Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Jezioro w górach

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 8:22 pm

Miauknąłem żałośnie, gdyż przypomniało mi się wszystko przez co tak cierpiałem. Chwila zabawy nie mogła tego ode mnie odciągnąć. Wiadomo, że serce nie goi się szybko...moje zdawało się nigdy nie wygoić. Podniosłem się z ziemi i poddreptałem do wampirzycy, zaraz bezboleśnie wdrapując się na jej kolanka i wtulając w nią.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 8:29 pm

Kiedy to stworzonko na kolana dziewki wspięło się, ta machinalnie całkiem poczęła gładzić je po aksamitnym łebku. Nagle w umyśle jej zabłysł strzęp wspomnienia. Oto:

"Białowłosa kobieta siedziała w wielkim fotelu. Za plecami jej rozciągało się wielkie okno szczelnie deskami zabite. W mroku zabłysły nagle ślepia zwierzęce. Gardłowe mruczenie wypełniały uszy dziecka, które to właśnie przemierzało dystans pomiędzy zmurszałym stołem, a matczynym, lekko przegniłym siedziskiem.
- Widzisz moja mała plago?
W tymże momencie kobieta w dłoniach swych uniosła wyleniałe, wychudłe stworzenie. Ni to kot, ni to truchło miauknęło żałośnie. Jedynym, co zdawało się w jego posturze być żywym, były oczy.
- To właśnie Twoje nowe zwierzątko, moja mała zarazo. Ragnarok. "

Dziewczyna wyrwała się z zamyślenia łebkiem swym potrząsając... tak... pamiętała kobietę, to znaczy matkę, ofiarowującą jej pierwsze zwierzątko. Cóż za dziwaczne wspomnienia.
Kiedy Danny zalegający na jej kolankach wtulił się w jej ciało, dziewka przytuliła go lekko. Należało mu się to.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 8:41 pm

- Tyle mi wystarczy, ewentualnie zabije Cię drugi raz.
Rzucił spokojnie, nie zwracając na razie uwagi na obecnych. Nie mieli i tak udziału w tym co on robił.
- Tu kończy się Twoje stare życie... Ellemvasce
W jego dłoni pojawił się niebiański miecz. Stworzony z nasiona niewinności lilii Dëlearis. Nie jeden bóg czy bogini walczyły o tą broń. Zaś on posiadał ją przy sobie. Jako władca miał pełne prawo przyzwać tą potężna broń. Nim elfka zdążyła zareagować upadły wykonał proste, dokładne i błyskawicznie pchnięcie. Tak, że poczuła je dopiero gdy już umierała. Miecz przebił wątłe ciało na wylot, wbijając się też w serce. Centrum życia ciała. Krew trysnęła jak to bywa w takich wypadkach, ale po chwili spływała dużą strugą z rany. Ogólnie rana jarzyła się jasnym światłem.
- Czas na te potępione
Mruknął i wyciągnął miecz.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 8:44 pm

Krzyknęła gdy zobaczyła krew Rin
- Co jej zrobiłeś
Spojrzała przerażona na Ramzesa i wyjęła powoli Miecz Lodu..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 8:49 pm

Skuliłem się wtulając w wampirzycę i przymknąłem oczka starając się nie płakać. Bp jak by to wyglądało. Nie chciałem innych martwić, czy wypłakiwać się im. Nadal głupio mi było, bo w końcu uchodziłem za żałosnego zwierzołaka. Cóż...nie panowałem nad tym, że jestem smutny i cierpię. Miałem jedynie nadzieję, że to przejdzie. Uniosłem łeb, słysząc Morię. Spojrzałem na Ramzesa, a potem na Rin. Poznałem elfkę. Moje oczy zalśniły, a za chwilę wypełniły się łzami.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 8:52 pm

Pojawił sie i położył ręke na ramieniu Morii. Promieniował ze mnie dość nietypowy spokój jak na tą sytuacje, którą zauważył.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 8:52 pm

Nawet nie zauważyła ruchów Ramza, a już umierała... Wciąż miała wątpliwości. Pamiętała, że chciała coś jeszcze powiedzieć... Czuła jak krew napływa do jej ust i nie pozwalała wypowiedzieć elfce ani słowa.
Dopiero po chwili poczuła zimne ostrze, które parę sekund wcześniej wbiło się w jej ciało. Nagle jej wzrok nieświadomie powędrował do góry, a ciało bezwładnie upadło na ziemię.
Jednak elfka wciąż czuła, że żyje... nie w dosłownym sensie tego słowa. Nie mogła się poruszyć. Czuła, jakby czyjaś ręka wwiercała się w jej ciało w miejscu cięcia mieczem i wyciągała z niej duszę. Po chwili udało się jej stanąć... Tak jakby. Widziała swoje ciało na ziemi. Spojrzała lekko wystrzaszonym wzrokiem. Jak to było możliwe, żeby wciąż miała zmysł widzenia i słuchu, miała "przezroczyste" ciało i myślała?
Odpowiedź była prosta, ale Rin o tym nie wiedziała. Została zabita... A teraz była tylko duszą, unoszącą się w przestrzeni.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 8:56 pm

Dziewczyna modniej do serduszka kociaka przycisnęła. Sama jednak nie rozumiała o co całe te zamieszanie. Ot... elfka umarła. Wielkie mi mecyje. Co dzień na świecie ktoś umiera, a oni przecież niewiele sobie z tegoż faktu robią. Czy nie było tak? Ależ owszem, było. Szkarłatne ślepia pobiegły ku Morii. Dziewka, jakoby głosem nie swoim ozwała się nagle.
- To zmiana stanu jedynie.
Po chwili już Awersja milczała w ostrze miecza anielskiego wpatrując się zapamiętale. Szkarłat z rzeczonego spływający sprawiał, iż dziewka u ustach metaliczny smak poczuła. Zwierzę.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 9:00 pm

Przyfrunęłam. Włosy w nieładzie, suknia pogięta, pióra w nieporządku, do tego zarumienione policzki i krok jakby odzwyczajony od gruntu. Wygląd kogoś kto lata już dobre pare godzin.
-Oho.-mruknęłam widząc Awersję, Ramzesa, Sylphido przytrzymującego Morię i martwe ciało Rin. Momentalnie przypomniała mi się książka o królestwie którż czytałam. Rutiał? W oczach łatwo można było dostrzec wielkie zaciekawienie, jednak zachowywałam stosowną odległość.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 9:05 pm

Miauknąłem przeciągle i kilka łez utonęło w czarny futerku. Dla mnie to nie była tylko śmierć Polubiłem elfkę, a w żadnym wypadku nie wiedziałem, że miała zacząć nowe życie. Dla mnie właśnie stracono dziewczynę, którą polubiłem. Zabito ją z zimna krwią nie przejmując się, że skrzywdzono ja i jej bliskich. Dla mnie miała już nigdy nie ujrzeć słońca. Może pójdzie tam gdzie będzie szczęśliwa? Załkałem i zacisnąłem oczka.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 9:07 pm

Cóż... być może anielica, która to właśnie nadleciała, odpowiednią odległość zachowywała, zwierzęce zmysły Awersji jednak wszelakie zmiany otoczenia rejestrowały. Co za tym idzie, przybycie skrzydlatej ni uszło uwadze młodej wampirzycy. Jej szkarłatne ślepia w mgnieniu oka oderwały się od truchła zalegającego na ziemi krwią zbroczonej. Oderwały się od rzeczonego po to, by utkwić się w skrzydlatej. Koralowe usteczka rozwarły się.
- Witam, pani Tayu.
Och, cóż za wiekopomna kompilacja wiadomości! Awersja, nie dość, iż przywitała się grzecznie, nie... ona jeszcze użyła tytułu grzecznościowego względem upadłej. Teraz też nadzieję na nagrodę jakąkolwiek posiadała.
Nagle dziewka na kolanie swym odsłoniętym przez materiał kimona i płaszcza ramzesowego uczuła wilgoć. Nie miała pojęcia, cóż się dzieje. Z tegoż powodu wygięła się praktycznie nienaturalnie, by spojrzeć na koci pyszczek. Cóż działo się z tym stworzonkiem? Jego oczka były mokrymi. Porcelanowo - biała dłoń powędrowała ku kociemu policzkowi. Awersja z wolna otarła kilka łez.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 9:08 pm

Przyklęknął i wytarł święte ostrze o ubranie martwego truchła, bezczeszcząc je jeszcze bardziej. Tak, robił to przy oczach wszystkich. Powstał, a miecz rozpłynął się tak szybko jak się pojawił i dokonał egzekucji z pomocą upadłego. Ramzes rozprostował skrzydła, sam ich rozmiar wzbudzał respekt, a kolor budził strach. Błyszczący smolisty... spojrzał na ducha. Tak, wszyscy mogli widzieć ten stan przejściowy elfki.
- Rin, stoisz przed wyborem. Wyborem nowego życie mógłbym rzec. Jedynie ty wybierzesz czy chcesz zostać tu na ziemi potępiona czy też na wieki wyniesiona do Raju. Zadecyduj tu i teraz, albo będziesz się błąkać do końca życia po tym padole
Głos miał inny, nie to nie był ten zabawny Ramzes na co dzień. Teraz było Królem Upadłych, teraz ona władał jego ciałem, on wykonał cięcie. Zmrużył oczy, ignorując zachowanie godne pogardy u niektórych osób. Zajmie się karą dla nich później.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 9:11 pm

Uklęknęła nie wiedząc co się dzieje.. wybór?? co się działo.. popatrzyła błagalnie na brata by wytłumaczył jej tą makabrę..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 9:13 pm

-Witaj Awersjo.-uśmiechnęłam się. Nie wiem kiedy zdążyła się tyle nauczyć, ale z pewnością robiła postępy. Przypatrywałam się nadal scence kaźni... Dopiero po chwili dotarło do mnie, że to takie czerwone, o tam, to krew. Na chwilę zdębiłam, próbując odzyskać samokontrolę. Skrzydła najchętniej już by mnie poniosły gdzieś daleko, ale opanowałam się. Powoli podeszłam, omijając starannym łukiem władcę wraz z orężem. W tej chwili bałam się Upadłego co najmniej tak bardzo jak szkarłatnej cieczy. Stanęłam za wampirką i pogłaskałam ją po głowie.
-Tej krwii nie wolno.-wymówiłam słabo.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 9:15 pm

Spojrzała na wszystkich, których znała. Trochę dłużej zatrzymała wzrok na zwierzołaku i Sylphie. Zamrugała kilka razy wracając spojrzeniem do Ramzesa. Wiedziała z czym wiąże się jej decyzja. Albo wieczne życie w Raju, albo tutaj na ziemi.
- Oczywiście wybieram życie na ziemi...
Jej dusza wydała z siebie cichy świst w postaci owych słów. Wpatrywała się w króla upadłych mętnym wzrokiem pozbawionym ich naturalnego błysku.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 9:16 pm

Słysząc Ramzesa uniosłem koci łebek i najpierw spojrzałem na Awersje, później na Króla Upadłych, a na końcu na ducha Rin, unoszącego się nad ziemię. Poczułem zdziwienie, ale łzy smutku i zdenerwowania nie ustawały. Płaczący kot. Pociągnąłem noskiem i wtuliłem się w wampirzycę, mocniej, gdyż zdawało mi się, że ona jedyna zwracała na mnie większą uwagę.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 9:19 pm

Dziewka w lot pojęła, iż posoka do elfki należąca, tudzież już nie należąca nie była przeznaczoną do konsumpcji. Cóż... na całe szczęście Ramzes uprzednio nakarmił ją. Cóż... najpierw jedzenie, następnie spacer. Kiedy anielica pogładziła łebek Awersji ta, po raz trzeci już dnia tego, uśmiechnęła się ku niej. Cóż... uśmiech jej wydawał się poniekąd groteskowym. Twarz bowiem, mimice się poddająca, absolutnie nie współgrała z oczyma pozostającymi niewzruszonymi. Po chwili jednak obowiązki pocieszycielki zwierząt wzięły górę. Uśmiech zniknął, jej szkarłatne oczy natomiast ku Danny'emy potoczyły wejrzenie Dziewczyna stale tuląc kota poczęła na powrót łebek jego gładzić. Nie wiedzieć czemu, zachowanie takowe dawało jej niejaką satysfakcję.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 9:24 pm

Miauknąłem cichutko, a pod wpływem dłoni gładzących mój łebek robiło mi się nieco lepiej. Zadrżałem lekko i nie otwierając oczu co jakiś czas nabierałem więcej powietrza, oddychając nierównomiernie. Dobrze było mi w postaci kotka.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 9:26 pm

-To jest rytuał.
mruknąłem cicho, uśmiechając sie delikatnie, gdy usłyszałem jej odpowiedź.
-Nic jej nie będzie. Możesz być tego pewna siostrzyczko.
cichy, uspokajający szept.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 9:30 pm

Chimerą truchła oddać nie mógł, więc postanowił poświęć część swojej mocy, aby przeszła całkowita przemianę.
- Wybór wykonałaś, wracaj do truchła
Mogło to zabrzmieć dziwne, ale dusza elfki na to nie miała wpływu. Nijako została wciągnięta do ciała, które dalej leżało w bezruchu i jedynie coraz więcej posoki je opuszczało. Skrzydła jego straciły pióra, które w setkami poczęły kręcić się wokół ciała zmarłej. Te powoli unosiło się nad ziemią za ich sprawą. Gdy było gdzieś z dziesięć metrów na ziemią, nie dało się rozpoznać że to pióra tak krążą. Zbiły się one w jedną całość, tworząc dziwną, okrągłą sferę wokół ciała Rin, starego.
- Uh, dzisiaj już nie będę mógł nic robić przez to, uh
Pióra prawie natychmiastowo odrosły, tworząc nowe skrzydła. Po chwili wszystko połączyło się z elfą, tworząc nowe ciało. Jako, że dostała cząstkę Ramzesa, a dokładniej pióra. Ciało pobladło, a plecy zdobiły piękne, czarne skrzydła, które wydobył się z pleców. Były jeszcze świeże i mokre, dlatego kapała z nich dziwna ciesz. Podobna do śluzu. Teraz została ostatnia kwestia. Ciało stanęło na własnych nogach.
- Przyklęknij.
Nakazał stanowczo.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 9:30 pm

Zamknęła oczy i wtuliła się w brata nie chciała nic słyszeć ani nic widzieć...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 9:35 pm

Posłusznie uklękła na jednym kolanie, a na drugim oparła dłonie w geście oddania nowemu władcy. Ponieważ dopiero co wróciła do swojego ciała, klęczała trochę niepewnie.
- Ja- Rin, Upadły Anioł, przysięgam, na mą skalaną duszę, wierną służbę władcom Veathis oraz Bogini Mauvéstinerri- wypowiedziała te słowa zmienionym głosem.
Wciąż brzmiał melodyjnie i nieskazitelnie, ale pobrzmiewały w nim całkiem inne nuty.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 9:36 pm

Uśmiechnęłam się słabo do Awersji, kładąc jej rękę na ramieniu. Bardziej po to by podtrzymać się w pozycji stojącej czy też dlatego, by odczuła moje wsparcie i obecność? Chyba z obu powodów. Zafascynowana obserwowałam rytuał. Po chwili dusza elfki... Nie, stop. Dusza Upadłej wróciła do jej ciała, które w nowej skrzydlatej odsłonie wyglądało o wiele lepiej. Sylph i Rin będą wreszcie szczęśliwi, nie ma to jak happy end'y... Przynajmniej krew zniknęła, choć częściowo.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 9:40 pm

Zerwał sie delikatny, ciepły wiaterek, który przesuwał delikatnie płatki śniegu po podłożu, przysypując krew. Po chwili już nie było widać krwi, tak samo jak nie było czuc wiatru. Moje oczy przybrały zielonawy, ciemny odcień. Objąłem delikatnie Morię, tak, żeby moja ręka była na jej ramieniu. I czekałem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   Sob Mar 28, 2009 9:46 pm

Położył dłoń na głowie Rin, przekazując jej moc zmieniania wyglądu oraz możności używania skrzydeł, a raczej wiedzę na ten temat. Odsunął się od niej
- Wystarczy tego przedstawienia, możesz czuć się źle przez kilka następnych godzin
Powiedział na odchodnym, aby podejść do Awersji oraz Tayi. Podszedł do tej drugiej i objął, zakrywając jej widok na resztki krwi.
- Um, jak się czujesz?
Zapytał, dobrze wiedząc że cały rytuał obserwowała. Zerknął na Awersję, za postępy miał dla niej niespodziankę w najbliższym czasie.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jezioro w górach   

Powrót do góry Go down
 
Jezioro w górach
Powrót do góry 
Strona 7 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Tereny pomiędzy królestwami :: Alabastrowe Góry-
Skocz do: