Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Karczma pod ślepym gołębiem

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość
Tannir
Obserwator
Obserwator
avatar

Liczba postów : 69
Registration date : 01/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Karczma pod ślepym gołębiem   Wto Sie 05, 2014 9:33 pm

-Ktoś musi -szepnął także i, korzystając z tego,że miał blisko, zaczął tym razem całować ją po szyi. Nie miał żadnych konkretnych zamiarów, nawet się nad nimi nie zastanawiał. Byli młodzi, młodzi rzadko kiedy myślą nad każdym swoim postępowaniem i jego następstwami. Dziewczyna mu się podobała, on jej najwyraźniej też, wszystkim, czym obecnie się zajął to jej wyjątkowo zgrabną szyją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Karczma pod ślepym gołębiem   Wto Sie 05, 2014 10:02 pm

Podczas, kiedy on pieścił jej szyję, ona rozpływała się z przyjemności. Był tak blisko, obiekt jej pożądania. Dostawała ciarki od samego patrzenia w jego głęboko niebieskie oczy, a teraz kiedy tak ją rozpieszczał była niemalże w siódmym niebie.
- Może chodźmy na spacer, odświeżymy się trochę, hm? - spytała chociaż bardziej wymruczała, bo przecież serwował jej takie przyjemności.

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tannir
Obserwator
Obserwator
avatar

Liczba postów : 69
Registration date : 01/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Karczma pod ślepym gołębiem   Wto Sie 05, 2014 10:09 pm

-Dobry pomysł - wymamrotał znad jej szyi. Już prawie przerwał pocałunki, ale przypomniał sobie o czymś. Ugryzł ją delikatnie w szyję. -To tylko zapowiedź - dorzucił i cmoknąwszy ją w policzek, wstał podając rękę, by pomóc i jej stanąć na nogi. Zanim jednak to uczynił, rzucił na stół należność za ich piwa, ot tak, odruchowo.
-Gdzie idziemy? Jakaś polanka, las może? Nie znam, jeszcze okolicy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikuko
Magik
Magik
avatar

Liczba postów : 161
Registration date : 03/08/2010
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Karczma pod ślepym gołębiem   Wto Sie 05, 2014 10:18 pm

Skorzystała z pomocy i wstała. Podziękowała za to małym skinieniem głowy.
- Brutal - rzuciła do niego bardziej dla zaczepki niż obrazy.
Zastanowiła się dłuższą chwilę, ona też za bardzo nie znała tych terenów. Już chciała się poddać w wymyślaniu celu podróży gdy nagle przypomniało jej się o małym jeziorku przy wodospadzie. Była tam poprzedniego dnia, zanim jeszcze spotkała Tannira.
- Gdzie? Hm... Zaufaj mi - poprosiła i złapała go za rękę wyprowadzając z karczmy.

>KLIK

_________________
KP
Wilk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lakshimi
Zielarz
Zielarz
avatar

Liczba postów : 6
Age : 26
Registration date : 07/08/2014
Zwierzęta : Biały królik Rinrin

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Karczma pod ślepym gołębiem   Czw Sie 07, 2014 10:55 pm

Nienawidziła deszczu. To był jedyny stan pogody, który utrudniał jej zbieranie ziół w lesie. Nagle wszystko robiło się mokre i lepkie, a na dodatek przez szare niebo miała ograniczone pole widoczności. W wypadku oberwania chmury, jak dzisiaj, musiała przerwać swój codzienny rytuał zbieractwa aby znaleźć suche miejsce. Omal nie posiadała się z radości, kiedy ujrzała drewniany budynek, mrugający zza okien przyjemnym światłem. Ruszyła szybkim krokiem w stronę drzwi, zasłaniając głowę i możliwie jak największą część ciała cienkim białym płaszczem.
Pchnęła drzwi gospody i weszła do środka zwabiona zapachem miodu pitnego oraz przyjemną muzyką. Rozejrzała się po pomieszczeniu a następnie, jak to miała w zwyczaju, usadowiła się przy stole w kącie na wygodnej kanapie. Już po chwili podeszła do niej Aloiza i zapytała o zamówienie. Lakshimi poczuła skurcze żołądka, które podczas wcześniejszego spaceru skutecznie ignorowała. Poprosiła o kufel ciepłego miodu oraz chleb z jajkami. Kelnerka odeszła od stolika tak szybko, jak pojawiła się przy nim.
Mając chwilę dla siebie, Lakshimi sięgnęła do pasa po swoją saszetkę. Uchyliła ją i ostrożnie postawiła na blacie. Uśmiechnęła się szeroko widząc jak Rinrin powoli próbuje się wygramolić ze swojego legowiska.
- Też byś coś zjadł hm?- zapytała trącając palcem króliczy nos. W odpowiedzi Rinrin zastrzygł uszami- Chyba mam coś dla ciebie- sięgnęła do drugiej saszetki, przywieszonej do pasa z drugiej strony. Grzebała w niej szukając króliczych przysmaków, a po chwili wyciągnęła kępę koniczyny górskiej- Smacznego- położyła zieleninę przed przyjacielem i sama zaczęła wcinać posiłek, który przed chwilą jej przyniesiono.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erazma
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 8
Registration date : 16/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Karczma pod ślepym gołębiem   Nie Sie 17, 2014 10:53 pm

Rodzice prosili ją aby nigdzie się sama nie zapuszczała, ale czy posłuchała? Cóż na to pytanie już każdy zna odpowiedz, oczywiście, że nie. Dlaczego? Cóż była ciekawa świata, chciała zwiedzać i podróżować jeszcze dalej od domu. Gdzieś daleko. W końcu miała już dziewiętnaście lat więc mogła decydować o własnym losie. Była ciekawa, młoda i dopiero kształtowała siebie samą w życiu.
Dziewczyna wkroczyła trochę nie pewnie do karczmy, a dlaczego? Może dlatego, że była sama i mogła paść ofiarą jakiegoś zbrodniarza. Jednak starała się zachowywać spokój i spokojnie kroczyła wprost do jednego z wolnych stolików, podciągając długa białą suknię, po czym zasiadła na wolnym miejscu rozglądając się delikatnie wokół. Dostrzegła kogoś, ale nie chciała przeszkadzać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lakshimi
Zielarz
Zielarz
avatar

Liczba postów : 6
Age : 26
Registration date : 07/08/2014
Zwierzęta : Biały królik Rinrin

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Karczma pod ślepym gołębiem   Nie Sie 17, 2014 11:25 pm

Właśnie kończyła pić rozkosznie ciepły miód, kiedy drzwi do gospody uchyliły się wpuszczając do środka trochę światła. Widocznie przestało już padać, ponieważ postać, która się w nich pojawiła była prawie całkowicie sucha. No pięknie, jeszcze chwilę temu na zewnątrz było istne piekło. Westchnęła ciężko. Mniejsza z pogodą. Najważniejsze, że teraz było sucho, ciepło i przytulnie.
Lakshimi spojrzała ponownie na postać stojącą w drzwiach. Wyglądała na dość zagubioną nawet jeśli próbowała to ukryć. Zainteresowanie elfki skupiło się na ubiorze nieznajomej. Osoby w jasnych odzieniach zazwyczaj skupiały na sobie uwagę jak i w tej sytuacji. Chyba poczuła swojego rodzaju więź z dziewczyną. Chociażby dlatego, iż sama nosiła garderobę, w której przeważała biel. Ciekawe, czy za białą kreacją kryło się jakieś przesłanie, czy też dziewczyna tak bardzo chciała na siebie zwrócić uwagę.
Zamrugała parę razy zdając sobie sprawę, iż nieznajoma się jej przygląda. Już chciała do niej zamachać, jednak rudowłosa zdążyła znaleźć sobie miejsce. Szkoda, nie miałaby nic przeciwko towarzystwu innej myślącej osoby. Bądź co bądź rozmawianie z królikiem zaczynało się jej nudzić.
Popatrzyła na kulkę futra pałaszującego trawę, a następnie na swoją niedokończoną jajecznicę. Chyba nie miała dzisiaj specjalnego apetytu... Ukradkiem spojrzała na dziewczynę. A co jej szkodzi zagadać? Wstała, chwytając zręcznie królika w jedną dłoń a kufel po miodzie w drugą. Zaraz sobie doleje, by mieć coś do popicia w trakcie rozmowy. O ile uzyska akceptację.
- Mogę się dosiąść?- uśmiechnęła się ciepło do Erazmy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erazma
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 8
Registration date : 16/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Karczma pod ślepym gołębiem   Nie Sie 17, 2014 11:37 pm

Rzeczywiście musiała przyznać, że kiedy szła w stronę karczmy na niebie właśnie pojawiało się słońce, a ciemne chmury odchodziły gdzieś daleko. Jednak ona sama chyba wolała deszcz, może dlatego iż lubiła bardzo na niego patrzeć? Jednak z jednej strony to dobrze, że pojawiła się piękna pogoda. Co do jej własnego ubioru odkąd pamiętała zawsze nosiła jasne rzeczy, najbardziej kochała długie, białe suknie zakrywające stopy. Sama nie wiedziała czemu, ale czuła się w nich bardzo dobrze. Aktualnie pod piersiami miała gorset, który uwidaczniał jej zgrabne ciało i podkreślał kobiece atuty. Chociaż była młoda.
Erazma zauważyła, że tamta osoba również jest ubrana w biel, czyżby coś wspólnego? Po za tym biały był pięknym kolorem według niej. A co do zwrócenia uwagi ona nie lubiła być aż w takim centrum uwagi. Poczuła się odrobinę nie swojo będąc tu sama, ale co poradzić? Nagle kobieta podeszła do niej bliżej i teraz Erazma mogła się przyjrzeć, że była owa osoba bardzo ładna. Nie była wstydliwa, ale pojawiły się na jej twarzy delikatne rumieńce, a jej duże niebieskie oczy spojrzały na nią.
- Tak, proszę. Jestem Erazma...
Odpowiedziała miło, a jej delikatne usta przekształciły się w uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lakshimi
Zielarz
Zielarz
avatar

Liczba postów : 6
Age : 26
Registration date : 07/08/2014
Zwierzęta : Biały królik Rinrin

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Karczma pod ślepym gołębiem   Nie Sie 17, 2014 11:55 pm

Odwzajemniła uśmiech i usiadła obok dziewczyny. Zawołała kelnerkę ponownie i uśmiechnęła się widząc, jak Aloiza biegnie do niej z dzbanem miodu. Pokiwała głową w podzięce za dolewkę. Wciąż ściskała Rinrin w dłoni, o czym przypomniały jej dopiero cichutkie popiskiwania.
- Och wybacz mały- postawiła małą puchatą kulkę obok swojego kufla.
Królik zastrzygł długimi uszami i popatrzył w niebieskie oczy dziewczyny siedzącej z jego właścicielką. Poruszył noskiem i podkicał bliżej.
- Musisz mu wybaczyć, jest bardzo towarzyski- upiła łyk miodu i westchnęła zadowolona. Ciepły płyn przyjemnie rozpływał się po jej gardle i spływał aż do brzucha. To była chyba najlepsza rzecz jaką można było się ogrzać.
- Nazywam się Lakshimi. Miło mi cię poznać- wyciągnęła swoją bladą dłoń w stronę Erazmy.
Starała się być dość ciepła dla nowopoznanej osoby. Wyglądała na dość wystraszoną i nieprzyzwyczajoną do przebywania w karczmie. A bądź co bądź nie było tutaj aż tak źle...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erazma
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 8
Registration date : 16/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Karczma pod ślepym gołębiem   Pon Sie 18, 2014 12:06 am

Raczej nie sądziła, że ktoś do niej podejdzie, ale to było miłe uczucie gdy kobieta przysiadła się do niej. Erazma od razu wiedziała, że musi wyglądać na starsza od niej samej, była bardzo kobieca. Gdy zobaczyła jej uśmiech wyczuła, że jest przyjaźnie nastawiona i znowu uśmiechnęła się delikatnie w jej stronę już będąc mniej skrępowana.
- Jest na prawdę piękny. Jak ma na imię?
Było widać, że ta młoda osoba jak ona zainteresowała się tym o to stworzonkiem. Był na prawdę śliczny, a ona kochała zwierzęta. Jej niebieskie oczy patrzyły na niego uważnie i powoli wysunęła dłoń w jego stronę tak żeby go nie wystraszyć. Durga dłonią uścisnęła delikatnie dłoń nowo poznanej z kolejnym uśmiechem.
- Bardzo miło mi poznać. Masz piękny strój...
Po swoich słowach na jej twarzy pojawiły się delikatne rumieńce, ale patrzyła już bardziej odważnie w stronę swojej towarzyszki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lakshimi
Zielarz
Zielarz
avatar

Liczba postów : 6
Age : 26
Registration date : 07/08/2014
Zwierzęta : Biały królik Rinrin

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Karczma pod ślepym gołębiem   Pon Sie 18, 2014 12:16 am

Dla elfki podchodzenie do różnych osób było raczej codziennością. Starała się nikomu nie narzucać, ale gdy widziała, że ktoś jest zagubiony, szybko szła z pomocą. Jeszcze niedawno sama była nowa i musiała przywyknąć do obecnego otoczenia. Plus jej profesja wymagała dobrych relacji z jak największym gronem. Byłoby jej miło, gdyby ktoś potrzebując uzdrowiciela zgłosił się z tym do niej. W końcu to był jej sposób na życie.
- Rinrin- odpowiedziała patrząc na króliczka- jednak do dzisiaj nie rozgryzłam co to za rasa.
Był naprawdę malutki, z łatwością zmieściłby się w jednej dłoni chyba każdego. Królik podkicał jeszcze bliżej i zaczął muskać nosem palce nieznajomej. Jeśli Lakshimi miała go na oku, stawał się naprawdę odważny! Skoro jego pani z kimś rozmawiała, on też mógł kogoś oczarować.
- Mi również.
Zaśmiała się słysząc uwagę dziewczyny. Miło było usłyszeć taki słodki i szczery komentarz z ust młodej osóbki.
- Dziękuję bardzo. Nie ukrywam iż naprawdę się natrudziłam, aby znaleźć krawca doskonałego w swoim rzemiośle na tyle, aby spełnił moje wymagania.
Znowu upiła trochę miodu i kątem oka obserwowała Rinrina jak wdzięczył się przed nową towarzyszką. Tutaj oklapło mu uszko, tam pokicał w kółko. Widać jemu też się nudziła czasem obecność elfki, skoro aż tak się ucieszył z nowego obserwatora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erazma
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 8
Registration date : 16/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Karczma pod ślepym gołębiem   Pon Sie 18, 2014 12:26 am

- Ri...Rinrin...
Na początku nie wyszło jej za bardzo wymawiając jego imię, próbując je wymówić. Lecz po chwili udało się. Musiała przyznać, że był na prawdę malutki i nigdy nie spotkała takiego stworzonka w podróżach. Sama chciała mieć zwierzątko lecz nie wiedziała czy raczej to jest realne? Erazma była nim zachwycona kiedy tak uroczo kicał i muskał jej dłoń. Zaśmiała się nawet i delikatnie pogłaskała go za uszkiem.
- Jest przepiękny, musisz go bardzo kochać? Widać, że jest szczęśliwy.
Erazma delikatnie znowu go pogłaskała i nie tylko on był zainteresowany, ona również. Jednak po chwili spojrzała na swoją rozmówczynię. Miała piękny strój, ona miała dość pospolity zwykła dziewka mogła go nosić. Dotknęła skrawka materiału, był przyjemny w dotyku.
- Masz przepiękny strój.
Delikatnie przytuliła się do kobiety tak na chwilkę poczuć jaki jest w dotyku. Po czym wyprostowała się spoglądając na nią uważnie. Jej oczy nie schodziły z niej.
- Jest przyjemny w dotyku...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lakshimi
Zielarz
Zielarz
avatar

Liczba postów : 6
Age : 26
Registration date : 07/08/2014
Zwierzęta : Biały królik Rinrin

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Karczma pod ślepym gołębiem   Pon Sie 18, 2014 12:40 am

- Mam nadzieję, że jest szczęśliwy.
Także podrapała króliczka za uchem i przymknęła na chwilę oczy przypominając sobie część wspomnień związanych z tym małym stworzonkiem.
- Dużo razem przeszliśmy, więc jesteśmy dość mocno ze sobą związani.
Próbowała odświeżyć pamięć o wspomnienie, od kogo kupiła Rinrin. Pamiętała tylko tyle, że sprzedawca był naprawdę ekscentryczną personą. Za nic jednak nie mogła odtworzyć jak wyglądał... A wtedy pewnie był to dla niej dość trudny do zapomnienia widok. No cóż... widać ciągły przybytek lat robi swoje. Zbyt młoda jak na elfi wiek to ona nie była.
Zaskoczyło ją, kiedy Erazma przysunęła się, aby ją przytulić. Było to tak niespodziewane, że nie zdążyła zareagować. Pewnie nawet, gdyby mogła, nie powiedziałaby nic złego. Wyglądała na słodką dziewczynę... Nie mogłaby się denerwować czy złościć na tak niewinną istotkę, która na dodatek ją zachwala.
- Prawda- pokiwała głową.
Rzeczywiście materiał był bardzo miły przy skórze. Sama jednak przestała sobie z tego zdawać sprawę po jego codziennym noszeniu. Ot, przywykła do czegoś, co dla niebieskookiej było czymś nowym.
- Ty także lubisz biel, hm?- zapytała patrząc na jej sukienkę. Była skromna, ale ładnie ścięta. Pasowała niemalże idealnie do figury dziewczyny. Dla Lakshimi sukienka była zbyt mało "urozmaicona", sama uwielbiała różnego rodzaju bibeloty, ozdobniki itp. Jednak do Erazmy sukienka wyglądała naprawdę ładnie. Wiadomo, każdy lubi co innego i każdemu ładnie w czymś innym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erazma
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 8
Registration date : 16/08/2014

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Karczma pod ślepym gołębiem   Pon Sie 18, 2014 1:44 pm

- Widać, że jesteście ze sobą związani.
Uśmiechnęła się delikatnie. Coś o tym wiedziała, sama kiedyś przywiązała się do jednego ze stworzeń lecz nie pozwolono jej go zatrzymać. Patrząc na to stworzonko było widać, że jest zadbany, karmiony regularnie i na dodatek szczęśliwy. Erazma nie mogła się na niego napatrzeć, był cudowny.
Sama Erazma była młoda, pomimo tego, że mogła już decydować o sobie nie czuła się jeszcze zbyt dorosła. Co do przytulenia, chciała poczuć ten aksamitny materiał, był miły w dotyku. Właściwie nie chciała żeby kobieta poczuła się nie swojo, ale tak tylko na moment się przytuliła. Dawno tego nie robiła tak po za tym. Zaczesała Czerwone kosmyki włosów za ucho, a grzywka delikatnie opadła jej na oczy. Musiała przyznać, że jej strój był na prawdę piękny, lubiła biel. Spojrzała na nią uważnie niebieskimi oczętami kładąc dłonie na swych kolanach.
- To mój ulubiony kolor. Lubie długie, białe suknie. Sa piękne. Jednak moja jest zwyczajna.
Odpowiedziała zaczepiając stworzonko smyrając go po uchu i łaskocząc po brzuszku. Jej strój był dość pospolity. I musiała przyznać, że przy niej czuła się jak cień. Kobieta była ładna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Karczma pod ślepym gołębiem   

Powrót do góry Go down
 
Karczma pod ślepym gołębiem
Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Tereny Wolne od Władzy :: Dębowy Las-
Skocz do: