Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Jezioro Opętanej Anny

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Kaoshi
Łapacz
Łapacz
avatar

Liczba postów : 19
Registration date : 13/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Pią Wrz 03, 2010 11:47 am

Słysząc słowa Astesisa na jego twarzy momentalnie pojawił się szeroki uśmiech. Jego marzenia się spełniły. Wreszcie będzie mógł bezkarnie porywać i torturować przeróżne istoty.Ich królowa musi być wspaniałą istotą.
-Stary... Czuje się jak w raju - powiedział rozmarzonym głosem po czym spojrzał w stronę istoty która tu zawitała. Przypatrzył mu się dokładnie po czym westchnął.
- To niestety demon. - mruknął. Miał już tak że potrafił rozpoznawać rasy z daleka. No chyba, że była to rasa której nigdy nie widział na oczy a mało takich było. - A już miałem nadzieje, że kogoś złapie - jego mina posmutniała i obrażony skrzyżował ręce na piersi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Kieszonkowiec
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 5
Registration date : 01/09/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Pią Wrz 03, 2010 8:59 pm

Poczułem na sobie spojrzenia tamtych dwóch. Nie lubiłem być w centrum zainteresowania ani przez chwilę, można by powiedzieć że to skrzywienie zawodowe.
Przez tych kilkanaście sekund zdążyłem podejść na tyle, by jako tako dosłyszeć ich słowa. Teraz wspominali coś o mej skromnej osobie. Może wypadałoby się przyłączyć do rozmowy...- pomyślałem, po czym skierowałem się w kierunku mężczyzn.
- Mam nadzieję, że nie przeszkadzam wam zbytnio swoją obecnością?- spytałem dość niedbałym tonem, racząc spojrzeniem to jednego, to drugiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astesis
Szaman
Szaman
avatar

Liczba postów : 33
Registration date : 08/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Pią Wrz 03, 2010 9:12 pm

Na moment posmutniał jednak zaraz był pełen wiary i widać miał jakiś plan odnośnie nowego. Przez moment czekał w milczeniu, aż te się zbliży. Słysząc, że to demon wiedział już co zrobią.
-Nie przeszkadzasz, a wręcz oczekiwaliśmy kogoś takiego jak ty.
Powiedział i ledwo zauważalnie mrugnął do pierwszego demona.
-Jak cię zwą demonie? Ja jestem Astesis tymczasowy pan piekielnych pod nieobecność naszej królowej. Wybacz, że pytam o imię gdyż jeszcze nie wszystkich znam a funkcję pełnię kilka dni.
Dodał nie chcąc obracać przeciw sobie od razu demona. Już miał plan odnośnie nawet całej trójki więc będzie mogło być ciekawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaoshi
Łapacz
Łapacz
avatar

Liczba postów : 19
Registration date : 13/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Pią Wrz 03, 2010 10:05 pm

("miał plan co do całej trójki"... gejowski trójkącik? haha XD)

Stał dalej ze skrzyżowanymi rękami niby obrażony i przyglądał się demonowi. Trochę popsuł jego plan no ale może być w sumie ciekawiej. Może stworzą jakieś trio i będą pracować razem? Przynajmniej na razie dopóki nie pozna bardziej istot z innych królestw by móc potem samemu "polować". Ale postanowił nie wtrącać się w plany zastępczego króla bo zauważył iż ten już ma zapewne przygotowany plan. Nie to co on. On zawsze działał na spontanie i mu to całkiem dobrze wychodziło. Teraz może dzięki Astesisowi nauczy się czegoś więcej?
- Kaoshi. - mruknął do demona patrząc na niego spod grzywki. Wydawał się mu trochę dziwny no ale skoro król mruga to chyba trzeba być kulturalnym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Kieszonkowiec
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 5
Registration date : 01/09/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Pią Wrz 03, 2010 10:17 pm

No proszę. Nawet mnie oczekiwali. Jakże miło usłyszeć takie słowa. Nieco krzywy uśmiech wtargnął na moje usta.
- To chyba zrozumiałe, Astesisie. Mało nas nie jest, więc ciężko byłoby całą tę hołotę spamiętać. Jestem Raziel Morthin.- powiedziałem, podając nawet nazwisko po znienawidzonym tatusiu. Cóż, pozycja jednego z rozmówców, nawet jeśli tymczasowa, wymagała odrobiny... bo ja wiem... grzeczności?
Po głowie spacerowało mi pytanie, gdzież mogła wybrać się Jej Królewska Mość, jednak powstrzymałem sie od zadania go. No bo co mi po tej informacji? Zamiast tego zadałem inne.
- A jeśli można spytać, to do czego mogłaby się przydać moja skromna osoba?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astesis
Szaman
Szaman
avatar

Liczba postów : 33
Registration date : 08/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Wrz 04, 2010 5:00 pm

Uśmiechnął się lekko i zaraz rozejrzał bardzo delikatnie lecz widocznie. Po chwili pochylił się lekko i spojrzał na rozmówców.
-Dostałem informację, że dziś w tym miejscu mają pojawić się dwie magiczne istoty. Ponoć będą tu jedynie na chwilę i opuszczają tą krainę... A naszym zadaniem będzie aby zapamiętały to miejsce dzięki nam. Jeszcze nie wiem kim będą jednak wiem, że to będzie on i ona...
Powiedział z lekki, uśmiechem i zaraz ponownie się odchylił w tył. Widać było wyraźnie, że wierzy w ten informację i chce aby cała trójka zajęła się nieznajomymi i pokazali, że to ich teren.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaoshi
Łapacz
Łapacz
avatar

Liczba postów : 19
Registration date : 13/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Nie Wrz 05, 2010 12:02 am

Zaciekawiły go słowa wypowiedziane przez upadłego. Dwie magiczne osoby... Hmm. To będzie ciekawe.
- Czyli można by ich porwać i torturować? - w jego oczach pojawiły się małe iskierki radości. Już tak miał że jak działo się coś ciekawego lub sprawiającego mu radość to cieszył się jak małe dziecko. Jednak w tym momencie postanowił opanować swoje emocje.
- Trzeba im pokazać jakim to królestwem jesteśmy - zachichotał cicho - Czy mają panowie jakieś propozycje?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Kieszonkowiec
Kieszonkowiec
avatar

Liczba postów : 5
Registration date : 01/09/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Nie Wrz 05, 2010 9:37 pm

Podobnie jak towarzysze, także cieszyła mnie perspektywa zabawy z dwoma wspomnianymi osobnikami. Nawet się uśmiechnąłem. I to tak szeroko i radośnie.
- Brzmi co najmniej interesująco.- stwierdziłem.
Wyciągnąłem nóż i zacząłem nim obracać w dłoni. Już zacząłem wymyślać jakieś w miarę bolesne "zabawy". Zupełnie jak za dawnych czasów.
- Bo ja wiem, może jakieś powolne wyłamywanie stawów, przypalanie skóry...- zaproponowałem, cały czas się szczerząc.
Jakże miło było być demonem z krwi i kości...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astesis
Szaman
Szaman
avatar

Liczba postów : 33
Registration date : 08/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Pon Wrz 06, 2010 3:55 pm

Sam nawet uśmiechnął się pod nosem. Widział iskierkę nadziei, która rozpalała się w oczach demonów. W końcu zerknął w stronę wschodnią i na moment znieruchomiał. Patrzył w oddal jakby czegoś się spodziewał.
-Nie wiem czy uda nam się złapać te istoty jednak walka zapowiada się szybkimi krokami.
Powiedział spoglądając na nich i zaraz ponownie w stronę wzgórza niedaleko jeziora.
-Już tu są... Przygotujcie się
Powiedział ciszej i zaraz odwrócił się cały w stronę, z której mieli nadejść.

Wszyscy
W końcu wyłoniły się dwie osoby na wzgórzu. Jedną była wyraźnie była kobieta i widać to było przez spory biust jak i długie blond włosy. Ubrana w zieloną lekko opiętą sukienkę . Na głowie miała coś w rodzaju korony a szpiczaste uszy podpowiadały wszystkim że to elf. Obok niej pojawił się drugi osobnik, który wyglądał jak mężczyzna. Posiadał wyraźnie ciemniejszą karnację ale również miał szpiczaste uszy. Był dobrze zbudowany a na jego plecach znajdował się wielki miecz mający na oko ze dwa metry długości i z pół metra szerokości. Mówiło to jedno, że przeciwnik jest silny. W końcu Ast uśmiechnął się spoglądając na elficę.
-Witamy w naszych skromnych progach....
Mroczny elf wyszedł przed dziewczynę i zaraz spojrzał srogim wzrokiem na całą trójkę.
-Zajdźcie nam z drogi nieznajomi. Albo spotka was kara!
Astesis wybuchł śmiechem i zaraz skumulował mały piorun w prawej dłoni i cisnął nim w mrocznego elfa. Jednak elfica przenosząc się przed niego i stworzyła pole o barwie różu neutralizując atak.
-Czarodziejka... Zajmiecie się tym z mieczem, ja biorę na siebie Maga.
Powiedział Astesis i zaraz rozłożył swoje gigantyczne skrzydła wzbijając się w powietrze. Jednak Elfica nadal trzymała się blisko swojego kompana i nie zapowiadało się, że odejdzie. Trzeba było odciągnąć ich od siebie bo razem mogą tworzyć niebezpieczną parę.


//Jako, że dostałem pozwolenie na stworzenie wam zadania organizuje je. Sam nie będę brał w niej czynnego udziału aby nie było, że walka jest z góry ustawiona. Możliwe, że przegracie lub wygracie, dajecie pomysł na taktykę/ plan i dodatkowo możecie powiedzieć co mogę zrobić postacią. To wasza inicjatywa i wasze postacie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaoshi
Łapacz
Łapacz
avatar

Liczba postów : 19
Registration date : 13/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sro Wrz 08, 2010 12:08 am

Uśmiechnął się kątem ust przypatrując się elfom. Nie przepadał za tą rasą więc było mu to całkiem na rękę. Słysząc słowa Astesis'a wyszczerzył się
- Tak mistrzu - zachichotał i nie czekając na reakcje Raziela ruszył w stronę elfów. Poruszając się bezszelestnie w ekspresowym tempie znalazł się za elfami i rzucił w stronę ciemniejszego paroma sztyletami. Szybko odskoczył ustawiając się przodem do niego.
- Teraz ja jestem twoim przeciwnikiem. - rzucił do niego na potwierdzenie rzucając kolejnymi sztyletami w stronę jego prawej reki i następnymi celując w jego lewa nogę. Miał nadzieje że jakoś go zajmie kiedy Raziel zaatakuje go z drugiej strony. Czuł, że przeciwnik jest silny więc nie był stu procentowo pewny że wygra tę bitwę. Zwłaszcza w pojedynkę. Postanowił jednak na razie o tym nie myśleć i skupić się na walce. I dobrze zrobił bo w tym samym momencie przeciwnik ruszył w jego stronę machając mieczem. Zgrabnie uniknął paru ciosów po czym kolejne zatrzymywał sztyletem. W chwili kiedy przeciwnik się zamachnął w reku demona pojawiły się kolejne sztylety które rzucał starając trafić w jego nogi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astesis
Szaman
Szaman
avatar

Liczba postów : 33
Registration date : 08/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Wrz 11, 2010 9:47 am

Raziel
Nie odpisał a ja nie mogę zatrzymywać innych graczy. Wydalony z tematu


Kaoshi
//Rozumiem twój zapał jednak nie możesz sam opisywać co robi twój przeciwnik.

Kiedy tylko upadły wzniósł się w górę ty postanowiłeś działać. Przeniosłeś się sprawnie za przeciwników używając wrodzonych umiejętności jako demon. Czułeś chęć walki jak i żądze krwi. Sztylety rzucone w przeciwnika, a konkretniej w jego plecy spotkały się z potężnym mieczem jaki osłaniał jego tyły. Stal odbiła się od siebie dając charakterystyczny dźwięk. Jednak prócz tego nic więcej się nie stało. Dobrze zbudowany elf odwrócił się w twoją stronę zdejmując z pleców miecz. Kolejne sztylety także odbił bo mając tak szeroką zasłonę mógłby jedynie się za nią schować i spokojnie stać i czekać. Oba Elfy stały do siebie plecami mając dwóch przeciwników. Walka była już rozpoczęta i to piekielni ją zaczęli jednak sami chcieli takiego rezultatu. Przeciwnik z dużym mieczem stał spokojnie broniąc tyłów elficy jednak w pewnym momencie jeden ze sztyletów dosięgnął jego prawego uda. Nie raniąc go mocno jednak naskórek został porządnie zdarty. Ten jednak poczuł się pewniej przez zadaną ranę i ruszył w twoim kierunku. Był tak samo szybki jak ty i zaraz znalazł się przed tobą wykonując zamach z nad głowy. Zaskoczony dobyłeś jedynie dwa sztylety i zdołałeś się skrzyżować aby wzmocnić osłonę przed cięciem. Ostrza ponownie się zetknęły a ty teraz mogłeś poczuć całą siłę elfa w pełnej okazałości. Kolana ugięły ci się od nacisku miecza jak i siły cięcia. Stałeś w pół klęczku zasłaniając się sztyletami. Czułeś, że siłą jesteś słabszy bo każda sekunda sprawiała, że ostrze było coraz bliżej. Wydawało się, że zaraz przełamie twoją obronę i przetnie cię na pół. Ele ujrzałeś blask światła. Nie było ono jasne czy też białe. Było słabe i czerwone. Zaraz zobaczyłeś też jak twój przeciwnik odlatuje w bok uderzony jakimś pociskiem. Obracając głowę zobaczyłeś jak Astesis stoi przy tobie a z jego dłoni wręcz uchodzi para jakby trzymał w reku coś niesamowicie gorącego.
-Nie daj się więcej tak zaskoczyć!
Powiedział do ciebie i zaraz wzbił się w powietrze ponownie. Natomiast w miejsce gdzie stał została posłana kula energii ze strony elficy. Miałeś chwile na reakcję aby uciec z tego miejsca. Przeciwnik z mieczem leżał jakieś dwadzieścia metrów od ciebie a jego miecz był niedaleko ciebie. Mogłeś go co prawda zabrać jednak czy będziesz w stanie go chociaż unieść? A co dopiero nim walczyć...

Ogólna sytuacja
Elfica spoglądała na Astesisa kiedy ten widząc poddanego w tarapatach stworzył swoją iluzje z mgły, która po niespełna sekundzie dwóch rozpłynęła się z wiatrem. Dało to jednak upadłemu moment na przemieszczenie się i pomoc dla Kaoshi'ego. Przeciwnicy są porozciągani po całej polanie a najbliższa odległość między nimi to około dziesięciu metrów. Walka była przygotowana. Łapacz miał się zająć sam wielkoludem a upadły czarodziejką, która zaniepokojona sytuacją, że została rozdzielona od kompana przyzwała orła, który był przesadnie wielki. Wskakując na niego przeniosła swoją walkę na powietrze tak jak oczekiwał tego Astesis. Ziemia była waszym polem bity a niebo ich...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astesis
Szaman
Szaman
avatar

Liczba postów : 33
Registration date : 08/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Czw Wrz 16, 2010 3:31 pm

Czekam ostatnie 24h. Jeżeli nikt nie odpisze wszyscy z tematu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Czw Lip 31, 2014 2:21 pm

Kilka tysięcy lat później...

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 12:04 am

Jezioro jak zwykle spokojnie i ciche. Mimo ze karczma byla ostoja spokoju, bo. No powiedzmy sobie prawde, oblegana to ona moze byla parę ser lat temu, teraz podupadał, a wpadały tam dzieciaki by móc sie zabawić niewielkim kosztem. No i nie zapominajmy o rabusiach i złodziejach. Jezioro, przez legendy o nawiedzaniu go przez pewnego ducha, unikali go jak ognia.
Aranel stalą na brzegu wpatrując sie na drugi brzeg. Kto przy zdrowych zmysłach by tu pływał... Pomyślała. Dla niej bylo to miejsce tylko do treningów. Ściągnęła kurtkę i związała włosy. Miala zamiar pobiegać wokół jeziora. W końcu wystające gałęzie były najlepszym torem przeszkód
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 12:15 am

Powoli spacerując z głową w chmurach, w końcu zauważyła między drzewami jezioro. Zatrzymała się na chwilę by pocieszyć oko mimo wszystko pięknym widokiem, księżyc odbijał się od idealnie na równej tafli wody. Nagle Mikuko usłyszała ciche trzaski gałęzi. Ktoś tu był. Wyostrzyła wzrok, mignęła jej przed oczami czerwonowłosa postać. O nie... Znowu ona?! - pomyślała. Mikuko stała nieruchomo, może zdoła się oddalić niezauważona? Nie miała ochoty na kolejne zgrzyty ideologiczne.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 12:23 am

Gdy tak sobie ćwiczyła, wymachiwała nogami i biegała w miejscu. W którymś momencie mignęła jej pomiędzy drzewami jakaś postać. Zareagowała bardzo instynktownie. Pobiegła dalej, jakby nie widząc owej postaci, tym czasem gdy oddaliła się na tyle by móc zniknąć w gęstwinach lasu, wielkim okręgiem wróciła szybko do miejsca w którym owa postać stała.
Uśmiechnęła się widząc znajomą twarz.
-Chyba mnie nie śledzisz?- podbiegła do niej, po czym mówiąc to położyła ręce na bokach i ironicznie się uśmiechając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 12:30 am

Mruknęła coś pod nosem zaraz po tym jak lekko się wzdrygnęła przestraszona.
- Nie sądzę - odburknęła jedynie. Rozejrzała się instynktownie po terenie. W myślach ustalała już drogę powrotu. Była przekonana, że nie pozostanie tu długo.
Zaciągnęła pasmo włosów za ucho.
- Co tu robisz? - spytała całkiem bez głębszego zastanowienia.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 12:43 am

Aranel popatrzyła na nią. W tym świetle mogła jej się lepiej przyjrzeć. Kto by pomyślał że spotka tę samą zwierzołaczkę w tak krótkim czasie.
Mimo wszystko, ruszyła po swoje rzeczy. Zabrała kurtkę i przerzuciła ją przez ramię, po czym zapięła pas z mieczem na swoim boku.
-Ćwiczę. Chcesz spróbować? - uśmiechnęła się zachęcająco, zatrzymując się w pół ruchu przy zapinaniu pasa.
To mogło by być ciekawe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 11:11 am

Spojrzała na nią badawczo. Przez chwilę przeszło jej przez myśl wspomnienie niedawnych rozmyślań. A może...? Nie, jednak nie. Nie ufała jej, nie miała pewności, czy... - spojrzała na miecz - czy zabije ją dla zabawy. W końcu była z krainy Piekielnych, kto ją tam wiedział... Wcześniej w oberży był karczmarz i jego córka, teraz nie ma świadków...
- Nie - odpowiedziała krótko na pytanie. Przypomniała sobie, ze przecież nie zna jej imienia. Czy się polubią bardziej czy mniej, chciała wiedzieć, kogo tu już poznała.
- Jak ma na imię, pani generał?

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 1:57 pm

-Widać że masz bardzo krótką pamięć.- odłożyła pas z mieczem na bok. Nie chciala jej przestraszyć, a widziała jak badawczo patrzy to na miecz to na nią. Pewnie z jego powodu zrezygnowała. Ale nie to nie, przecież nie będzie jej zmuszać. Choć byla ciekawa jakim przeciwnikiem jest zwierzołaczka. Zawsze lepiej jest wiedzieć jakie szanse na przeżycie sie ma.
-Jestem Aranel, dla przypomnienia. Mam nadzieje ze juz nie zapomnisz mojego imienia. Chyba nie jest aż tak trudne do zapamiętania. A Twoje imie poznam?- kurtkę również odłożyła na pas. Moze sie jeszcze dziewczyna zdecyduje. Czekajac na odpowiedź, postanowiła się trochę porozciągać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 3:37 pm

Prychnęła cicho. Kto tu ma krótką pamięć... Ona chyba zapomniała podać swojego imienia, za to z pewnością powiedziała, że jest GENERAŁEM.
- Mikuko - odpowiedziała bez zbędnych tłumaczeń. Patrzyła cały czas na rozmówczynię, chciała zauważyć jej reakcję... lub jej brak. Ukradkiem rzuciła okiem raz jeszcze na miecz. Uśmiechnęła się lekko, jakby zmiękła.
- Nie używam broni białej - wytłumaczyła. - Jestem zwierzołakiem, ufam swojej naturze. - uśmiechnęła się lekko acz szczerze, chyba pierwszy raz w jej obecności.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 5:42 pm

-Nie słuchałaś mnie zbyt uważnie. Nim powiedziałam o swoim zawodzie, podałam Ci moje imię. Widać, nie przywiązałaś do niego uwagi.- wzruszyła ramionami jakby było to mało ważne.
Podążyła za spojrzeniem Mikuko, która obserwowała miecz.
-Ja używam jej w ostateczności- wskazała ręką swoja broń. -Ufam bardziej sile i zwinności mojego ciała, miecz zawsze może się złamać, a z ciała możesz wykrzesać o wiele więcej niż tylko 100%- uśmiechnęła sie do niej porozumiewawczo. Wiedziała że ona zdaje sobie o tym świetnie sprawę.
-To może mały sparing?- zaproponowała, stając pewniej na ziemi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Tannir
Obserwator
Obserwator
avatar

Liczba postów : 69
Registration date : 01/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 7:30 pm

Z lasu wyjechał konno Tannir. Nie jechał jednak tak, jak możnaby się tego spodziewać. Ufał swojemu karoszowi i zostawił mu wybór drogi. Sam bardziej w siodle leżał niż siedział, opierając plecy o koński kark. Jedną nogę zgiął i oparł ją o koński zad, druga zwisała luźno. W lekko przymkniętych ustach trzymał źdźbło pszenicy, co dodawało mu sielankowego wyglądu. Może i ta czynność jest kojarzona z chłopstwem, ale siedzącego w swoim najlepszym stroju do polowań mężczyzny, nie można było pomylić z chłopem. W jego niedbałej pozie widać wciąż można było bez problemu odnaleźć pochodzenie z dobrej rodziny.
Gdzieś po drodze zostawił siostrę. Nie był pewien, w którym momencie, ale nie dbał o to. Podczas podróży nie spotkali zbyt wiele osób, a w ciągu ostatniej godziny, którą spędził jadąc przez las, nie spotkał ani jednej żywej duszy. Nie spodziewał się więc, że spotka kogoś teraz. Oczy miał zamknięte, więc kobiet stojących nad jeziorem nie widział. Wokół siebie, jako że dzień był ciepły i bezwietrzny, wytworzył za pomocą swoich mocy orzeźwiający wiatr, który poruszał delikatnie jego włosy i białą, luźną koszulę (marynarkę jeździecką miał niedbale przerzuconą przez brzuch). Mimo że wiatr nie był mocny, ani nie rzucał się w oczy, to wyciszał wszystkie dźwięki tak, że chłopak prawie nic nie słyszał. Koń słysząc strzępki rozmów dziewczyn zastrzygł tylko uszami, ale je zignorował imskierował się powoli w stronę wody.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 7:44 pm

Uniosła jedną brew zaintrygowana tym, co powiedziała Aranel:
- Sama nie wiem. Raczej unikam walki... Jakiejkolwiek - mruknęła wymijająco. Mogła z tą kobietą rozmawiać dość agresywnie, ale nie chciała z nią walczyć, nawet po przyjacielsku.
- Nie zrozum mnie źle, Aranel, po prostu nie mam ochoty... - dopowiedziała jeszcze, ale wydawać by się mogło, że po prostu szuka wymówki. Jakaś część jej charakteru był również zwierzęca - była także wilkiem, wilkiem bez stada - nie czuła się zbyt dobrze w tej sytuacji.
Zmysł zwierzęcy, który zachowywała Mikuko nie opuszczał jej nawet, gdy była w postaci człowieczej. Z daleka więc już czuła nadjeżdżającego jeźdźca na koniu. Spojrzała w tą stronę, a gdy tylko lepiej dostrzegła konia i niemalże leżącego nań człowieka przykuła do mężczyzny wzrok. Ani mrugnęła, dopóki zwierze ich nie minęło. Całkiem, jakby ich nie widział... Dziwne, może coś stało się temu facetowi?

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   Sob Sie 02, 2014 7:57 pm

Zawiodła się trochę odpowiedzią ziwerzołaczki. Miała chęć na mały sparing nad jeziorem, tym bardziej że z tą dziewczyną nie musiałaby sie zbytnio wysilać.
-Może następnym razem- uśmiechnęła się do niej przyjacielsko. Po chwili jednak uśmiech zszedł z jej twarzy. "Czyżbym chciała sie z nia zaprzyjaźnić?!" pomyślała lekko przestraszona. Pochyliła sie by sięgnać kurtkę i pas z mieczem. Kontem oka zauważyła jakiś ruch. Pomiędzy drzewami poruszał się pewien zwierz. Koń, jak dobrze zauważyła, a na nim jeździec. Możliwe że nieprzytomny. Może jacyś rabusie go napadli, a on teraz nieprzytomny leżał na koniu, prowadzącym go nie wiadomo gdzie?!
Pośpiesznie założyła pas z mieczem i kurtkę. Spojrzała na zwierzołaczkę. Widać ona również zauważyła konia i nieprzytomnego jeźdźca.
-Widzisz? Choć pójdziemy, możliwe że coś mu się stało.- nie czekając na odpowiedź Mikuko, ruszyła w stronę spokojnie idącego konia, trochę na około by móc wyjść mu na przeciw.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jezioro Opętanej Anny   

Powrót do góry Go down
 
Jezioro Opętanej Anny
Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Tereny Wolne od Władzy :: Dolina Czarnych Jezior-
Skocz do: