Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Targowisko

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 26
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Targowisko   Wto Sie 24, 2010 10:47 am

Obaj mężczyźni spojrzeli po sobie zdziwienie. Nie wiedzieli co się dzieje. Nie potrafili sobie wytłumaczyć dlaczego ich kobiety zachowują się w ten dziwny sposób. W końcu przemówił ciemnowłosy mężczyzna. Prawdopodobnie to on jako pierwszy zdołał jakoś sobie to wytłumaczyć. Uśmiechnął się do swojego blond kuzyna i rzekł spokojnie.
-Przepraszam cię. Moja kochana narzeczona ostatnio dowiedziała się, że jest w ciąży więc to pewnie szok. –Podszedł do Mitsu i wyciągnął rękę tak by położyła na niej swoją dłoń. –Kochanie, jesteś tutaj ze mną. To dom mojego kuzyna a my przyszliśmy go obejrzeć. –Uśmiechnął się tym swoim zniewalającym wyrazem twarzy.
Blondyn potrzebował dosłownie jeszcze chwilki aby wszystko ogarnąć. W końcu i on się uśmiechnął a jego twarz od razu pojaśniała.
-Ach, kochanie pewnie, wciąż jesteś jesteś zaskoczona naszym ślubem który odbędzie się pojutrze. –Jasnowłosy chłopak podszedł do Mikuko i ucałował ją delikatnie w policzek. –Ale wszystko w porządku. Będziesz piękną panną młodą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumpolish.com
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Targowisko   Wto Sie 24, 2010 11:12 am

Była w szoku! "W...w...ciąży?!" Jej podświadomość nie chciała dopuścić tej mysli. Połozyła jedną rękę na brzuchu. "Ja przecież nie miała nigdy faceta, a co dopiero narzyczonego?! A teraz jestem w ciaży?! Nie to nie mogła byc prawda" zmarszycztła brwi. Zamiast polożyc swoją rekę na dłoni nieznajomego, odsuneła się od niej. "A może to tylko iluzja" pomyslała. Byla w końcu młodym magiem i znała sie dość dobrze na iluzji. Jeżeli byli iluzją to nie uderzy żadnego z nich. Zamyslona stała chwilkę. Staneła przed "swoim narzyczonym" po czym uderzyła go w twarz. "A jednak to nie iluzja!" odeszła parę krokow w tył -Ja-ja... tylko...- powiedziala drżącym dłosem. "Co teraz zrobimy?" popatrzyła na Mikuko. Próbowała uspokoić się i znaleść logiczne wyjaśnienie dla tej jakże udawanej histori. Postanowila przekonać się co się naprawdę dzieję i zagrać w ta grę, może w końcu dowiedzą się jak się z tąd wydostać i w jakimś momęcie uciekną.
Podeszła do ciemnowłosego. Pocałowała policzek w który go uderzyła. -Przepraszma Kochanie, ja po prostu chcialam sama poinformować Twojego kuzyna i jego narzyczonom o tym cudzie- powiedziała patrzac na Miku i znacząco mrugając do niej okiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Targowisko   Wto Sie 24, 2010 11:30 am

Mik po tak ciężkiej wyprawie jaką była podróż do Polski, powoli zaczynała czuć istny mikser we łbie. Nie wiedziała co się dzieje. Kobieta z lasu okazywało się, że w ciąży, ona sama miała mieć ślub pojutrze. Co to licha?!
Gdy koleżanka uderzyła swojego "narzeczonego", Mik cudem opanowała wybuch śmiechu. Z niewiadomych przyczyn rozbawił ją ten gest. Opanowała się jednak.
Uspokoiwszy swoje poszarpane emocje delikatnie dotknęła swojego policzka. Musiała coś z tym zrobić i właśnie sobie to uświadomiła. Sytuacja nabierała dziwnego tempa.
- Przepraszam najmocniej - zaczęła i zrobiła krok do tyłu, a wówczas jej suknia delikatnie zafalowała. Mik nie zamierzała trzymać "fasonu" w tej sytuacji. W końcu było trzeba to jakoś odkręcić!
- Przepraszam najmocniej - powtórzyła - ale to wszystko jest jedną wielką pomyłką. Ja nie biorę ślubu, koleżanka nie jest w ciąży, a ta mała dziewczynka gdzieś mi uciekła. Przed chwilą na ulicy tłukł mnie jakiś glutowaty koleś a teraz wy, panowie, wmawiacie nam jakieś farmazony - powiedziała nieco niepewnie i zakończyła już całkiem cicho i niezdecydowanie. Jednak fakty, które podała, były pewne, ona była ich pewna.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 26
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Targowisko   Wto Sie 24, 2010 12:05 pm

Ciemnowłosy mężczyzna odetchnął z ulgą gdy jego ukochana ucałowała go w policzek. Chociaż tym ciosem bardzo go zaskoczyła. Nie miał pojęcia dlaczego jaegko narzeczona tak się zachowała, a tym bardziej w towarzystwie winnych ludzi. Na szczęście w końcu się wytłumaczyła i nie musiał się już o to martwić. Lecz właśnie wtedy narzeczona jego kuzyna zaczęła się zachowywać bardzo dziwnie. Co ona mówi!? Przecież jego ukochana jest w ciąży! Twarz ciemnowłosego stała się nieodgadniona. Nie był zadowolony z wygadywania takich głupot.
Blondwłosy chłopak otworzył szeroko usta ze zdziwienia. Dlaczego jego ukochana tak się zachowuje? Czyżby wypiła ostatnio za dużo wina? Fakt, lubi je ale nie tak bardzo żeby się upić. Może jest chora? Tak to jedyne wytłumaczenie. Podsunął się do niej bardzo szybko i położył dłoń na czole narzeczonej. Gorące! I to strasznie. Aż odsunął się na kilka centymetrów po czym złapał swoją ukochaną za dłoń.
-Skarbie dlaczego mi nie mówiłaś, że się źle czujesz. Zaraz poślę po lekarza. Tylko wyjdźmy z tego pokoju, jest tutaj zdecydowanie za duszno.
Trzymając za dłoń Mikuko skierował się wraz z nią do drzwi.
Ciemnowłosy poszedł w jego kroki zabierając swoją ukochaną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumpolish.com
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Targowisko   Wto Sie 24, 2010 12:17 pm

Mitsu obserowała całe to zdarzenie zaskoczona. Myslała że zwierzołaczka poprze jej plan, tymczasem ona postanowila postawić wszystko jasno. Może i miała rację, ale w ten sposób zrobi z nich wariatki, a tak to może znalazły by wyjście z tej idiotycznej sytuacji. Ale dzieki Mikuko i jej złości wyprowadzą je w końcu z tego pokoju i może szczęśliwie wjdą na dwór, w tedy bedzie o wiele łatwiej uciec. W końcu anielica miała skrzydła, złozone na plecach, ale w każdej chwili mogła je otworzyć. "Oby nas tylko wyprowadzili na podwórko" poszła za "swoim narzyczonym" i Miku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Targowisko   Wto Sie 24, 2010 12:30 pm

Jej "narzeczony" był w końcu inteligentny. Połknął niezamierzony haczyk, który Miku pominęła. Nagle jakby odbija jej jeszcze jedna szajba.
- Kochanie! - wrzasnęła, gdy dotknął jej dłoni. Zachwiała się delikatnie na nogach. Oczywiście wszystkie te umiejętności aktorskie na przyzwoitym poziomie.
- Proszę, wyjdźmy na dwór, potrzebuję jedynie świeżego powietrza. Z pewnością to tylko chwilowe osłabienie... - mruknęła i nieco dziwnie uczucie ją ogarnęło, gdy złapała się mężczyzny. To wszystko odciśnie niezłe piętno na jej pokrętnej psychice. Teraz tylko uda im się wyjść na jakieś ogrody, a dalej zwiać. Oby im się udało, choć przyznając szczerze, cała ta zabawa zaczyna być dziwne przyjemna.
Oby ciekawość nie przezwyciężyła innych cnót, bo Mik będzie miała mały problem.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 26
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Targowisko   Wto Sie 24, 2010 3:57 pm

Obaj mężczyźni wyprowadzili swoje narzeczone z pokoju. Gdy tylko przenieśli się do korytarza zalała ich fala światła. Ściany były ozdobione kwiatowymi wzorami. Z rzeźbionego sufitu zwisał kryształowy żyrandol, promienie słońca odbijały się od kryształów i oświetlały cały korytarz prowadzący do holu. Wszystko było dopracowanego do ostatniego szczegułu, nic nie mogło być nie na swoim miejscu. Wtem zza jednych drzwi wyszły swie pokojówki. Skinęły głowami na widok wychodzących par witając ich tym gestem. Wręcz natychmiast zniknęły za następnymi drzwiami wracając do swojej pracy.
-Skoro tak bardzo chcesz zaczerpnąć świeżego powietrza, to oczywiście nie mam nic przeciwko. –Rzekł do Mikuko. Wszyscy wyszli na świeże powietrze frontowymi drzwiami. Wtem rozpostarł się przed nimi widok na ulicę przypominającą czasy z przełomu XVIII i XIX w. Po wyłożonej kamieniami ulicy jeździły powozy zaprzęgnięte wypielęgnowanymi koniami. Ludzie spacerujący po chodnikach ubrani byli podaobnie do dziewczyn i ich partnerów. Stroje różniły się wzorami i kolorami. Panie spacerowały w długich falbaniastych sukniach, na głowach często miały założone przepiękne kapelusze ze sztucznymi kwiatami lub kokardami. To z pewnością nie był świat do, którego dziewczyny należały. Wszystko wyglądało tak jakby znalazły się w całkiem innym świecie.
Ciemnowłosy mężczyzna wciąż trzymał Mitsu za dłoń. W końcu spojrzał na nią opiekuńczym wzrokiem i uśmiechnął się delikatnie.
-Jak się czujesz kochanie? –Jego włosy nie były zbyt krótkie. Delikatnie zasłaniały uszy. Miał jasną cerę, która wyraźnie kontrastowała zgłęboką czernią oczu. Wyglądał jak książę z bajki. Jego twarz mogłaby należeć do jakiegoś księcia. Jego uroda zdecydowanie nie była przeciętna. Głos natomiast miał ciepły i opiekuńczy, zwłaszcza w stosunku do swojej narzeczonej.
-Czy wszystko z twoją narzeczoną jest dobrze, Michaelu? –Zagadnął swojego kuzyna, lecz wręcz natychmiast przyjrzał się swojej ukochanej. Gdy kierowali się do wyjścia wciąż delikatnie ją podtrzymywał, jakby się bał, że w każdej chwili może upaść.
On także należał z pewnością do najpiękniejszych na świecie mężczyzn. Jego jasne włosy w słońcu wyglądały jak złoto, delikatnie pobłyskiwały. Cerę miał tak jasną jak swój kuzyn, to była jedyna cecha wyglądu dzięki której można ich było uznać za rodzinę. Oczy owego mężczyzny były koloru burzowego nieba. Tak ciemno niebieskich oczu nie spotyka się zbyt często. I te oczy posiadały tajemiczą wciągającą głębię. W jego wzroku czaiła się nadopiekuńczość.
-Tak, tak, Williamie. Sądzę, że na razie jest dobrze. –Odpowiedział po chwili ciemnowłosy Michael.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumpolish.com
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Targowisko   Wto Sie 24, 2010 5:09 pm

Mik miała nadzieję i właśnie chyba tylko ta nadzieja trzymała ją od totalnego ześwirowania. Widząc kłaniające się pokojówki, wystrój wnętrz, który był przepiękny, wręcz porażający swym pięknem, zwierzołaczka powoli tą nadzieję traciła. Wszystko wydawało się takie mało prawdopodobne. Gdy wyszli na zewnątrz, zaparło jej dech w piersiach. To, co zobaczyła przeraziło ją, przestraszyło, zdziwiło i w ogóle wszystko na raz. Nie tego się spodziewała, nie tego oczekiwała. W takim obrocie sprawy powrót czy nawet ucieczka były wręcz niemożliwe! Dokąd miały uciekać? Przecież wszystko, co otaczało Mikuko było nie do pomyślenia. To nie były jej czasy. To nie był jej świat. To wszystko zdawało się być snem. Jednak zwierzołaczka wolałaby się już obudzić. I w tym samym momencie ją olśniło. Przed jej oczami stanęła dziewczynka. Jej wizja, wspomnienie.
Mikuko zaniosła się kaszlem. Mimo tego, że prawie się wywróciła, jej umysł był teraz gdzie indziej. Miała plan. Bowiem dziewczynka której pomogła znaleźć kota, była ubrana w bardzo podobną sukienkę, jaką miała na sobie zwierzołaczka, anielica i w ogóle prawie wszystkie damy na ulicy. Ta mała Lizzy miała z tym coś wspólnego. Teraz wystarczyłoby ją tylko znaleźć i poprosić, coś zrobić. Był jednak mały problem. Przeszkody, które nie wiadomo jak trzeba było przeskoczyć, mianowicie - dwóch rzeczonych przyszłych mężów. Tak czy inaczej, musiała o tym powiedzieć Mitsu, ktora w porównaniu do Mik już pewnie kompletnie nie wiedziała o co chodzi. Nie było sposobu by jakoś jej to szybko wytłumaczyć, bez zbędnych pytań i w ogóle. Było za dużo informacji a za mao czasu. Chyba trzeba będzie odgrywać tą szopkę, póki nie znajdzie się dziewczynka.
Natarczywy kaszel ustał i wówczas oczy Mikuko jakby się lekko zaszkliły. Ni to łzami, ni to powracając z zamyślenia. Zwierzołaczka spojrzała na blondyna nieco ubolewającym głosem.
- Potrzebuję pomocy - odparła i zaraz tego pożałowała. Mężczyzna na pewno ją teraz źle zrozumie. Po zwykłym ataku kaszlu pewnie zawiezie ją do jakiegoś szpitala i zamknie w sali, a do tego przecież nie mogło dojść.
- Mitsu, musimy znaleźć małą dziewczynkę - wychrypiała cichutko pochylając głowę. Miała nadzieję, że anielica zrozumie, że chodzi o tą małą z kotem.
Dalej jakby szybko zmieniając temat Mikuko spojrzała na mężczyznę, chcąc jakoś szybko odkręcić to co powiedziała.
- Potrzebuję pomocy - powtórzyła jakby niepewna swoich słow - ponieważ... chyba złamałam obcas - walnęła bez namysłu i uśmiechnęła się delikatnie przy czym kosmyk jej włosów opadł jej na twarz.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Targowisko   Wto Sie 24, 2010 5:35 pm

Mitsu zawsze chciala mieszkać w podobnym domu. Zawsze lubila pomieszczeia wystrojone w stylku z XVIII wieku. Ale wcale jej się nie podobala sytuacja, która możliwe zaraz się skonczy bo uciekną razem z Mikuko. Gdy zobaczyła dwie kłaniajace się im służące usmiechnela sie do nich.
W końcu dotarli do drzwi. Gdy wyszli, Mitsu zaparło dech w piersiach. Już nie byli na targowisku w ich krainie. byli w obcym miejscu, obcym czasie. Wiedziała że teraz nie mają szansy na ucieczkę. Podłamana szła za "swoim narzyczonym". Jej co prawda nie prawdziwy narzyczony byl całkiem przystkojny jak na człowieka. Gdyby to wszystko działo by się w innych okolicznościach to kto wie może by poddała się chwili. Ale nie teraz. Ważniejsza była wola powrotu do domu, do starego zrzedliwego mistrza maga, który napewno bedzie znów zły o jej długi spacer na targ. -Wszystko w porzatku- odpowiedziala mu ciepło uśmiechajac się. Nagle Mikuko zaczela dziwnie kaszlec, po czym zwróciła sie do "swojego narzyczonego" ze słowami o pomoc. Po chwili Mitsu usłyszała słowa kierowane do niej. Zwierzolaczka powiedziała to prawie nie słyszalnie, ale ona zrozumiala o co jej chodzi. "Musimy znaleźć dziewczynke" odrazu przyszla jej na myśl mała z tym okropnym uśmiechem. Gdy Miku powiedziała że obcas jej sie ułamal. Mitsu szybko do niej podeszła wyrywając swoja rękę narzyczonemu i popatrzyla na zniszczony but -Och, Kochana musisz szybko zmienić byty- powiedziała zatroskanym głosem. Byla równie dobrą aktorką co Mikuko, choć niegdy tego nie ćwiczyla. Złapała zwierzołaczke pod rękę i odwróciła sie do narzyczonego -Poczekajcie tu na nas, a my pójdziemy poszkukac nowych butów dla twojej narzyczonej Williamie- podeszła jeszcze na chwile do swojego narzyczonego i dała mu buziaka w policzek. Nie wiedziała dlaczego, po prostu miała na to ochotę, może nigdy już nie spotka podobnego męzczyzny, ale teraz chciała widzieć go ostatni raz. Pociągneła Mikuko w strone sklepów.


Ostatnio zmieniony przez Mitsu dnia Czw Sie 26, 2010 1:36 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 26
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Targowisko   Sro Sie 25, 2010 11:35 pm

Willam szybko zatrzymał obie dziewczyny i przemówił do Mikuko.
-Ależ kochanie, przecież ty masz masę par butów w domu. Przedwczoraj nawet kupiłaś sobie dwie nowe pary sprowadzane z Francji, czy rzeczywiście potrzebujesz nowych? –Spytał z powątpiewaniem. Najwidoczniej w tych czasach zaopatrywanie się w wiele rodzajów ubrań i akcesoriów jest normalne. Z resztą w okolicy nie ma żadnych sklepów tak jakby wszyscy sprowadzali swe ubrania z zagranicy. Spacer raczej odpadał. Wszyscy inni przechodzili w większych grupkach niż dwie osoby. Było to po prostu nie do pomyślenia żaby samotne dwie kobiety spacerowały przy ulicy. To by uwłaczało jej czci.
Michael też miał niezadowoloną minę. Nie krył tego, że się martwił o Mitsu. Bał się.
-Kochanie a może skorzystacie z szafy w domu? Z pewnością Willam mówi prawdę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumpolish.com
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Targowisko   Czw Sie 26, 2010 11:27 am

Zostały zatrzymane. No cóż... Mikuko, po słowach "narzeczonego" zatrzymała się i stanęła na przeciw niego. Potaknęła tylko cicho i puściła do Mitsu ukradkiem spojrzenie kontem oka. Nigdzie nie pójdą. Może było to trochę złe zagranie? Tak czy inaczej MUSIAŁY iść na to głupie miasto by znaleźć dziewuszkę. Same czy z nimi, w sumie to nie powinno robić różnicy. Miku może przecież w domu przebrać buty i iść na spacer z nimi wszystkimi. Jak znajdą dziewczynkę to co to będzie za problem z nią porozmawiać? W końcu, ładnie ubrana dziewczynka nie będzie uwłaczała czci.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Targowisko   Czw Sie 26, 2010 1:19 pm

Mitsu zachmurzyła się na te słowa. Miała wielką nadzieję że pozwolom im iść samym. W ich krainie, przecież całymi nocami mogła chodzić samemu, a tu trzeba mieć do tego przyzwoitkę. Popatrzyła na Mikuko. Miały taką piękną szanse żeby poszukać małej w mieście, a oni pokrzyżowali im już prawie wykonany plan. Mitsu zastanowiła się chwilkę. Może dobrze by było się rozdzielić. Szybciej znalazły by dziewczynkę, ale jak powiadomią drugą o jej znalezieniu? Co prawda dla anielicy problemem to nie bylo, telepatia była podstawą, którą jako pierwszą nauczył ją mistrz. Żadko z niej korzystała, tylko gdy mistrz chciał powiększyć jej listę zakupów i obowiazków. Nie wiedziała jednak czy zwierzołaczka wie choćby jak się komunikować w ten sposób. Odrzuciała zatem ten plan. "Szybko! Trzeba coś wymyślić" pogoniła się w myślach. Najlepszym jednaw wyjściem z sytuacji było rozdzielenie się. "Trzeba zaryzykować, inaczej możemy się z tąd nigdy nie wydostać" Spojrzała na Mikuko "-Słyszysz mnie? Zrobimy tak....Ja pójdę poszukać dziewczyny z tym tu niby moim narzyczonym a ty zmienisz buty i poszukasz jej w domu, może nie koniecznie szlaja się gdziejś po ulicach tylko mieszka właśnie tam...Jeżeli mnie słyszysz i zgadzasz się na plan pokiwaj dwa razy głowa na znak zgody -" powiedziała starając się zablokować wszystkich którzy mogli podsłychać. Teraz czekała na odpowiedź zwierzołaczki. Miała nadzieję że Mikuko poprze chociaż ten plan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 26
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Targowisko   Czw Sie 26, 2010 11:07 pm

Kuzyni westchnęli w tym samym czasie, a gdy zauważyli tą zbieżność zaczęli się z siebie śmiać. Oczywiście ta sytuacja nie trwałą zbyt długo więc w końcu się powstrzymali przypominając sobie o etykiecie. Zaczęli udawać, że nic przed chwilą się nie wydarzyło i ponownie zwrócili się do dziewczyn.
-Chodźmy do domu. Tam załatwicie sytuację z butami. –Oboje posłali im prześliczne uśmiechy.
Blondyn wziął pod ramię Mikuko i jak najdelikatniej potrafił skierował ją ku domowi. Natomiast Michael podsunął swą dłoń ku Mitsu z powalającym uśmiechem.
Gdy wszyscy wkroczyli do domu znów pojawili się w tym wielkim holu. Natychmiast skierowali się na schody prowadzące do góry. Biała rękojeść schodów była dokładnie rzeźbiona, gdzieniegdzie można było wyróżnić kwiaty lub małe wróżki, które z pewnością miały symbolizować szczęście tegoż domu. Idąc przez długi górny korytarz dotarli do odpowiednich drzwi. Tuż za nimi rozpościerał się widok na sypialnię pary. Pokój był zdecydowanie większy od holu. Jego wystrój skupił się głównie na błękitach i delikatnych ciepłych fioletach, dzięki czemu samo wejście do owej sypialni powodowało przyjemne uczucie. Wielkie łoże z baldachimem było głównym meblem w tym pokoju.
William spojrzał w prawo na kolejne drzwi.
-Tam jest garderoba. –Rzekł raczej do Mitsu. Z pewnością sądził , iż jego narzeczona sama o tym wie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumpolish.com
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Targowisko   Pią Sie 27, 2010 5:33 pm

Westchnęła. Faceci byli nie do zniesienia, na każdy "atak" mieli odpowiedź.
Gdy usłyszała wezwanie Mitsu, spojrzała na nią i lekko kiwnęła głową, tal by nikt nie zwrócił na to uwagi oprócz niej. Jednak gdy mężczyźni wygnali je do garderoby, Miku pociągnęła Mitsu za rękę i rozpoczęła nieco dziwną rozmowę bardziej na pokaz:
- Jak sądzisz, które ubrać? Te białe czy ecru? - spojrzała na nią. A gdy tylko zniknęła za drzwiami garderoby Mikuko ściągnęła buty i w międzyczasie zapytała "co teraz?". Ta cała śmieszna sytuacja z butami mogła wydawać się zabawna, jednak Mikuko wolała trzymać pozory, a zmiana butów przecież nie kosztowała jej wiele wysiłku.
Dopiero teraz jej wzrok przyciągnęły półki z butami. Były ich nie mal tysiące. Zwierzołaczka będąc w Polsce nabrała dziwnych zwyczajów wypowiadania swojego zachwytu czy zdenerwowania, jednym, krótkim i ledwie słyszalnym "o kur...".

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Targowisko   Pią Sie 27, 2010 5:53 pm

I znów pokrzyżowali jej plany. Jak gdyby wiedzieli o każdym ich ruchu z wyprzedzeniem. Ucieszyła się widząć że zwierzolaczka kiwa lekko głową. Lecz za późno. Już znalazły się w domu. Gdy weszli do pokoju jako pierwsze w oczy rzuciło się wielkie łóżko. Spokrzała na "naczyczonego" i wróciła spowrotem patrząc na ten wielki i z pewnością wygodny mebel. Zarumianiła się lekko. "O czym ja myśle?!" pogardziła sobą w myslach. Spojrzała się na Michaela po czym, on poinformował ją o istnieniu w tym miejscu garderoby. "A co ja głupia jestem?! Przecież widze!" Miała tego dość. Dobrze, ten koleś i był przystojny i códowny i napewno był by wspaniałym narzyczonym, ale nie jej. Co prawda od zawsze marzyła o tak przystojnym partnerze, ale to wszystko przytłaczało ją. Mikuko nagle pociągneła ją za sobą do garderoby, co wyrwało ją z tego zamyślenia. Weszły do dość dużego pokoiku. Mitsu zaniemiała widząc tyle par butów. Gdy zwierzołaczka zapytała ją o kolor nie potrafiła się zdecydować. -Najlepiej do twojego stroju będą pasowały te białe z kokardką- zabrała do rąk buty. "Jakie one śliczne! Szkoda że nie moge ich zabrać ze sobą do domu" pomyslała z zachwytem. Nigdy wcześniej nie widziala takiej garderoby. W końcu otrząsnęła się z ach'ów i przypomniała sobie o tym co się dzieję. -Skoro już przebrałaś buty to chodźmy już do miasta. Obiecałaś mi pokazać je całe- powiedziała zniecierpliwiona, uśmiechając się do Mikuko.


Ostatnio zmieniony przez Mitsu dnia Sob Sie 28, 2010 10:39 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 26
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Targowisko   Sob Sie 28, 2010 10:08 pm

Mężczyźni rozmawiali między sobą w sypialni. Oczywiście nie chcieli przeszkadzać dziewczynom w przebieraniu się pomimo tego, że to były tylko buty. W tych czasach nie wypada by mężczyzna przeszkadzał kobiecie podczas ubierania się.
W końcu obaj sobie o czymś przypomnieli i włąśnie uświadomili sobie, że muszą syzbko wyjść i pozostawić dziewczyny same sobie.
William zapukał do drzwi garderoby i poczekał aż któraś z dziewcząt mu otworzy. Dopiero wtedy zwrócił się do Mikuko.
-Kochanie wybacz ale muszę wraz z Michaelem iść coś załatwić. Czy obie dacie sobie radę bez nas w tym czasie? Ach, i proszę nie zapomnijcie, że niedługo przyjdzie moja mama na kolację na którą ją zaprosiłaś. Służba powinna już wszystko przygotować ale gdybyś chociaż zerknęła czy wszystko zrobili dobrze byłbym ci bardzo wdzięczny. –Uśmiechnął się do obu dziewczyn i ukłonił. –A teraz mi panie wybaczą. –Odszedł. Michael uśmiechnął się do Mitsu i ukłonił się a następnie wyszedł z sypialni. Dziewczyny zostały tam teraz same.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumpolish.com
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Targowisko   Sro Wrz 01, 2010 6:13 pm

Nagle "narzyczony" zwierzołaczki pospiesznie sobię o czymś przypomniał w rozmowie z "jej narzyczonym" i razem pośpiesznie ukłonili się im i wyszli z pokoju. Mikuko miała dopilnować jakąś służbę, aby kolacja była udana. Według Mitsu nie musiały tego robić, ważniejsze było znalezienie dziewczynki i jak najszybsze wydostanie się z tąd. Popatrzyła na Mikuko -Co robimy?- zapytała. Miałą już dosyć poddawania pomysłów, które albo zwierzołaczka odrzucala, albo zostały pokrzyzowane. Teraz przyszedł czas na Mikuko, aby ona zabłysła jakimś inteligętnym planem.


Ostatnio zmieniony przez Mitsu dnia Wto Wrz 21, 2010 7:37 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Targowisko   Czw Wrz 02, 2010 10:35 pm

Gdy chłopaki się odwrócili Mik pomachała maniakalnie. A gdy zniknęli gdzieś w oddali czy też za zakrętem zwierzołaczka spojrzała czujnie na anielicę:
- Mam gdzieś ich wystawne kolacyjki. Chcę wracać do domu. I do cholery, kupić w końcu ten sztuciec do kolekcji! - mruknęła nieco zirytowana. Miała tego dość - nie ukrywała tego. Cała ta sytuacja była śmieszna, dziwna i okropnie irytująca.
- Gdzie idziemy? Na zewnątrz? Gdzie mamy jej szukać? W pokoju skąd żeśmy wyszli? Na mieście? - zapytała nie wiedząc czy bardziej siebie czy Mitsu. Była w kropce. Utknęła tu. Dziewczynka mogła być wszędzie. bardziej niż dosłownie WSZĘDZIE. Gdzieś jednak poszukiwania zacząć się musiały. Mik mruknęła coś do anielicy na pozór "chodźmy" Mikuko znalazła jakieś pierwsze lepsze sprzątaczki. Podeszła, ukłoniła się lekko.
- Dzień dobry drogie panie. Szukam małej dziewczynki, w przepięknej sukni. Ma małego kotka. Widziałyście ją gdzieś? Pilnie jej poszukuję... - przerwała i uśmiechnęła się przemiło i prze-kulturalnie.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 26
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Targowisko   Pią Wrz 10, 2010 11:31 pm

Obie kobiety zerknęła najepirw po sobie a zaraz po tym zwróciły się ku Mikuko ze zdziwionymi minami. To wyglądało tak jakby Mik mówiła o czymś całkowicie oczywistym.
-Czyżby panienka mówiła o swej siostrze? –Spytała jedna z nich w końcu. Chwila minęła zanim odpowiedziały na pytanie zwierzołaczki. Zapewne niezbyt częst rozmawiają ze swymi pracodawcami i innymi wysoko urodzonymi ludźmi, więc nie do końca wiedzą co powinny odpowiedzieć.
-Jeśli pani szuka Alicji, musi pani iść do ogrodu. Bawiła się tam jeszcze przed chwilą w ogrodzie. –Obie przytaknęły głowami na podkreślenie tych słów i wskazały drzwi prowadzące do ogrodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumpolish.com
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Targowisko   Wto Wrz 21, 2010 7:41 pm

Mitsu ucieszyła się słysząc ich odpowiedź, choc była swiadoma tego że to może ta dziewczynka może nie być tą której one poszukują. Miała jednak nadzieję że mała nigdziie sobie nie piszła. Popatrzyła porozumiewawczo na Mik, tak jak by chciała jej tym spojrzeniem powiedzieć "Nareszcie jakaś dobra wiadomość". Uśmiechnęła się czule do sprzątaczek i złapała Mikuko pod rękę. -To chodźmy!-
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Targowisko   Sro Wrz 22, 2010 6:54 pm

Za informacje podziękowała szerokim, szczerym uśmiechem. Życząc miłego dnia wyminęła sprzątaczki i idąc z Mitsu pod rękę udały się tam gdzie wskazały kobiety. Do ogrodu.
- Mam nadzieję, że znajdziemy ją tam - skomentowała tylko i uśmiechnęła się do anielicy.
Do drzwi ogrodowych zostało jeszcze kilkadziesiąt kroków, gdy zza okien Mikuko dostrzegła zieleń ozdobnych klombów, ogromy pięknych, zadbanych kwiatów.
- Niemożliwe - skomentowała jedynie cichutko, a otwarłszy drzwi oniemiała. Widziała wiele pięknych ogrodów ale ten był wyjątkowo wielki, niespodziewanie piękny. Miało się wrażenie, jakby czas nagle się zatrzymał.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elys

avatar

Liczba postów : 1934
Age : 26
Registration date : 10/06/2008

Karta postaci
Srebrniki:

PisanieTemat: Re: Targowisko   Sro Wrz 22, 2010 10:53 pm

Ogród był rzeczywiście gigantyczny. Składał się z kilku części a w centrum stała gigantyczna rzeźbiona fontanna wyglądająca niczym samotna wierza. Roślinność idealnie komponowała się z wyjątkowymi ławkami i małymi fontannami rozstawionymi po całym ogrodzie.
Od samego progu drzwi ciągnęła się wyłożona kamiennymi kostkami ścieżka. Jej brzegi obsadzono różnokolorowymi kwiatami o cukierkowych odcieniach. Wtem gdzieś niedalego zabrzmiał śmiech małej dziewczynki. Było nawet można usłyszeć jej kroki więc z pewnością nie znajdowała się zbyt daleko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rasyfantasy.forumpolish.com
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Targowisko   Czw Wrz 23, 2010 7:43 pm

Gdy wyszły na zawnątrz Mitsu oniemiała. Ogród był códowny. Wielki, z mnóstwem fontanienek, ławek oraz kolorowych cieszących oczy kwaitków. Opamiętała się natychmiast w tych zachwytów. Przecież priorytetem ich wyjścia było poszukiwanie dziewczynki, która najprawdopodobniej wpakowała je w tą całą maskarade. Może i na początku było dość ciekawie, ale ile można! Mistrz napewno odchodził od zmysłów, przez jej długą nie obecność, a ona bawiła się w narzyczoną jakiegoś tam słodkiego faceta, ktorego nawet nie znała! -Teraz chyba wsytarczy ją znaleźć...- powiedziała szeptem. Wiedziała że zwierzołaczka to usłyszy, ale miała nadzieję że uzna iż anielica powiedziała to sama do siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Targowisko   Pon Wrz 12, 2011 8:38 am

Pezrwanie akcji za zgodą Elys.
Powrót do gry , gdy pojawią się wszyscy uczestnicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Targowisko   Czw Lip 31, 2014 2:21 pm

Kilka tysięcy lat później...

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Targowisko   

Powrót do góry Go down
 
Targowisko
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Tereny Wolne od Władzy :: Ruiny Starego Miasta-
Skocz do: