Kraina Kayami

Przyłącz się do naszego fantastycznego świata...
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaGrupyUżytkownicyZaloguj

Share | 
 

 Święty las

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Hypnos
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 16
Registration date : 31/07/2014
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Święty las   Sro Sie 06, 2014 4:51 pm

Hypnos nagle zdębiał. Chociaż to było duże niedopowiedzenie. Nie wiedział co się dzieje, przecież to ona pocałowała go pierwsza, a teraz ten mężczyzna.... Zmierzył go wzrokiem. Nie wyglądał na kogoś przypadkowego. Westchnął. Był mięczakiem.
- Chyba już masz kogoś, kto Cię odprowadzi - powiedział do Aranel. Wiedział, że jeszcze kiedyś ją znajdzie. Odwrócił się na pięcie i zrobił kilka kroków. Zaraz miał zamiar odejść, jeszcze tylko chwilę poczeka aby upewnić się, że ona sama tego chce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Święty las   Sro Sie 06, 2014 7:18 pm

Mężczyzna wyskoczył jak filip z konopii. Naprawdę nie miał wyczucia. Gdy złapał ją w pasie i przyciągną do siebie, mimowolnie położyła mu dłonie na klatce piersiowej i zaraz gdy skończył ja całować odepchnęła się od niego. Jak uciekający kot z rąk w których nie chciał przebywać. Spoliczkowała go siarczyście. -Jak, śmiesz!!- krzyknęła, -Kim ty w ogóle jesteś?!- widziała go pierwszy raz na oczy. Przestraszona spojrzała na Hypnosa. Stał jak słup soli i do dodatkowo powiedział coś takiego?! Powinien wyrwać ją z rąk tego faceta. Spojrzała na niego zła. Zarzekał się że ją odprowadzi by nic jej sie nie stało tym czasem, stał jak dureń. Jeżeli w taki sposób miał ją bronic przed jakimiś zbirami. Odwróciła się do nieznajomego i do piero po chwili sobie wspomniała. Jako pani generał znała większośc arystokracji ktora rządziła Kayami, a to był jeden z książąt. Ale kto dał mu prawo ją całować?! Nie znali się osobiście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Orphelin
Książe
avatar

Liczba postów : 21
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Święty las   Sro Sie 06, 2014 9:25 pm

Orphelin zachwiał się nieznacznie gdy dziewczyna gwałtownie go odepchnęła. Chyba te kilkanaście butelek wina i kilka butelek miodu pitnego to jednak za dużo. Uśmiechnął się do siebie. Przynajmniej było bardzo przyjemnie jeśli chodzi o pocałunek, bo spoliczkowanie już trochę mniej. Spojrzał na dziewczynę. Była w jego typie, ładna, uparta a co najlepsze niebezpieczna.
-Kim ja jestem? –Ledwo powstrzymał śmiech, po takiej ilości alkoholu trudno było mu się powstrzymywać w czym ktokolwiek. –Od dzisiaj jestem twoim księciem moja droga. –Mrugnął do niej porozumiewawczo. Zwrócił w końcu uwagę na przylegającego się chłopaka który jednak zaczął odchodzić. Orphelin natychmiast wyprostował się dumnie jakby chciał pokazać, że to jego terytorium.
-Ani się waż zareagować, inaczej wtrącę cię do lochu. –Syknął i dzięki tej złości prawie wytrzeźwiał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hypnos
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 16
Registration date : 31/07/2014
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Święty las   Czw Sie 07, 2014 12:51 pm

Odwrócił się przodem do towarzystwa. Nagle pojawiła się w nim dzika, bohaterska postawa. Wiedział, że będzie tego żałował, ale nie mógł tak po prostu odejść. Nie teraz, kiedy znalazł w sobie siłę.
Słysząc słowa jegomościa zaśmiał się. Widział minę Aranel, ten mężczyzna był chyba kimś ważnym. Ale cóż też Hypnos miał do stracenia? Jedynie Aranel, którą przed chwilą poznał.
Stanął twardo na ziemi. Chwilowo nie był tym mięczakiem, co przed momentem.
Skupił się i wykorzystując swoją nadzwyczajną siłę i szybkość, podbiegł do mężczyzny i wkładając w to całą swoją siłę, popchnął do raz, a porządnie. Powinien odlecieć kilka metrów w tył.
- Aranel - mruknął tylko. Był niemądry, że tak postąpił względem mężczyzny, ale postawił wszystko na jedną kartę - na kartę swojego życia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Święty las   Czw Sie 07, 2014 1:12 pm

Jeden z nich zachowywał się jak błazen, udając dzielnego, a drugi pijak i burdelaż. I co ona biedna miała zrobić? Najmilsze co przyszło jej do głowy to umordować obu. Nie musiał do niej mrugać, gdy tylko spojrzała na Niego z daleka, wiedziała doskonale kim jest, ale jak zawsze nie pamiętała jego imienia. Reakcja Hypnosa na słowa księcia była zrozumiała, ale odepchnąć go? Tylko? Miała nadzieje na coś bardziej efektywnego. Westchnęła zawiedziona i spojrzała na jego przestraszoną minę. Podeszła i położyła mu rękę na ramieniu.
-W tym wypadku to nawet ja Cie nie uratuję od lochów, lepiej żebyś już poszedł- popatrzyła na niego tylko chwilkę, bardziej wpatrywała się w księcia. Pijany dureń był gorszy od trzeźwego. Nigdy nie wiadomo co takiemu wpadnie do głowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Orphelin
Książe
avatar

Liczba postów : 21
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Święty las   Czw Sie 07, 2014 9:25 pm

Miał nadzieję, że mężczyzna z jego królestwa będzie na tyle rozsądny, że się podda i nie zrobi nic głupiego. Czy ten głupek postradał zmysły!? Przecież za napaść na księcia powinien trafić na gilotynę. Gdybym król się o tym dowiedział, kto wie co by się stało. Niech się lepiej cieszy, że Orphelin nie jest w dobrych kontaktach ze swoim ojcem, ale i tak za jego postępowanie należy mu się kara. Przyjrzał się dobrze zbudowanemu poddanemu. No cóż, może straci rękę albo nogę. Nie był pewien.
Oczy Orphelina w pewnym momencie z jasnoszarych zaczęły przybierać barwę całkowicie białą. Jego skóra zaczęła delikatnie się błyszczeć, lecz wystarczyło się jedynie lepiej przyjrzeć by zauważyć, że zamiast skóry książę miał teraz teraz bezbarwne łuski jak u smoka.
-Doigrałeś się –syknął i w mgnieniu oka pojawił się przy Hypnosie. Złapał go niespodziewanie za szyję ściskając bardzo mocno, na tyle by unieruchomić mężczyznę lecz nie połamać mu kości.
-Tak zachowujesz się w stosunku do księcia!?
Kątem oka zerknął na Aranel. Miał jedynie nadzieję, że nic nie łączy tych dwoje. Zachowanie Hypnosa jednak wskazywało na jakiś związek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hypnos
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 16
Registration date : 31/07/2014
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Święty las   Czw Sie 07, 2014 9:32 pm

Hypnos był szybki, ale nie dość szybki. Najwidoczniej mężczyzna był szybszy. No tak... doigrał się.
Zaczął się nieco krztusić, gdy księciunio go przydusił. Spojrzał tylko na Aranel. Ostatnią rzeczą, jaką chciał w tej chwili, to by jego nowa koleżanka była tutaj. Powinna uciekać, ratować się. A z nim... No cóż. I tak był już stracony.
Gdy Orphelin zajmował się duszeniem go, Hypnos wystosował odpowiedniego kopniaka w jego brzuch by zaraz po tym przyłożyć mu pięścią w twarz. Poziom bicia - podstawówka. Ale cóż można było zrobić...? Hypnos taki właśnie był. Był niemądry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Święty las   Czw Sie 07, 2014 9:44 pm

Już teraz nie wiedziała co ma zrobić. Miłe było że się o nią pobili, albo po prostu jej się tak wydawało. Ale, czemu obaj na nią patrzeli. Drażniło ją to jakby to ona miała o wszystkim zdecydować.
-Książę nie przesadzasz trochę?- popatrzyła na Hypnosa. -Chcesz sobie ręcę brudzić takim nieważnym kimś?- co miała innego zrobić? W sumie śmierć tego chłopaka nie była dla niej aż taka istotna i zapewne odeszła by bez słowa, zostawiając ich samych. Postanowiła uratować choć jedno życie.
Podeszła do księcia, położyła rękę na ręce która przytrzymywała gardło Hynosa. Lekko nacisnęła ją w dół, miała nadzieje że ulegnie jej naciskowi i puści chłopaka.
-Chodźmy książę odprowadzę Cię do Twego zamku- uśmiechnęła sie do niego zachęcająco. Miała nadzieje że odpuści i zajmie się nią, a jego zostawi w spokoju. Nie patrzyła w ogóle na Hypnosa. Wiedziała że nie może sobie pozwolić na chwilę słabości. Nie w tym świecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Orphelin
Książe
avatar

Liczba postów : 21
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Święty las   Czw Sie 07, 2014 11:02 pm

Orphelin nie zwracał szczególnej uwagi na nieudane ataki Hypnosa. Jednak w końcu zmrużył oczy zirytowany i syknął ostrzegawczo.
-Przestaniesz się w końcu tak miotać? Zachowałbyś się jak mężczyzna i poniósł konsekwencję swoich czynów. –Nie mógł zrozumieć dlaczego on zachowuje się jak niewyżyte stworzonko. Ile on może mieć lat?
Spojrzał na dłoń dziewczyny, nie trudno było wywnioskować, że dziewczyna chce by uratował życie napastnikowi. Czy mogło coś ich łączyć. Jego jasne oczy zalśniły ostrzegawczo. Fakt nie spoglądała w jego stronę nie znaczył, że się nie znają. Ustąpił jednak pod naporem jej dłoni puszczając szyję mężczyzny. Postanowi jednak dzisiaj wspaniałomyślnie nie uciąć głupcowi ręki.
-Gdybyś zachowywał się bardziej odpowiedzialnie mógłbyś zostać kimś więcej w królestwie. –Jako książe miał bardzo szeroką władzę, bez problemu mógł sprawić by ktoś kto kiedyś nic nie znaczył w królestwie z dnia na dzień stał się ważną osobistością, mógł pomóc w zdobyciu lepszej pracy lub lepszego życia jednak nie robił tego nigdy dla osób które na to nie zasługują.
Złapał Aranel za nadgarstek i przyciągnął do siebie.
-Dobrze wiem gdzie jest mój zamek. –Powiedział powoli spoglądając w jej oczy. –Z resztą nie mam chęci wracać tam sam. Co innego jeśli postanowisz zostać moim gościem. –Na jego twarz wpełzł szyderczy uśmieszek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hypnos
Podróżnik
Podróżnik
avatar

Liczba postów : 16
Registration date : 31/07/2014
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: 10

PisanieTemat: Re: Święty las   Pią Sie 08, 2014 9:51 am

Gdy mężczyzna go puścił, ten pomasował nieco miejsce na szyi. Prychnął cicho. Czyżby próbował go przekupić? Hypnos nie był taki. Nie wróci wszystkich swoich słów, nie padnie mu do butów tylko dlatego, że ten oto księciunio mógłby, ale oczywiście jeszcze nie wie czy chce, dać mu wysoką posadę w królestwie.
Spojrzał na Aranel. No cóż, najwidoczniej był tym beznadziejnym przypadkiem, gdzie ktoś zabierał mu panienkę sprzed nosa. Z resztą, kim on też był! Nikim. I tutaj akurat Orphelin miał rację.
Zmrużył oczy. Już miał coś powiedzieć, ale widząc jak mężczyzna przyciąga dziewczynę do siebie, darował sobie. Jeszcze słysząc słowa księciunia, tym bardziej sobie odpuścił. Wcześniej Aranel sama tędy szła, sama dała mu do zrozumienia, że to bardziej Hypnos potrzebuje ochrony, nie ona. Pozwoliła mu iść tylko dla odczepki. No i co? Miała rację.
Samoocena Hypnosa spadła jeszcze niżej, niż poprzednio.
Mruknął tylko coś do siebie pod nosem, w stylu "wiedziałem" i odsunął się nieco do tyłu.
Nawet jeśli Aranel nie będzie chciała z nim iść, co on ma zrobić? Znów wyjdzie na idiotę.
Popatrzył to na niego, to na nią. Z drugiej strony nie pasowało, by tak po prostu odchodził. Postanowił więc chwilę stać i patrzeć, jak zareaguje na to wszystko czerwonogłowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Święty las   Pią Sie 08, 2014 5:37 pm

Ulżyło jej gdy zobaczyła jak książę puszcza Hypnosa. Naprawdę. Ale nadal nie patrzyła w jego stronę.
Przyglądała się bacznie oczom księcia. Określenie "Gadzina" było jak najbardziej trafne.
Nie był delikatny łapiąc ja za nadgarstek, skrzywiła się lekko, ale szybko się opamiętała. Znów oparła rękę na klatce Orphiela, tym razem delikatnie. Uśmiechnęła się zachęcająco.
-Może chodźmy gdzieś gdzie będzie mniej gapiów- spojrzała kontem oka na chłopaka, po czym szybko wróciła wzrokiem do księcia. -Nie lubię gdy mi się tak ktoś przygląda- cóż, była demonem. Mogła wszystko zwalić na swoje pochodzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Orphelin
Książe
avatar

Liczba postów : 21
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Święty las   Nie Sie 10, 2014 9:55 pm

Orphelin zmrużył delikatnie oczy. Hypnos dał sobie spokój, przynajmniej na razie. Natomiast demonica zdecydowanie chciała go stąd zabrać. Co też ona ukrywała? Fakt, że wypił kilka kufli alkoholu za dużo ale z pewnością nie była to wystarczająca ilość by przyćmić jego zmysły. Najchętniej wycisnął by z niej w jakiś sposób odpowiedź lecz postanowił dać sobie z tym póki co spokój.
Zerknął w stronę Hypnosa.
-Sądzisz, że będzie z nim wszystko w porządku? Nie wygląda najlepiej? –Rzekł wystarczająco głośno by tamten mógł usłyszeć, jednocześnie w jego głosie pojawiła się sztuczna współczująca nuta.
Przyglądał się przez chwilę dziewczynie. Miał kilka pomysłów w jaki sposób mogliby zacieśnić swoją znajomość lecz wiedział, że nie jest to ani czas ani miejsce by narobić trochę hałasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Święty las   Czw Sie 14, 2014 11:28 pm

Na słowa księcia popatrzyła na Hypnosa uważnie. -Nie, raczej nic nie powinno mu być- odwróciła się jakby mówiła o jakimś zwierzęciu, albo mało ważnej rzeczy. Tak właśnie się poczuła, patrząc na stojącego w oddali chłopaka. Może i miał zadatki na kogoś ważniejszego niż przyjaciel. Ale czy chciała zaznajomić się z kimś takim? Sama już nie wiedziała. Popatrzyła na księcia. Ale czy chciała ratować się w ramionach takiego człowieka? Spojrzała na Niego krytycznie. Był przystojny no i jak każda kobieta szukała księcia, a tu sam się znalazł. Pijany i niebezpieczny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Orphelin
Książe
avatar

Liczba postów : 21
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Święty las   Sob Sie 16, 2014 11:05 pm

Postanowił zignorować mężczyznę który jak widać nie zdobył serca Aranel. Taka sytuacja mu jak najbardziej odpowiadała. Lubił brać to co mu się podobało. Nienawidził gdy coś co mu się podobało należało już do kogoś innego. Kąciki jego ust delikatnie uniosły się do góry. Krokiem drapieżnika zbliżył się do dziewczyny. Zaledwie kilka centymetrów dzieliło ich twarze. Zbliżając się objął wzrokiem jej sylwetkę. Dłonią przejechał po jej bluzce tuż przy szyi tak jakby chciał zetrzeć niewidzialny brud. Znał ją dość dobrze. Widywał ją wiele razy gdy jego ojciec odwiedzał Królestwo Piekielnych. Była generałem więc musiała sobie na ten tytuł zasłużyć. Skłamałby gdyby powiedział, że to go nie kręci. Była silna lecz on był silniejszy. Ciekawe co by zrobiła gdyby to on został jej władcą. Zbliżył swoje usta do jej ucha, tak jakby chciał coś wyszeptać lecz po chwili jedynie musnął jej szyję. Delikatnym gestem dłoni objął jej talię. Niby niewinny gest który w rzeczywistości miał sprawdzić, żeby dziewczyna nie mogła mu uciec.
-Czy propozycja odprowadzenia mnie do zamku nadal aktualna? –Zagadną z miną niewiniątka. –Nie chciałbym się zgubić. –Rzekł wpatrując się w jej usta jak spragniony w butelkę wody.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Święty las   Sob Sie 16, 2014 11:21 pm

Stała pewna siebie. Bo cóż, księcia nie miała się co bać. Nikt do końca nie znał jej możliwości i nadal uważano że generałem została tylko za zasługi i talent do walk. Nikt nie wiedział o niej zbyt wiele.
Bliskość Orphiela była na niej czymś przyjemnym. Był inny niż Hypnos. Jego dotyk na jej ciele zostawiał ciepłe ślady, jakby rozpalał jej skórę niewidzialnym płomieniem. Mimo wszystko było to przyjemne.
Jego ręka owinęła sie w okół jej tali, na tyle mocno by nie mogła mu uciec i na tyle delikatnie że nie narobił by jej tym siniaków. Spojrzała mu w oczy. Cóż, czarujący młodzian, ale nie chciała znów być jedną z tych dziewczyn które poddały się tylko czarującym oczom i przystojnej twarzy.
Zmierzyła go wzrokiem, ciało też miał całkiem niczego sobie.
-Oczywiście. Moim zadaniem jest pomoc królewiczom w potrzebie- powiedziała kokietując go przy tym odrobinę. -Pod moją ochrona dotrzesz książę, cały i zdrowy- uśmiechnęła się złośliwie.
Była ciekawa co też on knuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Orphelin
Książe
avatar

Liczba postów : 21
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Święty las   Nie Sie 17, 2014 12:47 am

Nie przysłuchiwał się dokładnie jej słowom. Jednym uchem wpadało a drugim wypadało. Wpatrywał się natomiast w jej pięknie wykrojone usta i wyglądającą jak aksamit skórę. Miał ochotę ściągnąć z jej ubranie i sprawdzić, czy jej skóra jest wszędzie tak apetycznie jasna, i czy w taki sam sposób odbija każde promienie światła. Już chciał wyciągnąć rękę w jej stronę lecz przypomniało mu się, że coś przed chwilą  do niego mówiła. Zmrużył delikatnie oczy by móc się zastanowić co to było. W końcu przywołał na twarz jeden ze swych czarujących uśmiechów.
-Nie wątpię w twe umiejętności. –Rzekł z jednoznacznym spojrzeniem. Nie wątpił, że jej umiejętności są…jakby to opisać, specjalne? W końcu jego ojciec który jest królem Przedwiecznych obecnie rządzi także królestwem Piekielnych a także podejmuje najważniejsze decyzje w Terenach Neutralnych gdyż jego kuzynki nie zawsze bywają kompetentne, on nigdy nie wybiera byle kogo na wysokie stanowiska. Spojrzał na ciemne niebo. Uwielbiał taką porę.
-Mam jednak nadzieję, że prócz odprowadzenia utulisz mnie do snu. Bo widzisz…-przerwał na chwilę, pochylił się, gdyż była od niego dużo niższa i musnął ustami jej skronie. –ja mam bardzo duże problemy z zasypianiem. Niewyspany książę to zły książę. –Ostatnie zdanie prawie wymruczał jej do ucha. Jego usta pojawiły się przy jej szyi, jego oddech był wyczuwalny na jej skórze. Drażnił się z nią, raz chuchając a raz całując jej skórę. Przez chwilę nie przerywał swego rytuału. W końcu jednak wyprostował się z delikatnym uśmiechem.
-Ruszamy? –Zapytał jakby to on się tutaj najbardziej niecierpliwił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aranel
Generał
Generał
avatar

Liczba postów : 100
Registration date : 04/12/2009
Zwierzęta : 100

Karta postaci
Srebrniki: Wystarczająco dużo do przeżycia

PisanieTemat: Re: Święty las   Pon Sie 18, 2014 12:39 am

Mówił wszystko takim tonem że aż ciarki przeszły jej po plecach. Niby go słuchała, a jednak nie wiedziała co ma mu odpowiedzieć. Gdy schylił się nad nią, szepcząc jej cicho do ucha, otrząsnęła się lekko z amoku.
-Książę, to nie należy do zakresu moich zadań-dodała czując na szyi, jego lekkie pocałunki, a zaraz po nich gorący oddech. Napalony, pijaczyna pomyślała. W tym momencie miała dwie opcje. Albo zagrać w jego grę, albo po prostu po wojskowemu odprowadzić księcia do domu. Położyła delikatnie rękę na jego klatce piersiowej. Znów poczuła wyrzeźbione mięśnie. Musiał całkiem nieźle wyglądać bez koszulki.
-Ruszajmy- odpowiedziała, spokojnie, ukrywając przed nim niezdecydowanie.
Dzisiejszy wieczór należał do jednych z tych dziwacznych, które ona zazwyczaj przesiadywała w domu studiując stare księgi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://atterlassus.pinger.pl
Orphelin
Książe
avatar

Liczba postów : 21
Registration date : 31/07/2014

PisanieTemat: Re: Święty las   Czw Sie 21, 2014 6:32 pm

Postanowił się nie opierać. Zwłaszcza, że do głowy przyszedł mu szatański plan. Przytaknął niby od niechcenia i pomaszerował z dziewczyną. Co jakiś czas starał się ją zagadać na niby banalny temat udając, że alkohol który już dawno z jego organizmu wyparował wciąż na niego działa. Przystosował nawet swój krok żeby był delikatnie chwiejny. Tak też oboje opuścili to miejsce i wyruszyli do zamku.

(opuszczają razem temat do http://rasyfantasy.forumpolish.com/t1316-komnata-ksieca-w-prawym-skrzydle#77620 )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Święty las   

Powrót do góry Go down
 
Święty las
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Kraina Kayami :: Królestwo Przedwiecznych :: Lasy starych świątyń-
Skocz do: