestraszone zwierzęta. Były więc dwie możliwe opcje: albo przestraszyły się wilków, albo i nie. Jednak coś, co przestraszyło króliki musiało być chyba jakieś zmutowanie wielkie, albo musiało być tego dużo. Tak czy siak, jeśli króliki uciekały, czy my też powinniśmy?
-Blair ma chyba racje. Może by się tak gdzieś schować? -mruknęła patrząc uważnie w kierunku z którego uciekały zwierzaczki. Pytanie które zadała, powinno być raczej stwierdzeniem.
Usunęła się bardziej na bok i zrobiła krok do przodu. Jeśli były to wilki, na pewno posuwają się do przodu z szybkością. Jeśli wpadną tu, na pewno nas zauważą. Istniała jednak mała nadzieja, że ktoś pozostanie niezauważony i w odpowiednim momencie zaatakuje, jeśli będzie potrzeba.
Stojąc tak rozejrzała odruchowo za jakimś badylem.
Powrót do góry Go down
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 26
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Czw Kwi 09, 2009 5:20 pm

Wtem nastała przerażająca cisza(o ile cisza może być wystarczająco przerażająca). Nawet dotychczasowe podmuchy wiatru znikły jak na zawołanie. Żadne szmery nie przebijały się przez tą zieloną gęstwinę. Z każdą sekundą robiło się mniej przyjemnie. W takich chwilach większość nawet i bez potencjalnego zagrożenia większość chętnie by się gdzieś skryła.
Jak grom z jasnego nieba okolicę przeszyły zwierzęce pomruki, nie przypominały tych wydawanych przez zwykłe wilki. Było o wiele za niskie i jakby cięższe. Mruczenie zastąpił hałas ciężkich łap stąpających po ziemi. Dopiero wtedy wszyscy zauważyli, że są otoczeni. Nad wysokimi krzewami wystawały głowy gigantycznych wilków. Było trzy razy większe od normalnego człowieka, więc na pewno nie należały do zwykłych zwierząt. Widać było tylko kilkanaście, ale któż mógł wiedzieć ile jeszcze tych istot chowa się nieco dalej?
Największy wystąpił o krok bliżej uczestników podróży. Swymi czarnymi oczami z błyskiem inteligencji wpatrywał się w nieznajomych. Jego pobratymcy dawali swymi pomrukiwaniami do zrozumienia, że przybysze nie są tu mile widziani, chociaż żaden jeszcze nawet nie starał się atakować. Jakby ten główny wilk im zakazał.
Przywódca zawył głośno unosząc łeb do góry, następnie ponownie spojrzał się na przybyszy, lecz tym razem obnażył swoje kły i przygotował się do skoku.
+16 pd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumpolish.com
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Czw Kwi 09, 2009 10:51 pm

Cisza... Nic nowego. Jednak warczenie, a dokładniej takie specyficzne, czyli inne, doprowadziło do dreszczy. Poczuł się za młody na śmierć. A widząc bestie wyłaniające się zza drzew zbladł. Odwaga i rozsądek wzięły dupę w troki i uciekły jako jedyne mądre. Sam zaczął się zastanawiać czy tak nie zrobić. Zbladł jeszcze bardziej. Widząc zwierze gotowe do skoku jedyne co mu przyszło do głowy, to to że nie warto ich atakować. Jak by mieli niby jakiekolwiek szanse z tyloma, gdyby było więcej silniejszych osób, można by zaryzykować. Lecz nie w takim składzie. raz się żyje. Jako zwierze inne zwierze zrozumie. Tak więc przemienił się w kota. Teraz już całkiem przerażająca różnica wielkości. Przełknął ślinę i po kociemu rzekł:
-Nie chcemy walczyć...
Dodając w myślach "mam nadzieje". W razie jakiegokolwiek skoku na niego natychmiast przerażony by zwiał na drzewo. Aby tam opracować ewentualny plan lub cokolwiek. Z drugiej strony. Zabijając przewodnika stada, samemu by się nim stało... Przynajmniej z tego co pamiętał.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Pią Kwi 10, 2009 12:35 am

Widząc przybyłe stworzenia najpierw przez myśl przeszło mi, że jednak się myliłem, a potem zwiesiłem dłonie wzdłuż ciała, a moje oczy prześlizgiwały się z jednego stwora na drugie i tak po kolej, kończąc na jak mniemałem Alfie...?
Westchnąłem przez nos, próbując opanować strach, który nieprzyjemnie ścisnął mój żołądek. Zerknąłem kątem oka na Du, gdy ten zmienił się w kota. Zwilżyłem wargi językiem i poruszyłem się prawie niezauważalnie, zastanawiając jakie mamy szanse. Jeżeli w ogóle je mamy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Pią Kwi 10, 2009 10:43 am

- Mówiłam coś o zaskoczeniu... - mruknęła pod nosem, to oni mieli ich zaskoczyć, a nie na odwrót. Teraz nie za bardzo wiedziała co powinni zrobić. Dulce nie chciał walczyć, reszta też pewnie nie była do tego skłonna, zważając na to że te wilki były nieco zbyt duże.
- Jakbym była psem to kot by mnie rozdrażnił - powiedziała patrząc na Dusiołka w tej niezbyt ciekawej postaci tchórzliwego kota. Nie zapowiadało się ciekawie i raczej nie pójdzie tak łatwo jak sądzi Du. Więc powinni przygotować się na najgorsze T_T
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   Pią Kwi 10, 2009 9:02 pm

Widząc wyłaniające się wilki, które były kilkakrotnie większe od tych normalnych zbladłam. Nie wiedziałam co mam robić, czułam się wśród nich taka krucha. Zebrałam w sobie odwagę i odezwałam się do nich w zwierzęcym języku
- On ma rację, nie chcemy walczyć.
Na wszelki wypadek przyjęłam pozycję obronną, jednak wilk z łatwością mógłby mnie pokonać. Teraz pozostało czekać na to co się stanie.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu   

Powrót do góry Go down
 
Wyprawa Eshainy i Zeishi do Lasu
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Tereny pomiędzy królestwami :: Las War'Shewa-
Skocz do: