Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Jezioro Opętanej Anny

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Tannir
Obserwator
Obserwator
avatar

Liczba postów : 69
Registration date : 01/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 8:18 pm

Koń stanął nad brzegiem. Chciał schylić łeb, by napić się wody z jeziora, ale zbyt mocno ściągnięte lejce mu na to nie pozwalały. Tannir przywiązał je odpowiednio wcześniej do siodła, by ograniczyć swobodę wierzchowca. Teraz ten machnął głową z irytacją, parsknął krótko wyrażając tym swoje niezadowolenie i zrobił kilka nerwowych kroków w miejscu ze zniecierpliwieniem. Jego jeździec pozostał prawie niewzruszony na jego podrygi. Gwałtowny ruch konia wcale nie pozbawił go równowagi, pozbawił go za to wygody i spokoju. Wybudzony z drzemki otworzył leniwie oczy, wyjął z ust źdźbło i klepnął uspokajająco konia w kark. Przeciągnął się powoli, prezentując tym samym pod koszulą ruch mięśni. Będąc już bardziej świadomym tego, co się wokół niego dzieje, usłyszał czyjeś kroki. Wiatr wokół niego zniknął gwałtownie, tak samo gwałtownie on spojrzał w stronę nadchodzących kobiet. Widząc dwie niewiasty zdążające w jego kierunku, zeskoczył jednym szybkim ruchem z siodła, i trzymając konia za uzdę, wyszedł im naprzeciw, zatrzymując się jednak kilka kroków przed nimi. Skinając z szacunkiem głową, rzucił im jeden ze swoich czarujących uśmiechów, ten nienachalny, prawie niezauważalny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 8:56 pm

Mikuko jak ta mała, głupia gąska poszła bezmyślnie za Aranel. Ale czemuż tak bezmyślnie? Otóż temu:
Gdy mieszkała z ojcem we wsi, zanim jeszcze wszyscy dowiedzieli się o jej talencie magicznym, Mikuko kolegowała się z synem karczmarza. Piękny był to chłopiec, blondyn o nieskazitelnej twarzy z figlarnymi iskierkami w oczach. Dziewczyna byłą wtedy przekonana, że była w nim zadłużona. Ale do diabła z nim! Jeśli on był ładny to ten oto właściciel ów konia był niemalże bogiem. Mikuko milczała, zachowywała się normalnie, jej ruchy nie były sparaliżowane, ale jej umysł chwilowo odłączył się. Patrzyła na mężczyznę badawczo idąc za Aranel. Gdy się zatrzymały kilka kroków przed nim, mężczyzna uśmiechnął się. Był to cios. Strzał niemalże w samo serce. Mikuko się zakochała. Ale kim on był? Kim do licha był ten urokliwy facet i co on tu robił?
Gdy po kilku na prawdę długich sekundach wróciła częściowo możliwość racjonalnego myślenia, a Mik stwierdziła że najwidoczniej nic mu nie jest, skoro stoi tak bez problemu i oblewa ją swoim blaskiem świetności - z pewnością nie jest uszkodzony w żaden sposób. A co jeśli w jego głowie są sprawy, których Mik nigdy w życiu by nie przypuszczała? Kto to wie...
- Kim jesteś i co tu robisz? - spytała, ale dźwięk w jaki zaintonowała pytanie brzmiał bardziej niż żałośnie. Odchrząknęła i spytała raz jeszcze, nieco głośniej i wyraźniej oraz pewniej.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 9:08 pm

Nie myślała że zwierzołaczka podąży za nią tak bezmyślnie. Oczekiwała raczej jakieś długiej i uciążliwej kłótni. Gdy podeszły w pobliże, chłopak jakby je zauważył. Zeskoczył zwinnie z konia i wyszedł im na przeciw. Powitał je. Spojrzała na Mikuko ktora stalą dluzsza chwile jak oniemiała. Kto by pomyślał ze zamilknie dopiero na widok mężczyzny. Był przystojny, przyznała w duch, ale było w nim coś niepokojącego. Dlatego postanowiła być ostrożna. Gdy Mikuko odezwała się tym cichym i niepewnym głosem, chciala sie roześmiać, powstrzymała się jednak słysząc ze powtarza swoje zapytanie już trochę pewniej. Szturchnęła ją łokciem, tak żeby dodać jej otuchy. Chwilowo postanowiła się tylko przyglądać, mimo ze jej przyzwyczajenia mówiły by dokładnie przesłuchać chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Tannir
Obserwator
Obserwator
avatar

Liczba postów : 69
Registration date : 01/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 9:26 pm

Pytanie, gdyby nie było najpierw zadanie dosyć słabym głosem, byłoby agresywne. Mimo że nie brzmiało agresywnie, wciąż brzmiało mało uprzejmie. Było proste, bez zbędnej grzecznościowej otoczki, do której chłopak był przyzwyczajony, którą lubił się bawić, a jednocześnie nią gardził. Postanowił nie odwlekać odpowiedzi, dodatkowo dostosowując jej formę do pytania dziewczyny. Wyprostowany, rezygnując z granie jakichś wielkich uprzejmości, lecz wciąż nie można było mu zarzucić, że nie zachowywał się jak gentleman.
-Na imię mi Tannir, a czym można tutaj zabijać czas?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 9:33 pm

Mikuko otrzymawszy kuksańca spojrzała krytycznym wzrokiem na Aranel, po czym wzrok, tym razem już łagodny przeniosła na mężczyznę. Wpatrywała się w niego jak w obrazek. Był śliczny, ach... i te jego oczy... Wzdrygnęła się. Opamiętaj się dziewczyno - upomniała sama siebie w myślach. Ciężko było nie marzyć na jawie gdy widziała takie bóstwo i to w dodatku kilka metrów od niej! To tak jakby właściwie na niej leżał!
Zamknęła na chwilę oczy by zebrać myśli. Boże... co się z nią działo u licha?!
Usłyszawszy pytanie Tannira przeszła ją gęsia skórka. Jedyna odpowiedź jaka jej przyszła do głowy to "nożem", ale przecież nie powie mu, żeby zabijać czas nożem, przecież to idiotyzm.
Odchrząknęła za wszelki wypadek, by znów nie zrobić z siebie kretynki:
- Same nie wiemy, mógłbyś nam podać jakiś kreatywny pomysł - powiedziała już normalnym tonem, a gdy mówiła "wiemy" spojrzała na Aranel i pokiwała głową. Dziwne, że nagle zachciała się z nią spoufalać. W sumie rzeczy, bardziej znała ją niż jego. A szkoda, ech...

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 9:42 pm

Czuła się jak matka z zakochaną nastolatka u boku. Westchnęła głęboko i na tyle głośno ze oboje mogli to usłyszeć. Chłopaka widziała w tych stronach pierwszy raz. Jego imie także nie brzmiało znajomo. Popatrzyła na kiwającą do niej Mikuko. Przewróciła ostentacyjnie. Nie zamierzała się pakować w żadne amory. -Nie pochodzisz z tych stron, prawda?- jakoś nie była zainteresowana tym co można tu robić. Ona sobie świetnie z tym radziła, pewnie i on by się tu nie nudził. Jej ciekawość i zawodowe podejście do sprawy kazały podejść do ów przystojniaka z dużym dystansem. Tym bardziej ze na zwierzołaczkę nie miała co liczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Tannir
Obserwator
Obserwator
avatar

Liczba postów : 69
Registration date : 01/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 9:49 pm

-Pozwolę panie, że zanim ja odpowiem na kolejne pytania, zapytać o ich imiona? - Zmrużył prawie niezauważalnie oczy. Nie miał zamiaru mówić o sobie zbyt wiele. Wolał zdobywać informacje, niż je udzielać. Starał się jak najwięcej dowiedzieć o swoim rozmówczyniach poprzez obserwację. Na chwilę obecną, jak to mężczyzna, jednym z głównych wniosków, do których doszedł, było stwierdzenie, że obie kobiety były bardzo ładne. Stwierdzając, że zapewne utnie sobie z nimi dłuższą pogawędkę, puścił końską uzdę i pozwolił zwierzęciu podejść do jeziora i ugasić pragnienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 9:59 pm

Spojrzała na Aranel, wydawała się nieco zła czy też urażona. Nie wiedzieć czemu.
- Mikuko - odpowiedziała krótko i kiwnęła głową w geście przywitania. Starała się ze wszystkich sił nie dać po sobie poznać swoich uczuć nie wiadomo skąd wziętych, ale mimo to z nerwów nieco spociły jej się ręce. Niedbale zaciągnęła kosmyk włosów za ucho i splotła ręce za plecami i oparła się biodrem i najbliższe drzewo. Zaczęła bardziej racjonalnie rozmyślać nad tą sytuacją. Była ciekawa co ten facet tutaj robi, Aranel najwyraźniej nigdy wcześniej go nie widziała bowiem wyglądała na bardzo ostrożną.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 10:12 pm

-Wybacz. Na imię mi Aranel- powiedziała to spokojnie. Nie kiwnęła głową ani nie dygnęła, choć bardzo korciło ją by się trochę zabawić w głupią dziewuchę. Z przyzwyczajenia położyła rękę na biodrze. Przyglądała się mu nadal uważnie. Jednak na chwilę spuściła z niego wzrok by spojrzeć na dziewczyne stojąca obok niej. Oparła sie wlasnie o drzewo. Widać zanosiło sie ze będzie chciala dłużej z nim porozmawiac, a moze po prostu bala sie ze zaraz zemdleje z wrazenia. -Tak więc nie pochodzisz z tych stron?- była dociekliwa i mimo wszystko chciała sie o nim dowiedzieć tyle ile mogła. Lepszy diabeł znany niż nieznany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Tannir
Obserwator
Obserwator
avatar

Liczba postów : 69
Registration date : 01/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 10:32 pm

-To jezioro nie wygląda jakby ktokolwiek chciał w nim mieszkać - odwrócił pytanie, jak to się mówi, "jak kota ogonem". Zauważył, że koń przymierza się do zażycia kąpieli w jeziorze. -Panie wybaczą - rzucił i nie czekając na odpowiedź, odwrócił się w kierunku konia i zdjął z niego siodło tak, jak robił to już setki razy. Nie zajęło mu to więcej niż minutę, a koń czując zlatujący z niego ciężar, zarżał radośnie i skubnąwszy pana w ramię, zarzucił grzywą i z godnością, kopyto za kopytem, wszedł do wody. Zatrzymał się jednak na brzegu i chrapami wodził po wodzie. Jego właściciel nie oglądał poczynań konia. Po zdjęciu siodła, odwrócił się do dziewczyn i dodał, żeby nie było, że unika tematu o swoim pochodzeniu. -Jestem tu nowy, gdzie dokładniej się znajdujemy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 10:55 pm

Słuchała Tannira z uwagą i nie mogła uwierzyć w jego grę. Czyżby mężczyzna jej snów był aż takim skrytym? Opanowała nerwy na tyle, że mogła teraz założyć ręce na piersi. Zmarszczyła brwi patrząc jak mężczyzna ściąga siodło i dalej jak wraca na swoje miejsce. Nadal mając skupienie na twarzy postanowiła pograć w jego grę. Teraz była stanowcza. Wróciła dawna Mikuko.
-Drogi Tannirze, jesteśmy nad jeziorem jak zapewne zdołałeś zauważyć - odpowiedziała z przejęciem niczym przewodnik turystyczny. Nie czuła się źle z powodu tej ironii, w końcu nie była niemiła.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 11:06 pm

Wpatrywała się w chłopaka. Był zwinny i szybki. Choć tyle. Ciekawa była czy miał jakieś zdolności magiczne. Wyglądał jak człowiek. Możliwości było wiele, ale postara się tego dowiedzieć później. Słysząc słowa Mikuko, Aranel mimowolnie się uśmiechnęła. Właśnie wróciła ta sama dziewczyna którą poznała w karczmie. Zastanowiła się i jakby dokończyła jej wypowiedź. -Według wieśniaków jest ono nawiedzone, przez jakaś dziewuchę. Poza tym- popatrzyła na konia który wlaśnie brodził w wodzie. -Nie pozwoliła bym tu się kąpać temu zwierzęciu. Chyba ze masz zamiar go znów myć. Bo po tej kąpieli fiołkami to on pachnieć nie będzie.- ostatnie słowa wypowiedziała cicho się śmiejąc. Ogon za jej plecami figlarnie zaczął się poruszać. Czasami zapominała że go ma, ale dawał o sobie znać w takich trywialnych sytuacjach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Tannir
Obserwator
Obserwator
avatar

Liczba postów : 69
Registration date : 01/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 11:20 pm

Słysząc odpowiedź Mikuko, miał ochotę się zaśmiać, jednak Aranel szybko udzieliła mu dokładniejszych informacji. Zdążył w kierunku zwierzołaczki rzucić jedynie rozbawione spojrzenie. Wzrok utkwił w demonicy.
-Opętaną przez jakąś dziewuchę? Tak zazwyczaj zaczynają się ciekawe legendy... - zachęcił swoje rozmówczynie do opowiedzenia tej wiejskiej opowieści. Historie tego typu zawsze go interesowały, uważał je za wyjątkowo zajmujące. -A co do konia -rzucił i spojrzał przez ramię na wzdrygającego się konia, który z obrzydzeniem wychodził właśnie z jeziora. -Sam doszedł do słusznych wniosków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 11:29 pm

Spojrzała na Aranel i uniosła lekko kąciki ust. Było coś co w niej zaczynała lubić. Tylko... czy to dobrze?
Jednak widząc jak potraktował ją Tannir, powoli z beznadziejnie zakochanej stawała się zakochaną bez wzajemności, a to wiadomo, nigdy nie kończyło się dobrze. Co najwyżej ciekawie.
Słysząc zainteresowanie mężczyzny, postanowiła wtrącić jeszcze swoje trzy grosze, zanim Aranel wypapla mu wszystko jak Tannir tego oczekiwał. Przyjrzała mu się dokładnie po raz pierwszy zachowując maksymalnie racjonalne myślenie. Spojrzała na jego dłonie, włosy, odzienie...
- Jesteś strasznie wyniosły... - stwierdziła - i widać, że wygodnicki - przed oczami chwilowo stanęło jej wspomnienie jak leżał na koniu. - Nie dość, że nie jesteś stąd, to jeszcze nie jesteś z wioski. Jesteś z dworu, zgadłam? - zmrużyła lekko oczy. Zanim Tannir zdołał cokolwiek odpowiedzieć, dodała jeszcze:
- I te dworskie dygi... Zadbane paznokcie... - zaśmiała się cicho, jakby nieco wykpiwała to, czego odkryła. Chyba jej miłość właśnie ulotniła się do zera. Zamiast swojego lowelasa znalazła dworskiego, gburowatego fascynata legend. Ale nuuuudaaa.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 11:56 pm

Jego błękitne oczy świdrowały ją całkowicie. Ale ona sie nie dała odwzajemniła spojrzenie uśmiechając się ironicznie. Położyła drugą rękę na rękojeści miecza. Czuła się dzięki temu pewniej, mimo że po miecz zawsze sięgała w ostateczności. Już chciała coś odpowiedzieć, gdy Mikuko się wtrąciła. Popatrzyła jak z zakochanej dziewuszki zmienia się w wścibską kobietę. W tym momencie cieszyła się że zwierzołaczka była przy niej. Zauważyła co prawda to, co było widać na pierwszy rzut oka. Z resztą, to jak je przywitał wskazywało że do plebsu, nie należał. Poza tym jego strój. Zmierzyła go wzrokiem nie kryjąc zainteresowania. Oczywiście uśmiechała się przy tym. Naprawdę zaczęła lubić towarzystwo tej dziewczyny. Zdjęła rękę z biodra i położyła na ramieniu Mikuko. -Oh, moja droga, to w końcu młodzian a nie pierwszy lepszy wieśniak.- ona raczej nie ukrywała niechęci do mężczyzny. -Wybacz, ale o legendach rozmawiaj z kim innym, nigdy nie wierzyłam w takie rzeczy. Tylko idioci boją się zmarłych, a nie żywych.- wzruszyła ramionami, jakby było to mało ważne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Tannir
Obserwator
Obserwator
avatar

Liczba postów : 69
Registration date : 01/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Nie Sie 03, 2014 12:12 am

Z jakąś dziką przyjemnością stwierdził, że jego odpowiednie zachowanie nie zostało przyjęte tak jak zawsze. Dziewczyny chciały go najwyraźniej obrazić, co wprawiło go w lepszy humor. Nie czuł się nieswojo w obecnej sytuacji, wprawdzie takim tonem rozmawiał tylko z siostrą, ale zawsze uważał dokuczanie jej za ciekawsze zajęcie, niż nudne rozmowy z innymi dobrze wychowanymi ludźmi.
Uśmiechnął się połową warg bardziej do siebie niż do kogokolwiek innego.
-Mówicie jakby moje pochodzenie było wadą, a z przykrością stwierdzam, że sam sobie miejsca urodzenia nie wybierałem. - Wzruszył ramionami, by pokazać jak bardzo był bez wyboru w tej kwestii. -Jak to mówią, rodziny się nie wybiera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Nie Sie 03, 2014 12:21 am

Uśmiechnęła się jeszcze szerzej słysząc poparcie w głosie Aranel. Z nieukrywanym sarkastycznym ubolewaniem słuchała mężczyzny i co jakiś czas pokiwała tylko głową. Miarka się przebrała gdy Mikuko usłyszała ostatnie słowa Tannira. Wybuchła nieopanowanym śmiechem aż nieco pochyliła się do przodu zakrywając usta. Włosy spadły jej na twarz. Gdy uspokoiła się nieco, z uroczym uśmiechem podniosła głowę i spod lekko przymkniętych powiek spojrzała prosto w jego oczy. Grzywka nieco jej przeszkadzała toteż lekko odsunęła ją palcem na bok, co w efekcie nic nie dało - włosy z powrotem spadły odrobinę zasłaniając oczy.
W sekundzie jej wyraz twarzy stał się tak lodowaty, nieco zagadkowy, jakby zwierzołaczka nagle oddaliła się myślami tysiące mil stąd.
- Naprawdę, jesteś poszkodowany przez los, mój panie - powiedziała władczo ale dało się w jej głosie znaleźć również należny mu szacunek.
Zmrużyła oczy.
- Skąd jesteś, przystojny Tannirze? - pytając twardo dała do zrozumienia, że oczekuje tylko prawdziwej odpowiedzi.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Nie Sie 03, 2014 12:33 am

Tannir najwyraźniej myślał ze jego ton je jakoś obrazi. Aranel była jednak przyzwyczajona do takich ludzi. Musiała pokazywać się wśród bogaczy i zamożnych, choćby po to by umocnić swoją pozycję. Przestała się jednak uśmiechać i powaga zagościła na jej twarzy. Rozbawione oczy przybrały bardziej błękitnego koloru. Z jakiego powodu? Ona sama nie wiedziała. Ogon za jej plecami, tylko nerwowo poruszał zakończoną jak grot strzały końcówką. Czasami miała wrażenie, że żył on własnym życiem. No i już wiedziała dlaczego w tedy coś podkusiło ją by porozmawiać z tą kobietą. Mikuko przeszła samą siebie. Wyprostowała się jeszcze bardziej i podeszła krok do przodu. -Ciekawisz nas teraz tylko ty. Więc czy byłbyś łaskaw, jaśnie panie udzielić odpowiedzi, tej uroczej damie?- odpowiedziała sucho i bez emocji. Wojskowe nawyki miały jakieś plusy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Tannir
Obserwator
Obserwator
avatar

Liczba postów : 69
Registration date : 01/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Nie Sie 03, 2014 12:42 am

-Pierwszy raz spotykam się z tym, żeby mówiąc do kogoś per panie, równocześnie żądało się czegoś. I to w tak rozkazującym tonie - rzucił jakby do siebie z rozbawionymi iskierkami w oczach. -Muszę jednak przyznać, że jestem zaszczycony uwagą jaka jest mi poświęcana - skłonił się teatralnie z wdzięcznością, wyzywająco-prowokująco patrząc na Mikuko i Aranel. Kto by pomyślał, że nie zdąży się dobrze rozgościć, a już będą tu na niego czekały takie atrakcje! Okolica zaczynała mu się coraz bardziej podobać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Nie Sie 03, 2014 12:50 am

Kątem oka spojrzała znów na Aranel. Do licha, lubiła ją, na prawdę czuła się dobrze po tej samej stronie barykady z tą kobietą... Za to zaczynała ją irytować obecność tego gościa. Mogłaby teraz odpuścić, gdy nagle... słowa które wypowiedział... Nie mogła, po prostu nie mogła ot tak sobie odejść. To tak samo jakby przyznała się do błędu i nie wiedzieć czemu czułaby się przegrana. Była to intelektualna potyczka zbyt ważna, by po prostu ją sobie odpuścić.
Wzięła głęboki wdech i powoli wypuściła z siebie powietrze z cichym sykiem. Miała nieodpartą ochotę zmienić się w wilka i skoczyć mu do gardła, rozszarpać, wydrapać mu te jego prześliczne oczy, ach... Miał skubany w sobie jakiś urok.
Spojrzała porozumiewawczo na Aranel. Spróbuje obejść go z drugiej strony, jak się nie uda to postawi wszystko na jedną kartę.
- Aranel, ten gość nas zwodzi. Wymądrza się i nie traktuje poważnie. Nie odpowiada na pytania... Czuję się urażona - burknęła i założyła ręce na biust.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Nie Sie 03, 2014 1:05 am

-Miło mi to słyszeć.- ona również teatralnie pokłoniła mu się, nadal trzymając jedna rękę na rękojeści miecza. Po czym wyprostowała się i popatrzyła na Mikuko. Ach, cóż ona znów wymyśliła. Chciała ją jakoś uspokoić. Zimny spokój i zdrowy rozsądek przy takich gburach był najlepszy. -Masz racje moja droga.- pokiwała twierdząco głową. -Ale co my z tym możemy zrobić? Zakuć go w łańcuchy i do lochów? Przeszukam....to znaczy przesłuchamy go dokładnie- uśmiechnęła się zadziornie. Większość młodzianów z dobrych domów albo uznało by to za groźbę, albo za podryw. Była ciekawa którą ze ścieżek obierze owy młodzian i czy Mikuko podąży jej tropem. Miała wiele sposobów na uzyskanie odpowiednich informacji. Ale w tym wypadku rozmowa powinna wystarczyć. W końcu powinien sie wygadać gdy poczuje się bardziej pewnie. Ogon za jej plecami, nadal nerwowo się bujał, jakby wyczuł coś czego Aranel jeszcze nie wiedziała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Tannir
Obserwator
Obserwator
avatar

Liczba postów : 69
Registration date : 01/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Nie Sie 03, 2014 1:09 am

-Skoro wy czujecie się traktowane niewystarczająco poważnie, to ja czuję się wprost przeciwnie. Czemu zawdzięczam taką uwagę i troskę o moje pochodzenie? - Skrzyżował ręce i powoli, mrużąc przy tym oczy, przesunął wzrok po twarzach dziewczyn. -A to groźba czy obietnica? - Spytał demonicy, podnosząc przy tym jedną brew. Starał się tego nie robić, jego siostra słynęła z tej właśnie czynności, ale teraz o tym zapomniał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Nie Sie 03, 2014 1:17 am

Ha! Miała ochotę klasnąć w dłonie.
- Tannirze, nie martwimy się o Ciebie, tylko o siebie. Nie jesteś taki ważny, jak Ci się wydaje - powiedziała. Chciała puścić mu oczko, ale wolała nie robić z siebie nie wiadomo kogo, tym bardziej, ze Aranel już zaczęła z nim flirtować.
- Aranel, czy jest sens...? - spytała. Zaczęła się już zastanawiać, czy ten cały Tannir jest wart świeczki.
Znudziło ją stanie i wypytywanie się o coś, co ktoś ewidentnie ukrywał. Usiadła więc pod drzewem, podciągnęła nogi do siebie i oparła głowę o kolana. Czuła się powoli więźniem w swoim ciele. Z minuty na minutę miała większą ochotę wyć do księżyca i biec przed siebie bez celu.
Uniosła lekko głowę i wpatrywała się z dołu na mężczyznę. Mierzyła go centymetr po centymetrze. Przeszły ją ciarki gdy uzmysłowiła sobie jakie wspaniałe ciało musi skrywać się pod tą koszulą.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Nie Sie 03, 2014 1:25 am

Spotkały go w lesie. Aranel nie widziała go nigdy wcześnie, ale w sumie zwierzołaczkę też poznała dopiero niedawno. Był jednak jakiś podejrzany. -Zawsze lepiej wiedzieć z kim ma się odczynienia, nieprawdaż?- dodała do wypowiedzi Mikuko.
Czy był sens? Nie, ale czemu by nie skorzystać. Zauważyła że ona była albo tak zmęczona, albo chciała pokazać swój brak zainteresowania chłopakiem, mimo wszystko jej oczy wpatrywały się w niego jakby znalazła, pięknie oszlifowany diament. Cóż, miała rację, pod tym strojem musiało kryć się całkiem niezłe ciało. Ale ona widziała już takich facetów nie raz i nie dwa. Nie robili na niej wrażenia, ale czemu by nie miała po flirtować? Spojrzała na Mikuko i uśmiechnęła się przymilnie, jakby chciała jej powiedzieć "jeszcze chwila, zaraz pójdziemy, tylko daj mi jeszcze chwilę" Miała nadzieje że zwierzołaczka nie odbierze tego jako prośbę.
-A chciałbyś by była to obietnica? Moje lochy to nie Twoje wygodne łóżko. Na dodatek jest tam dość dużo zwierząt które Tobie, jako zamożnemu panu by się nie spodobały- czyli wybrał opcję numer dwa. Ech, szkoda że się nie przestraszył. Ale widać że był pewny siebie. Musiał mieć coś w zanadrzu. Zazwyczaj ludzie bali się demonów i słysząc dodatek o ich lochach rezygnowali i uciekali w popłochu. Skoro zdawał sobie sprawę z jej pochodzenia, powinien brać ja bardziej na poważnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Tannir
Obserwator
Obserwator
avatar

Liczba postów : 69
Registration date : 01/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Nie Sie 03, 2014 1:32 am

-Można również trzymać się z dala od nieznajomych - zasugerował tonem, jakby dawał im rady na przyszłość. -Ponadto ja was także nie znam, a macie przewagę liczebną. No i lochy. -One chyba naprawdę uważały go za panicza nie tylko z urodzenia, ale i z wyboru. Nie chciał im tego mówić, bo nie widział w tym sensu, ale sam sobie przypomniał niejedną noc spędzoną gdzieś lesie, kilkudniowe polowania. Uśmiechnął się w duchu, mógł im również opowiedzieć swoją jakże tragiczną historię. Niecałą dobę temu jego rodzice zostali zamordowali, a on i jego siostra zostali oskarżeni o morderstwo. W sumie siostra przez niego, a on przez siostrę, ale ten fakt ignorował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   

Powrót do góry Go down
 
Jezioro Opętanej Anny
Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Tereny Wolne od Władzy :: Dolina Czarnych Jezior-
Skocz do: