Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Stare Pola

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Astesis
Szaman
Szaman
avatar

Liczba postów : 33
Registration date : 08/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Stare Pola    Sob Wrz 18, 2010 7:55 pm

Miejsce to jest jednym z najbardziej zaniedbanych w tej okolicy. Kiedyś były tu przepiękne pola uprawne dające życie okolicznym mieszkańcom. Teraz pozostało tylko suche, równe pole. Popękana ziemia ciągnąca się na obszarze kilkunastu hektarów. Od bardzo dawna nie padał tu deszcz a tym bardziej nie ma tu nawet żywej duszy, żadne zwierze czy istota nie zapuszcza się tu bo ponoć to pole śmierci...

Zjawiając się o brzasku spokojnie przechadzał się stwardniałą powierzchnią. Nie rozglądał się ani też nie szukał nikogo, po prostu szedł przed siebie. Mógł oczywiście lecieć jednak w jego zwyczaju było przemierzanie nieznanych terenów a ciekawsze dla niego było jeśli były one tajemnicze i posiadające legendy. Zatrzymał się w pewnej chwili i rozejrzał wolno. e wszystkich stron miał jakby pustynię z wysuszonego stwardniałego podłoża popękanego prawie w każdym miejscu. Życie wydawało się tu nie obecne jednak poprzednie jezioro również dawało takie wrażenie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 26
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Wto Wrz 21, 2010 11:09 pm

Gdy upadły spokojnie przechadzał się tymi okolicami coś pojawiło się na horyzoncie. Na samym początku gdy owa rzecz była daleko wyglądała jak mała czarna kropka migająca na linii horyzontu. Owa czarna kropeczka w niesamowitym tempie zaczęła się zbliżać do Astesisa. Dopiero po kilku minutach spostrzegł, iż zbliżającą się niewiadomą był jeździec na koniu. To właśnie dzięki jeździe na zwierzęciu poruszał się tak szybko. W końcu nieznajomy jeździec dotarł do samotnego piekielnego. Jego twarz była zakryta owiniętym szerokim szalem z cienkiego materiału. Jedynie nienaturalnie jasne oczy były widoczne.
-Co cię tu sprowadza człowieku? Jakim prawem wstępujesz na tereny Gildii Złodziei!? –Ostatnie słowa wypowiedział nieco głośniej. Koń był czarnej maści, jego sierść błyszczała w słońcu jakby była obsypana kryształkami lodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumpolish.com
Astesis
Szaman
Szaman
avatar

Liczba postów : 33
Registration date : 08/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Sro Wrz 22, 2010 11:53 am

Zauważając nieznany punkcik na horyzoncie nie zmienił swojego tempa przemieszczania. Nadal był opanowany, spokojny, zamyślony. Można powiedzieć śmiało, że zachował się jakby nie widział zbliżającego się obiektu. Jednak kiedy tylko znaleźli się obok siebie trudno było nie zauważyć na twarzy piekielnego zadowolenia płynącego z faktu, że doszło do jakiegoś spotkania. Było by to wszystko w miarę normalne jednak jego uśmiech ukazał się w pełnej okazałości kiedy nieznajomy jeździec wspomniał o gildii złodziei.
-Szukam was...
Powiedział skromnie uśmiechając się już mnie ale nadal było to widoczne bez problemu.
-Chciałbym się przyłączyć do gildii...
Dodał zaraz i przeszywającym wzrokiem popatrzył na jeźdźca, którego sobie kojarzył tylko z jednym "jeźdźcem bez głowy".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 26
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Sro Wrz 22, 2010 11:00 pm

-Szukałeś nas? –Zakpił nieznajomy człowiek. W tym też momencie koń uderzył kopytem w ziemię tak jakby chciał pokazać, że jego właściciel się niecierpliwi.
-Skąd ten pomysł, że Gildia miałaby chęć przyjmować kogoś takiego jak ty? –Jego wzrok był zimny niczym lód. Nie ukrywał swej niechęci do Astesisa. Z pewnością gdyby tylko upadłemu podwinęła się noga, jeździec wbiłby mu nóż w serce. Jeśli owy nieznajomy także pochodził z Gildi Złodziei z pewnością miał przy sobie jakąś niebezpieczną broń. Zadzieranie z tym człowiekiem mogłoby być głupotą. Wszyscy dobrze wiedzą, że ludzie z Gildi są jednymi z najlepiej wyszkolonych zabójców na świecie. Pomimo swej dosyć niewinnej nazwy, zajęcia którymi się zajmowali nie zawsze mają cokolwiek wspólnego z okradaniem innych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumpolish.com
Astesis
Szaman
Szaman
avatar

Liczba postów : 33
Registration date : 08/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Czw Wrz 23, 2010 10:15 am

Słowa nieznajomego trochę zniesmaczyły upadłego, wydawać by się mogło, że będzie musiał pokazać coś aby go przyjęli jednak jak to piekielni raczej woleli otwarte karty i strach w oczach rywala niż sztuczne gierki. Uśmiechnął się ponownie i zaraz ponownie zwrócił się do jeźdźca.
-Od tego czy mnie przyjmiecie będzie zależała wasza przyszłość.
Powiedział z uśmiechem i swoją mocą chciał wywrzeć jakikolwiek wpływ na zwierze po przez samo jej wydzielanie. Nie ważne czy koń się przestraszy czy cokolwiek innego ważne aby moc na niego oddziaływała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 26
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Sob Wrz 25, 2010 9:15 pm

Nieznajomy zmrużył oczy przyglądając się Astesisowi. Już na samym początku uznał upadłego za zbyt pewnego siebie mężczyznę. Oczywiście nie wykluczał tego, że As może posiadać dużą moc. Nie wiedział nic o nim więc wszystko mogło być możliwe.
Wiatr zawiał nieco mocniej niż to robił dotychczas. Jeździec od razu wiedział co tak mała zmiana w pogodzie oznacza w tych okolicach.
-Widzę, ze jesteś pewny siebie, ale nie sądzę aby była to dobra cecha. Życie Gildi Złodziei nie ma z tobą nic wspólnego, więc lepiej powstrzymaj się od niepotrzebnego wywyższania.
Koń wpatrywał się w Astesisa ale dziwnym sposobem nie reagował na moc upadłego. A nawet po chwili As poczuł napływającą energię ze strony zwierzęcia. To troszkę tak jakby zwierzę chciało pokazać mu, że go rozumie i nie podda się mu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumpolish.com
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Czw Lip 31, 2014 2:21 pm

Kilka tysięcy lat później...

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Nie Sie 03, 2014 1:07 pm

Uciekała, uciekała i uciekała. Nigdy nie była bardziej zmęczona, ale nie mogła się zatrzymać. Zwolniła kroku, nogi miała jak z waty, lecz wiedziała, że powinna znaleźć jak najszybciej jakieś bezpieczne miejsce do odpoczynku.
Dzień był naprawdę ładny. Słońce świeciło, a małe zwierzęta i ptaki radośnie przemierzały zniszczone pola. Mimo, że dziewczyna nie miał takie samego nastroju, jak wszystko wokół, ale to chyba było zrozumiałe ze względu na jej sytuację, to jednak próbowała się nie martwić.
Była odziana w ciepły brązowy płaszcz z kapturem, ale przy takiej pogodzie musiała go zdjąć, aby się nie ugotować. Jasną świetlistą skórę odziewała jasna sukienka wyglądając z bliska jakby zrobiona z łusek. Stopy miała bose, ale jak widać nie przeszkadzało jej kilometry przemierzać bez obuwia, nawet nie było na nich śladów zadrapań. Jej średniej długości zielone puszyste włosy delikatnie rozwiewał chłodny wiatr, który łagodnie ochładzał wysoką temperaturę na niczym osłoniętym polem. Niebieskie jak letnie niebo oczy spoglądały przed siebie nieufnie, lecz nie widząc nikogo w okolicy poczuła się pewniej i rozglądała ciekawsko za jakimś miejscem na krótki postój. Nie za bardzo gdzie było się ukryć przed ostrym słońcem, gdyż na pola rosły tylko po bokach małe chude drzewka, które nie dawały tyle cienia, żeby nawet niewysoka dziewczyna jak Lei mogła się schować. Westchnęła cicho idąc powoli przed siebie z nadzieją, że coś jeszcze znajdzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heritie
Książe
avatar

Liczba postów : 19
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Nie Sie 03, 2014 1:30 pm

Przejeżdżał tędy w zamyśleniu. W sumie wcześniej nie brał tego nawet pod uwagę ale czy naprawdę to tylko głupie plotki? W końcu jego ojciec był nieprzewidywalny i z pewnością póki nie podejmie pewnej decyzji nikt nie mógł czuć się stu procentach bezpiecznie w jego obecności. Kto wie może właśnie po to jego ojciec go sprowadził. Ale czy Heritie jest już gotowy na to by zostać władcą? Od dziecka mówiono mu kim w końcu zostanie, przygotowywano go do tej funkcji ale zawsze wydawało się to jakoś bardzo odległe. Jak to możliwe, że czas tak szybko płynie? Westchnął głośniej niż zamierzał i właśnie wtedy ją spostrzegł. Wyglądała niesamowicie, nigdy dotychczas nie widział istoty tak urodziwej jak ona. Przypominała mu nimfę lub wróżkę która swą urodą kusi zagubionych ludzi i sprowadza ich na manowce. Nawet nie zauważył kiedy zaczął kierować się w jej stronę. Nie mógł oderwać wzroku od tej małej kobietki. Im bliżej niej był tym bardziej zaczęło go niepokoić to co wypisane jest na twarzy dziewczyny. Widział zmęczenie, lecz dlaczego? Rozejrzał się dookoła, nikogo nie spostrzegł.
Podjechał jeszcze bliżej i gdy był już w odległości kilku kroków od nieznajomej, zeskoczył z grzbietu swojego białego ogiera i ukłonił się z szacunkiem.
-Witaj niewiasto, czy mógłbym ofiarować ci swą pomoc?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Nie Sie 03, 2014 1:53 pm

W poszukiwanie miejsca na postój tak bardzo ją zajmowało, że nie zauważyła mężczyzny na koniu. Zielone falowane włosy zasłaniały jej widok po bokach, więc musiała się obracać, aby zobaczyć co jest z jej prawej lub lewej strony. I nagle, wręcz niespodziewanie ktoś się odezwał. Podskoczyła zaskoczona, będąc wręcz pewna, że jak się wcześniej rozglądała to nikogo tu nie było. Jak on się tak tu szybko zjawił? W jej jasnych żywych oczach można było wychwycić nutką strachu, którą próbowała ukryć. Przyjrzała się mężczyźnie, nie poznała go i na szczęście dla niej nie wyglądał jak zabójca z jej królestwa. Jej narzeczony raczej nie polegał na innych krainach, gdyż uważał, że ich mordercy są najlepsi.
Na ukłon zareagowała automatycznie jak została nauczona w dzieciństwie przez swoją matkę, która była perfekcjonistą, dygnęła z gracją królewskiej rodziny. Przez swoją głupotę opuściła na sekundę głową, stwierdzając, ze nie powinna tak robić skoro udaje zwykłego człowieka, nieznającego się na salonowych aspektach.
-Pomoc?- Spytała przyglądając się młodemu mężczyźnie. Wyglądał na bogatego o wysokim stanowisku i stwierdziła w myślach, że był nawet przystojny. Jeżeli jest on synem jednego z władców tutejszych królestw, to było duże prawdopodobieństwo, iż Lei znała jego ojca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heritie
Książe
avatar

Liczba postów : 19
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Nie Sie 03, 2014 2:16 pm

Bez wątpienia dziewczyna była bardzo zamyślona, prawie ją podszedł zanim go zauważyła. Spoglądała na niego wzrokiem który mówił mu, że został właśnie oceniony. To dziwne ale w tej samej chwili gdy to spostrzegł zaczęło mu zależeć na dobrym wyglądzie. Poprawił swój nienaganny strój i spojrzał ponownie na nieznajomą.
-Och, wybacz. Najwidoczniej się pomyliłem. –Przeczesał dłonią swoje kruczo czarne włosy. Zrobiło mu się trochę głupio. Czyżby jednak się pomylił? Pewnie wyszedł na niewychowanego mężczyznę który zaczepia nieznajome kobiety, no po prostu świetnie, brawo Heritie-zganił się w duchu.
–Wydawało mi się, że potrzebujesz pomocy lecz najwidoczniej twa podróż była bardzo męcząca, mam rację? –Uśmiechnął się nieśmiało. Zazwyczaj nie rozmawiał z nieznajomymi niewiastami gdyż nie wypadało lecz tym razem było inaczej. Po prostu nie mógł jej minąć lub jedynie pozdrowić. Spoglądając w jej oczy czół, że dziewczyna skrywa jakąś tajemnicę. Lecz czy on ma prawo o nią pytać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Nie Sie 03, 2014 6:27 pm

Przyglądała mu się niekrótką chwilę nim zdecydowała się odpowiedzieć. Przecież nie powinna rozmawiać za długo, nie powinna dać nikomu się poznać. Zależało jej na anonimowości i braku zainteresowaniu, ale już na samym początku jej to nie wyszło, lecz zadowalającym punktem było, że on jej nie znał. Na całe szczęście nie był w jej królestwie i nie widział nigdzie jej portretu.
Zaśmiała się krótko, ale robiąc to w uroczy dla siebie sposób, przysłoniła delikatnie dłonią usta, jednocześnie przymykając lekko oczy. Sama nie wiedziała czemu ją to rozbawiło, ale poczuła się o wiele lepiej, nawet zmęczenie nie odczuwała już tak mocno.
Przerzuciła płaszcz z jednej ręki do drugiej i uśmiechnęła się lekko czując, że nie powinna, ale jednak już jakiś czas unikała ludzi, więc pragnienie kontaktu wygrało.
-Jeszcze się nie skończyła.- Spojrzała na konia i wręcz tanecznym krokiem zbliżyła się do niego. Jeżeli zwierzę jej pozwoliło pogłaskała go po łbie przypominając sobie swoją klacz z królestwa. Mimo, że nie musiała na niej jeździć to jednak lubiła się z nią bawić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heritie
Książe
avatar

Liczba postów : 19
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Nie Sie 03, 2014 6:58 pm

Wpatrywał się jak oniemiały w jej przeuroczy uśmiech. Czy ona nie jest przypadkiem jakąś wróżką? Jak to możliwe, żeby tak szybko zauroczyła? To muszą być czary!
-Przepraszam za mój brak wychowania. Na samym początku powinienem się przedstawić ale jakoś mi to wypadło z głowy -‘przez ciebie’ dodał w duchu.
Skłonił się delikatnie po czym prostując się rzekł.
-Zwą mnie Heritie, pochodzę z królestwa które znajduje się niedaleko.  –Dopiero teraz zauważył, że przez tą niesamowitą dziewczynę kompletnie zapomniał o swoich problemach. Jak to możliwe, że tak łatwo odciągnęła jego uwagę od problemów które męczyły go przez ostatnie dni bez przerwy. W jej towarzystwie czuł się niesamowicie odprężony i jakby wypoczęty. Była dla niego jak świeży powiew powietrza.
-Czy mógłbym poznać twe imię?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Nie Sie 03, 2014 7:30 pm

Nawet nie zwróciła uwagi na to, że jej się nie przedstawił, chociaż powinna to zauważyć, ale to nie było już ważne, gdyż wyprostował swój błąd.
-Z królestwa?... Nie wyglądasz na zwyczajnego mieszkańca.- Stwierdziła nie powstrzymując swojego komentarza, a także aktywnego przyglądania się mężczyźnie. Uznała, że raczej jej otwartość go trochę speszy i będzie bardziej wyglądać jak jakiś podróżnik z dalekich krain, który po wyglądzie rozpoznaje ludzi. Próbowała grać kogo kim nie jest, ale sądziła, iż nie jest w tym taka zła, może nic nie zauważy. Następnie poprosił ją o podanie imienia, przez co na moment zamilkła i spojrzała w bok. Nie powinna przedstawiać się pełnym imieniem, mino, że ludzie często mają takie same imiona, to jednak wolała nie ryzykować i nie podawać pełnego imienia. Spojrzała na Heritie z uśmiechem, trochę wymuszonym, ale chyba nie było tak okropnie udawany.
-Lei, jestem Lei.- Dygnęła szybko, a puszyste włosy w ukłonie opadły jej na oczy, przez co, przez moment widziała go przez zielone pasma. Odgarnęła kosmyki, nadal siląc się z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Olorin
Szkicownik
Szkicownik
avatar

Liczba postów : 8
Registration date : 03/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: Każdy zaczyna z 10

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Nie Sie 03, 2014 7:37 pm

Na polę wpadła najpierw sztaluga z płótnem, a dopiero potem można było zauważyć upadającego chuderlaka. Chłopak zakasłał, po czym mamrotając coś do siebie i strzepując ziemię z ubrania, podniósł się niezgrabnie. Jęknął widząc naderwany rękaw koszuli. To była jego najlepsza! I jedna z dwóch, może da się to jakoś zaszyć. Rozczochrał sobie fryzurę patrząc na porozwalany sprzęt. Miał nadzieję, że nic mu się nie zniszczyło. Musi sobie uszyć jakąś torbę, czy cokolwiek, co mu ułatwi przenoszenie tego wszystkiego. Westchnął ponownie, ocierając obolałe ramię. Zaaferowany zbieraniem porozwalanych farb, nie zauważył nawet, że ktoś już na polu się znajduje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heritie
Książe
avatar

Liczba postów : 19
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Nie Sie 03, 2014 7:51 pm

Była bystra, lub to on był zbyt głupi. Przecież zwykli ludzie nie paradują w nienaganny stroju z jednym z najlepszych koni w całej krainie. Eh, może powinien się od razu przyznać, że jest księciem? Jeśli dziewczyna zostanie w tej okolicy na dłużej to i tak pozna prawdę. Mimo wszystko bał się, że gdy tylko dowie się kim on jest natychmiast ich rozmowa stanie się bardzo formalna i sztywna. Głupi! Skąd miał wiedzieć co robić? Pierwszy raz w życiu poczuł potrzebę rozmowy z nieznajomą. Miał jedynie nadzieję, że jego mina nie zdradza iż czuje się jak pierwszoklasista starający się porozmawiać z najładniejszą koleżanką w klasie.
Na jej pytanie odpowiedział jedynie uśmiechem. Cóż miał powiedzieć? Że przedstawił się niepełne przez pomyłkę? Lub specjalnie zataił swoje pochodzenie?
-Lei -powtórzył jakby to było magiczne zaklęcie. -Miło mi Cię poznać, Lei. -Uśmiechnął się zawadiacko. Wydawało mu się, że imię dziewczyny będzie o wiele dłuższe. W sumie sam nie wiedział dlaczego tak mu się zdawało.
Zerknął kątem oka na nieznajomego. Wyglądał dość niepozornie ale on nigdy nie brał wyglądu nieznajomych za pewniaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Nie Sie 03, 2014 8:08 pm

Dziewczyna zauważyła, że przez moment mężczyzna miał dziwny wyraz twarzy, ale nie zwróciła na to właściwie uwagi. Wiedziała, że nie mówi do końca prawy, ale przecież nie złapie go za ubranie, żeby wydusić z niego wszystko co do joty. Chociaż stwierdziła w duchu, że wyglądałoby to naprawdę zabawnie, zwłaszcza że Lei wyglądała dosyć niepozornie, a Her jest młodym raczej silnym mężczyzną. Potarła dłonią swoje elfie ucho, właściwie czubek, gdyż zrobiło się chłonniej, a długie uszka były bardzo wystawione na zmiany temperatury.
-Mi także.- Uśmiechnęła się wesoło i wtedy zauważyła niezdarnego chłopaka, który ma szczęście, że żyje, gdyż jeżeli trafienie tu sprawiło mu taką trudność to jak on sobie radzi w normalnym życiu. Zarzuciła swoją pelerynę na ramiona i schowała ręce w jego kieszeniach.
-Chyba powinniśmy mu pomóc.- Zaproponowała i powoli poszła do niezdarnego nieznajomego. Spojrzała na niego z powątpieniem i spytała.
-Przepraszam, czy chciałby Pan może pomocy?- Zwróciła się dosyć oficjalnie, sama nie wiedząc dlaczego, ale to nie było ważne i tylko czekała, aż chłopak jej odpowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Olorin
Szkicownik
Szkicownik
avatar

Liczba postów : 8
Registration date : 03/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: Każdy zaczyna z 10

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Nie Sie 03, 2014 8:20 pm

Gdy dziewczyna podeszła do niego, akurat schylał się po zieloną farbę. Drgnął słysząc jej pytanie, nie wiedział, że ktoś tu jeszcze nie.
-N-nie, dziękuję! - Wydusił z siebie, gwałtownie się podnosząc. Jednak podczas tego ruchu, z rąk wypadło mu wszystko, co dotychczas zebrał. Wydał z siebie cichy jęk rozpaczy. Spojrzał na nieznajomą z rozpaczą wypisaną na twarzy. -Nie, dziękuję, poradzę sobie - powiedział cichym, łamiącym się głosem, patrząc błagająco na sprzęty, żeby te zebrały się same.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heritie
Książe
avatar

Liczba postów : 19
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Nie Sie 03, 2014 9:21 pm

Ruszył za dziewczyną nie dlatego, że chciał lecz dlatego że bał się o nią. Kto wie czy ten artystyczny łamaga nie zamieni się w jednej sekundzie w wyrafinowanego zabójcę lub gorzej porywacza niewinnych niewiast. Trzymał się blisko dziewczyny, tak by w razie potrzeby obronić ją.
Jednak spoglądając na załamanego młodzieńca zaczął się zastanawiać czy to w ogóle możliwe by on sobie z czymkolwiek radził?
-Jesteś pewien? –Zagadnął. –Nie wyglądasz na takiego który mógłby dać sobie teraz radę. –Nie miał zamiaru silić się na uprzejmości. Młodzian wyglądał jak wyglądał a jego zachowanie było wręcz komiczne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Nie Sie 03, 2014 9:31 pm

Dziewczyna załamała ręce nad tą beznadzieją sytuacją. Nie lubiła jak ludzie, którym chce się pomóc z dobrej woli, odrzucają to bez namysłu. Westchnęła cicho przyglądając się jak chłopak, próbuje jakoś zebrać swoje wszystkie rzeczy razem. Nie była pewna, czy powinna na siłę mu pomagać, gdyż mógłby się na nią bardzo zezłościć. Obróciła się chcąc prawdopodobnie wrócić na swoje poprzednie miejsce i wręcz się cofnęła zauważając stojącego koło niej Her’a. Myślała, że stał kawałek dalej, więc tylko uśmiechnęła się sztywno i schowała znów ręce do kieszeni.
-Wiesz może czy w pobliżu jest jakieś miejsce na nocleg?- Spytała Heritie szybko zmieniając temat. Nie wiedziała co powiedzieć, a powinna znaleźć coś do snu, bo raczej noc pod gołym niebem nie była dla nie wymarzona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Olorin
Szkicownik
Szkicownik
avatar

Liczba postów : 8
Registration date : 03/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: Każdy zaczyna z 10

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Nie Sie 03, 2014 9:38 pm

Tym razem bez większych problemów zebrał wszystkie swoje rzeczy, zrobił to też zadziwiająco szybko. Trzymając je niepewnie, już się odwrócił i miał opuścić polę, gdy zauważył to, co chciał wcześniej namalować. Piękno starego pola go olśniło i z wrażenia powstrzymał na chwilę oddech. Przestąpił z nogi na nogę. Najchętniej malował w samotności, nie dlatego, że mu ktokolwiek przeszkadzał, ale dlatego, że on mógł przeszkadzać innym.
-Eee...-zaczął niepewnie, odwracając się w ich stronę. -Przepraszam - dodał nieśmiało -czy...czy będzie państwu przeszkadzać jak będę sobie malował tam, kawałek dalej? -wskazał głową wybrany przez siebie kierunek, przełykając głośno ślinę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heritie
Książe
avatar

Liczba postów : 19
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Nie Sie 03, 2014 9:47 pm

Heritie machnął jedynie obojętnie ręką.
-Rób co chcesz artysto.
Następnie skupił ponownie całą swoją uwagę na zielonowłosej. Nie był pewien czy powinien dawać jej taką propozycję. Bał się, że uzna go za jakiegoś nienormalnego a on po prostu chce być pomocny. Westchnął przeczesując dłonią swoje włosy które zdążył już rozczochrać wiatr.
-Nie wiem zainteresowało by cię takie miejsce ale mam kilku znajomych w zamku. Tam z pewnością będziesz bezpieczne, no i warunki są niczego sobie. –Miał nadzieje, że wielkie komnaty dla królewskich gości byłyby w stanie spełnić jej wymagania. Miał dziwne przeczucie, że tej dziewczynie należą się tylko najlepsze miejsca. –I nie musisz się niczego obawiać. W zamku jest pełno kobiet!
–Sam nie wiedział dlaczego potrzebował ją o tym zapewnić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leitis
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 786
Registration date : 04/11/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Nie Sie 03, 2014 10:05 pm

Leitis uśmiechnęła się miło do nieznajomego rysownika na znak, że nie będzie im przeszkadzać i obróciła się znów do Heritie, odgarniając włosy dłonią. Kiedy wspomniał o nocowaniu w zamku, aż się włos zjeżył na jej plecach. Ostatni raz jak spędzała czas w zamku to wymykała się z niego, aby nigdy już tam nie wrócić. Przypomniała sobie ten strach przed każdym cieniem, szybkie kroki i płytki oddech. Nie mogła być złapana, nie mogła się nikomu pokazać, nikt nie mógł jej widzieć. Uciekała ciemnymi i zimnymi tunelami, w których nie raz wielki szczur przebiegł koło jej nogi, ale nie mogła krzyczeć, musiała brnąć dalej. Zasłonić dłonią usta i biec. Przełknęła ślinę w ściśniętym nerwami gardle, sama nie wiedząc co mu odpowiedzieć. Jeżeli nikt ważny by jej nie widział, raczej nikt jej też nie pozna, jej królestwo jest daleko stąd, nie jest tak znane w tych okolicach. Rozbawiło ją, jak wspomniał o ilości kobiet, więc zaśmiała się wesoło i rozejrzała wokół.
-Znasz ciekawych ludzi.- Stwierdzała przez moment mrużąc oczy, zastanawiając się czy jej wcześniejsze stwierdzenia były słuszne, czy się pomyliła i on mówi teraz całkowitą prawdę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Olorin
Szkicownik
Szkicownik
avatar

Liczba postów : 8
Registration date : 03/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: Każdy zaczyna z 10

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Nie Sie 03, 2014 10:12 pm

Olorin skinął z wdzięcznością głową i powiedział ciche 'dziękuję', jednak wątpliwe, że ktokolwiek to słyszał. Chwiejąc się na nogach, z zajętymi rękoma, bardziej się dotoczył niż podszedł do wybranego przez siebie miejsca. Będąc tam, spróbował odłożyć wszystko ostrożnie, jednak sprzęty mu się wysypały z niemałym hałasem. Nie pomyślał o tym, wpadł w trans, przygotowując wszystko do rozpoczęcia swojego dzieła. Postanowił jednak farby odłożyć na później, a najpierw zająć się węglem. Usiadłszy na kamyku, wyciągnął notes, z którym się nigdy nie rozstawał, i rozpoczął swoje zajęcie, pogrążając się w nim całkowicie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heritie
Książe
avatar

Liczba postów : 19
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Stare Pola    Nie Sie 03, 2014 11:38 pm

Zauważył, że na jej twarzy zaczęły malować się różne emocje. Czyżby powiedział coś nieodpowiedniego? Starał się w myślach przestudiować rozmowę ale nie mógł znaleźć nic takiego co mogłoby wytrącić dziewczynę z równowagi. Może jednak to nie była do końca jego wina. Coś podszeptywało mu, że dziewczyna ma bardziej skomplikowaną przeszłość niż mógłby się spodziewać, lecz nie chciał wierzyć takim myślą. Przecież wyglądała tak niesamowicie niewinnie, jak pierwsze kwiaty wiosny, jak poranna rosa, jak to możliwe żeby tak cudna istota miała problemy?
Słysząc komentarz dziewczyny mimowolnie się uśmiechnął.
-Faktycznie, jakoś tak wyszło. –Zaśmiał się przez chwilę. Większość jego znajomości w końcu pojawiła się dzięki temu kim był, w końcu bycie księciem to nie byle co. Znajomość wielu ludzi to podstawa, jego ojciec zawsze powtarzał, że jeśli chce się do czegoś dojść to trzeba mieć wiele kontaktów i jest to niezmienna reguła.
-Powtórzę swoją propozycję gdyż czuję, że nie musiałabyś się tam niczym przejmować. Pobliskie gospody nie należą do najbezpieczniejszych.- Nawet przez myśl nie chciało mu przejść, że ta delikatna istota mogła by nocować w jakimś obskurnym miejscu w którym nawet swojego największego wroga nie miałby serca zostawić. W końcu nawet głupcom należy się miska ciepłego jedzenia, a to co zazwyczaj można dostać w gospodach trudno jest nazwać jedzeniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stare Pola    

Powrót do góry Go down
 
Stare Pola
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Tereny Wolne od Władzy :: Ruiny Starego Miasta-
Skocz do: