Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Cmentarz "Koniec"

Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 13 ... 20  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Nie Sty 11, 2009 10:22 pm

- Nie dość, że małe to i szybkie. - Zerknął za sztyletem, a już po chwili miał go w dłoni. Przeniósł wzrok na demona. No w końcu ten drugi będzie miał okazję mu nieźle dołożyć. - Złaź na dół, to że stoisz sobie wyżej nie podniesie twych wartości. - Westchnął rzucając sztyletem w jego właściciela, z zamiarem rozcięcia prawego policzka. Chyba, że trafił prosto w czoło, bo cela to Reno nie posiadał. A więc zaraz zostanie rozniesiony w drobny mak. Dobrze, że są na cmentarzu, nie będzie trzeba taszczyć renowskich zwłok. Nie miał tak rozwiniętych umiejętności bojowych jak Sai. Jego dawna profesja mijała się raczej z używaniem technik tego typu. Uśmiechnął się nerwowo. Odskoczył kilka metrów dalej, by mieć czas na ucieczkę w razie ataku.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Nie Sty 11, 2009 10:26 pm

Może nie miał doświadczenia lecz silny był. Tak więc w ręku Saia pojawiła się Tensa Zangetsu, sztylet został odbity ostrzem które teraz górowało wysoko w górze i ze świstem spadło w dół, a zaraz za nim potężna fala ciemnoczerwonej energii tak potężnej że rozdzierała ona przestrzeń za sobą. Fala była ogromna i dosyć szybka no i pechowo dla Reno, zmierzała wprost na Niego.

>od tego postu trening się zaczyna<
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Nie Sty 11, 2009 10:40 pm

Reno natomiast był mistrzem ucieczek wszelakich. Korzystając z możliwości rozpłynięcia się w powietrzu, uczynił to, by pojawić się bezpośrednio za Sai’em i machnąć ręką uzbrojoną w kusarigamę. Koniec owego łańcuszka miał za zadanie opleść się wokół jednej z rąk Sai’a, co demon miał uzupełnić pociagnięciem rączki w swoją stronę tak, by drugi król przez moment stracił poczucie równowagi. Wtedy to król złodziei doskoczyłby do niego, by wymierzyć uderzenie w jego brodę owym uchwytem kurosigamy.
Ba, w jego drugiej dłoni pojawiła się dokładnie taka sama zabaweczka. Z uśmiechem na twarzy dokonywał kolejnych uderzeń, a łańcuch zakończony sztyletem pozostawiał na Sai’u liczne „draśnięcia”.
- Za pomocą energi, to każdy jeden głupi potrafi – prychnął. Oczywiście jego ciosy były mierzone w ten sposób, by mógł się osłonić przed Tensą. Sam demon, po chwili odskoczył od drugiego króla, by sparować jego ewentualny atak magią.

+7pd
Fala, falą, ale demon kontroluje wodór i tlen w otoczeniu, toteż mógł się łatwo przed czymś takim osłonić.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Nie Sty 11, 2009 10:51 pm

Ale ręka Saia jak i reszta jego boskiego ciałka, rozpłynęły się w powietrzu i szybciutko zmaterializowało się tuż obok. Musiał się śpieszyć bo nie jest to łatwe utrzymać powietrzną formę i można się 'rozwiać' (troszu realizmu xd).
Jak już był obok to wzniósł się w powietrze a na plecach pojawił mu się Lucyfer.
Długo nie czekając, zbombardował obecną pozycję Reno tysiącami jarzących się, czerwonych ostrzy które wybuchają jeżeli tylko się z czymś zetkną.
Na początku bombardował oboma rękami, zasypując okolicę wybuchami lecz po chwili prawa ręka przestała, chwyciła jedno ostrze i przeszła do pozycji obronnej.
Ostrza z lucyfera nigdy się nie kończyły, ba one były robione we wnętrzu tej diabelskiej broni więc z amunicją Sai nie powinien mieć kłopotów.

Reno uciekł, pojawił się za Saiem i oplótł Jego rękę, Sai znikł lecz Reno szybko zauważył to i wymierzył mu dwa solidne ciosy. Wtedy to Król wystrzelił w powietrze

+18 pd
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Nie Sty 11, 2009 11:03 pm

Dobry humor go nie opuszczał. Wprawdzie nie przepadał za tymi futurystycznymi zabaweczkami, jednak i na to mógł znaleźć sposób. Najpierw systematycznie odskakiwał, by w końcu ruszyć w kierunku Sai’a. Przemieszczał się szybko, a jego widoczna forma była zaledwie cieniem pozostawianym przez ciało przeskakujące po cząsteczkach powietrza.
Ponownie potraktował drugiego króla serią ciosów za pomocą rączki kurosigamy. Działał szybko, jednocześnie parując defensywę Sai’a. Łańcuszki systematycznie oplatały ciało drugiego demona, raniąc je.
- Jesteś za miękki na walkę na krótki dystans, co? – uśmiechnął się, w dość specyficzny sposób.
Już dawno zauważył, że Sai woli trzymać innych na dystans, co oznaczało tylko jedno – w walkach nie wspomaganych magią czy też dziwnymi nowinkami technicznymi był cienki.

+ 17pd
Nieustające wybuchy może nie uczyniły twemu królowi krzywdy, jednak przysmoliły mu nosek nieco nosek.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Nie Sty 11, 2009 11:16 pm

Zwinnie blokował ataki lecz jeden czy dwa umknęły jego uwadze w skutku czego dostał
-Dlatego też trenuję - Pozwolił aby łańcuszek oplótł jego rękę mało tego, nawet chwycił go aby mu jeszcze się nie wyślizgnął.
Równie zwinnie kopnął Króla i przyciągnął za łańcuszek, w powietrzu może to się wydawać trudne lecz Lucyfer stanowił swego rodzaju napęd który w odpowiednim użyciu może stanowić punkt stały.
Gdy Reno leciał już na Saia, demon odsunął się do góry tak aby znaleźć się za narcyzem, nogą oplótł Jego nogę, ręką zablokował rękę a tą która była oplątana łańcuszkiem, poruszył tak aby poddusić Króla Jego własnym łańcuchem.
Wszystko działo się bardzo szybko i dla utrudnienia, Sai 'wyłączył' amulet Reno swym własnym.
Jak? Reno miał połówkę amuletu którą otrzymał od Col która otrzymała go od Saia, który już dawno go podzielił i dał Urcanowi.
Sai natomiast miał nowy, pełny amulet wiatru i w dodatku był bardzo doświadczony w jego obsłudze, ale zapłacić za to słabą kontrolą powietrza bo co jak co, lecz zablokowanie czyichś mocy nie jest takie łatwe.

Reno oplótł rękę Saia i wymierzył dwa celne ciosy w żebra i lewe ramię.

+24 pd
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Nie Sty 11, 2009 11:31 pm

Czy Reno przejął się swoją sytuacją? O ile przed kopnięciem wykonał unik, o tyle spokojnie pozwolił się „złapać” we własny łańcuszek. Złapał go jedną ręką, tą, której nie blokował Sai, wciąż trzymajac rączkę kurosigamy, „podciął” demona, stając pewnie na jednej nodze, a operując drugą, po czym wychylił się do przodu przerzucajac go nad sobą tak, by ten upadł na plecy.
Reno nie polegał na swoich gadżetach, zdając sobie sprawę, że przyjdzie moment, kiedy go zawiodą – polegał na swoich umiejętnościach. To czyniło go „tym lepszym” w walkach na krótki dystans. Skoro nie mógł korzystać z amuletu powietrza, musiał działać inaczej. Po cóż jednak miałby to robić, skoro drugi krół zrozumiał, że w tej potyczce nie będzie szło o „mroczną i potężną falę energii, która zdegraduje otoczenie”.
Gdy już się wyswobodził i wyplątał z własnego łańcucha za pomocą odpowiedniego pociągnięcia rączką, złapał za owe końce kurosigamy, tworząc coś w rodzaju pętli. Teraz zabawa się dopiero rozpoczynała. Gdy Sai już powstał na nogi, demon doskoczył do niego, zadając mu celne ciosy na wysokości barku, obojczyka, ramion i żeber, które potęgowało „uderzanie” łańcucha o ciało Sai’a.

+ 25 pd.
Wszystko poszło okay, poza tym, że na chwilę wylądowałeś na ziemi, na plecach.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Nie Sty 11, 2009 11:42 pm

Teraz byli na ziemi.. Gdy Reno podleciał do Saia, ten tylko stał i nic nie robił.. Gdy Reno zaczął bić Saia ten stał i przyjmował ciosy, lecz dziwnym trafem gdy Reno mocno uderzył w ciało demona, z niego usypało się troszku piasku, może dlatego że był klonem?
A prawdziwy Sai właśnie miał się wyłonić z Tensą w reku i szybkim jak i sprawnym ciosem podciąć/odciąć nogi Reno?
Więc tak właśnie zrobił.
Gdy tylko uderzył plecami o ziemię, stworzył klona, leżał płasko na ziemi więc jeżeli troszku klona się utworzyło, to i trochę Saia zapadło się pod ziemię.
Zrobił to szybko więc szanse zauważenia tego nawet przez wyszkolonego obserwatora byłyby małe.
Więc gdy już wykonał swój cios, szybciutko wyskoczył z ziemi i stanął obok a klon zwyczajnie się rozsypał.
Tym razem przeszedł do pozycji obronnej, nie będzie blokował ataków lecz unikał ich, a jeżeli jakaś jego część zaplącze się w łańcuszek to natychmiast zamieni się w powietrze.

Wszystko było super

+25 pd
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Pon Sty 12, 2009 2:21 am

Ten piasek mu się nie spodobał. Niestety nie zareagował na tyle szybko, by nie oberwać choć trochę Tensą. Szczęściem podczas ataków na klona uskoczył tak, że oberwał klingą, a nie ostrzem, co go trochę uratowało, ale siniaka zapewne będzie mieć.
- Tak, zdecydowanie nie umiesz walczyć jak mężczyzna – ocenił Reno, doskakując do niego.
Wciąż trzymał kurosigamę „na pętelkę”, co dawało mu „podwójne obrażenia”. Ot, gdy Sai obrywał raz, rękojeścią, po chwili obok dostawał łańcuchem.
Wiedział, że w takim układzie miał większe szanse. W końcu drugi król nie przywykł do tego sposobu walki, a skoro trenowali, to powinien się nauczyć czegoś dla niego obcego, a nie tylko powtarzać to, co zwykł robić.
Reno z kolei zdawał się działać jak maszyna, bez udziału świadomości. Jako złodziej musiał umieć walczyć w ten sposób, w razie niebezpieczeństwa związanego ze złapaniem, tak więc jego odruchy były instynktowne. Tak, na tym mógł polegać.

+ 20 pd
Siniaka mam. ;_;


Zawieszone do momentu, aż Sai nie raczy odpisac ;d
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Pon Sty 12, 2009 8:48 pm

Unikał jak najlepiej mógł, co chwilę odbijając ciosy. Gdy tylko miał chwilkę, odskoczył na dosyć dużą odległość.
-Walczę jak potrafię a w tej sytuacji nie mam wyjścia jako że moja broń jest wadliwa co do Twojej - Ruszył na Niego z ogromną prędkością wyłączając wszystkie magiczne cósie.
W biegu rzucił w Reno Tensą celując pod żebra, w jego ręce zaś pojawił się trójząb który złamał się w pół, uwalniając łańcuch ukryty we wnętrzu broni który jednocześnie trzymał ją razem.
Trójząb złamał się jeszcze raz i jeszcze, tworząc kilka kawałków a na końcu potrójne ostrze.
Sai starał się rzucić ostrzem tuż za tensą lecz celując w serce, tym razem jednak trzymał drugi koniec broni tak aby ta nie wyleciała mu z rąk.
Jeżeli ostrze trafi w swój cel, wtedy trójząb znów stanie się jednością i zostanie mocno pchnięty przez rozpędzonego demona.
Jeżeli zostanie zablokowany lub odbity, Sai tak czy inaczej zamieni go ponownie w długi trójząbek i przejdzie do obrony.
Ta broń była idealna do obrony, jest długa co mogło by spowolnić ruchy, jednakże przy prędkości Saia wada ta niweluje się.
W każdej chwili może on rozłączyć trójząb gdyby to przypadkiem został w coś zaplątany lub coś takiego..

Masz siniaki masz, i to dosyć bolesne siniaki

+20pd -4 pż
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Pon Sty 12, 2009 10:35 pm

Demon przesunął się i złapał rękojeść Tensy, kurosigama „zwisała” mu na ramieniu. Obrócił katanę i rzucił w kierunku zbliżającego się Sai’a, podczas gdy ten rozdrabniał trójząb. Reno opuścił rękę i złapał za rękojeść swojej zabaweczki. Wykonał dwa, proste zamachy, by złapać potrójne ostrze i pociągnąć wraz z Sai’ em w swoim kierunku. Następnie przeszedł do prostej serii uderzeń na wysokości ramion przeciwnika. Ot, jakby to wszystko to była rozgrzewka.
Reno nie przepadał za tymi spektakularnymi walkami z udziałem magii. Owszem, lubił pobawić się swoimi umiejetnościami od czasu do czasu, jednak nie polegał tylko na panowaniu nad amuletami czy znajomością magii.
Zarzucił pętelkę na szyję demona, od przodu, by przyciągnąć go jeszcze bliżej i wymierzyć cios w brzuch. Następnie puścił koniec łańcucha okręconego wokół szyi Sai’a i pociągnął za rączkę, by przyciągnąć go (łańcuch) do siebie i ponownie złapać „na pętelkę”.
Czyżby Sai łapał się czego tylko miał w „plecaczku”? Król złodziei uśmiechnął się. Grunt, że on rozprostuje kości, a dzieciak nauczy się czegoś innego niż wymach kataną i krzyk „Tensa Zangetsu”.

+22 pd
- 3 życia


Trening zawieszony, do momentu wznowienia obie postacie mogą pisać na fabule.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Sob Sty 17, 2009 10:43 pm

Trójząb znów został połączony, katana zdematerializowała się zaraz po przechwyceniu wroga.
Demon gdy tylko zbliżył się do Reno, mocno pochwycił trójzębu i z całe siły starał się kopnąć Go w klatkę piersiową, jeżeli wciąż jest blisko Niego, zasadzi Mu serię mocnych jak i szybkich, kopów w klatę.
Jeżeli wciąż Reno nie puścił jego broni to Sai sam ją puści, upadnie na ręce i zakręci się na nich starając się nogami podciąć demona.
Jeżeli podciął; materializuje katanę i stara się ja wbić prosto między żebra
Jeżeli nie; spektakularnie obraca nogami i podpierając się na rękach, całym swym ciałem zasadzi jednego porządnego kopa w mostek

+21
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Sob Sty 17, 2009 11:02 pm

Reno „zawiesił” sobie spętelkowane zabaweczki na przedramionach i złapał silnie trójząb Sai’a przekręcając go w lewo. Jednocześnie podciął mu nogi, by ten się przewrócił. Przytknął mu jego trójzębek do szyi.
- Znikanie, uciekanie, zagrywki rodem z głów kibiców walk gladiatorów – powiedział cicho, jakby do siebie. Chłodnym wzrokiem przyglądał się przez cały czas Sai’owi. Może tamten i był silny, jednak daleka droga przed nim do opanowania tej siły na wszystkich płaszczyznach.
Przysiadł sobie na Saiu, tak, że jego nogi unieruchomiały tułów, miednicę i ręce demona.
Trzon trójzębu przystawił mu do szyi i przydusił mocno do ziemi. Był gotów w każdej chwili odskoczyć, w ostateczności zdematerializować się.

+ 15pd ;_; post zaledwie zrozumiały z masą powtórzeń – niewybaczalne! I to kopanie ;o
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Pon Sty 26, 2009 2:15 am

Dziewczyna pojawiła się siedząc na ramieniu krzyża, machając delikatnie nogami. Ot król widać dobrze się znów zabawia. Zastanawiała się nad tym, czy skoro wcześniej zabrano duszę jej i demonowi, to czy nie powinno tu być nagrobka.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Pon Sty 26, 2009 2:22 am

Pojawił się za upadłą, tak, hm, lekko, że gdyby się nie odezwał, bądź wykonał jakiś ruch, to by go nie usłyszała. W końcu musi umieć zakradać się do ofiary.
- A panna co tak sama tu siedzi? - zagadnął.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Pon Sty 26, 2009 2:24 am

Może dlatego na dźwięk jego głosu automatycznie wylądowała na ziemi. Spojrzała na niego oburzona.
-Zwiedzam-odparła jednak spokojnie. -Co demona tu sprowadza?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Pon Sty 26, 2009 2:30 am

- Zwiedzasz siedząc? - zapytał z lekką drwiną. Podał jej rękę, by pomóc wstać. Ach, raz może być dżentelmenem. W końcu niby królową jest. - Mnie? Spaceruję sobie. Świeże powietrze i te sprawy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Pon Sty 26, 2009 2:36 am

Zrobiła mu tą łaskę i wstała z pomocą jego dłoni.
-Spacerujesz stojąc?-odcięła się z krzywym uśmiechem, otrzepując płaszcz.
-Z alkoholu dziś jaśnie pan zrezygnował?-kącik jej ust uniósł się nieznacznie, co i tak pewnie nie będzie widoczne w panującym mroku.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Pon Sty 26, 2009 2:36 am

>przeczytałem laskę XD<
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Pon Sty 26, 2009 2:38 am

[ Ja niestety też -,- OmL <znowu umiera przez Saia xd>]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Pon Sty 26, 2009 2:38 am

>ja mam focha na Ciebie za te pierwsze umieranie -.- wspólne -.- <
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Pon Sty 26, 2009 2:40 am

[Jeszcze nie xd]

- Stoję, bo z tobą rozmawiam - przewrócił oczami. - Ale jak chcesz - wzruszył ramionami i zaczął chodzić wokół niej. - Nie zrezygnowałem, tylko ograniczyłem dawkę. Wtedy... - przerwał, by się chwilę zastanowić. - Po prostu musiałem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Pon Sty 26, 2009 2:41 am

[ Wspólne z Arc* - zapomniałeś dodać xD Ja się ledwie uspokoiłam :D:D ]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Pon Sty 26, 2009 2:44 am

Zaśmiała się cicho, wodząc za nim wzrokiem.
-Po pantofelka zwróć się do króla-powiedziała nieco rozbawiona.
-A teraz panie demonie na mnie czas. Sayo-uśmiechnęła się nikle i zniknęła.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   Pon Sty 26, 2009 2:52 am

- Hm, no tak - zatrzymał się i podrapał się po brodzie, patrząc w niebo. Zapomniał, że buta zgubił podczas swoich podróży. Znikł również.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Cmentarz "Koniec"   

Powrót do góry Go down
 
Cmentarz "Koniec"
Powrót do góry 
Strona 6 z 20Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 13 ... 20  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Tereny pomiędzy królestwami :: Martwe tereny-
Skocz do: